Czy musze mieć zgode od PRO na sciągniecie programow z Internetu?

  • Autor wątku Autor wątku Zdzishard
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

Zdzishard

Użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
140
Obecnie jest takie stanowisko organow scigania: że aby cokolwiek sciągnać z internetu to musze miec dla swojego bezpieczenstwa zgode od Stowarzyszenia PRO w Warszawie na ściaganie i posiadanie w swoim komputerze zasobow sciagnietych z internetu. Nieposiadając takiego zezwolenia bede odpowiadal karnie za każdy program sciagniety z internetu nie wazne czy to shareware czy wersja pelna czy instalka czy juz zainstalowany czy nawet jako freware.

XXXXXXXXXXXXXX (za politykę dziękujemy, są od tego inne fora - mod.)
Nawet za samo posiadanie mp3 nieznanych wykonawcow i o nie znanej wartosci. Wspoloskarzony posiadal w swoim komuterze takich plikow 10 tj odpowiada z art 115 ust 3 prawa autorskiego.

I gdzie tu mala szkodliwosc społeczna czy to wygorowane zachcianki prokuratury aby zwiekszyc statystyke wykrywalnosci przestepst?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To jakaś kompletna bzdura.
Jeżeli masz jakiś konkretny problem prawny, to proszę go rzeczowo opisać.
 
No mi tez sie to nie podoba ale po kolei dla przypomienia.

W akcie oskarzenia miedzy innymi jest zarzut mi postawiony cytuje

"w okresie od ... do ............ w celu osiagniecia korzysci majatkowej uzyskał poprzez sciagniecie z Internetu i innych nosnikow skopiowanie bez zgody osob uprawnionych nastepujace programy komputerowe no i tu cala lista oraz 75tys plikow mp3 na szkode Zaiks i SPAV."

Z tym ze do wiekszosci z nich posiadalem w dniu aresztowania komputerow tak jak plyty instalacyjne ktore to nie byly brane pod uwage poprostu oddano mi je a zainteresowano sie tylko nosnikami nagranymi jako kopie. oraz wszystkimi innymi nosnikami USB w tym urzadzeniami Blututh i na podczerwien , oraz WiFi nawet komputertry z naklejka licencyjną, "dyski z odzysku ze smietnika" lub przekazane komputery jako odpad.
Sprzet zabrano mi na podstawie nakazu jako dowod w sprawie o uzyskanie programu komputerowego - i tu nie wskazano jakiego.

Pomimo posiadanej licencji na TC i WinRar czy inne shareware oraz programy serwisowe lub freeware takie jak to Adobe Reader czy tak i one zostały zawarte w akcie oskarzenia ale dla kazdej wersji osobno jako uzyskane z Internetu na szkode wlasnie Polski Rynek Oprogramowania Warszawa. Prosilem o wyjasnie to zostalo mi to dzis wytlumaczone tak jak w moim poscie ze musze miec zgode na sciaganie jakichkolwiek programow z internetu gdyz ponoc minister kultury i sztuki zezwolil tej organizacji do scigania wszystkich internautow w Polsce za sciaganie programow z internetu i ich posiadanie w swoim komputerze nie wazne czy instalek czy juz zainstalowanych.

A jesli chodzi o pliki mp3 pochodza one w przewazającej ilosci z systemu ASRR uzyskane w toku prowadzonych czynnosci zleconych o ktorych jest mowa w prawie telekomunikacyjnym - tutaj niezrozumiale jest iz ZAIKS czy SPAV przypisuje sobie prawo do wszystkich plikow bez zapoznania sie z ich trescią ktore to same w sobie obejmuje tajemnica telekomunikacyjna.

Ale czy to jest wszystko zgodne z polskim prawem? Co tu jest grane?

Dla informacji moja sprawa jeszcze sie nie rozpoczela tzn nie zostal odczytany akt oskarzenia z przyczyn proceduralnych.
 
PRO Informuje iż jest organizacją zbiorowego zarzadzania prawami autorskimi do programów i utworów komputerowych firm, producentow oprogramowania, ktorzy nie mają prawnych przedstawicieli na terenie RP i nie uzieli jakichkolwiek zezwolen a tym bardziej na sciaganie z Internetu programow instalacyjnych gdyz nie jest upowaznione.

Naczelną zasadą tej organizacji jest miedzy innymi przeciwdziałanie naruszeniom prawa autorskiego.

Skoro mam zazut iż bez zgody i na szkode PRO sciągnłem oprogramowanie z Internetu ( posiadanie gdyz nie instalowałem ani nie udostepniałem) to czy uzyskanie od tego stowarzyszenia zgody nie jest przeciwdzialaniem przeciwko naruszeniom praw autorskich?

Za tydzien rozprawa
 
w celu osiagniecia korzysci majatkowej
Pytanie, czy jest niezbity dowód, że taki był właśnie cel oskarżonego. Skąd pewnośc, że cel nie był inny. Kiedy pisano te zapisy, korzyść majątkowa była korzyścią piratów handlujących płytami na giełdach komputerowych. Po to właśnie wpisano ten warunek szczególny, a tym samym taka korzyść nigdy nie była przypisywana kupującym cokolwiek. Zwłaszcza, ze cele mogą być różne np. edukacyjne. Bo nie każde są zarobkowe.
Być może teraz kodeks karny w Polsce traktuje się rozszerzająco, lub ktoś wyszedł z założenia nieracjonalności ustawodawcy, który przy takiej interpretacji zdublował znamiona czynu stwierdzając, że Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu uzyskania cudzego programu komputerowego.
Druga sprawa to czy zostało udowodnione, że wszystkie wymienione pliki na dysku zostały uzyskane w sposób nielegalny i to uzyskane przez oskarżonego? Bo to, że są na nośniku jednoznacznie chyba tego nie dowodzi, bo niby jak.
A już całkiem nie rozumiem (ale się nie znam) na jakiej podstawie można skarżyć za pozyskiwanie muzyki (!) i to do tego nieznanego autorstwa, za naruszanie praw, do tego z domniemanymi korzyściami majątkowymi, kogoś kim może być sam oskarżony!
Przecież w tym wypadku utwory mogą być jego własnym dziełem.
Jeśli jest tak jak Zdzishard pisze, to w tym kraju robi się coś naprawdę niedobrego.
Przepraszam za bardziej moralną niż polityczną dygresję.
Taka sprawa (jesli prawdziwa) to naprawdę nadaje się do nagłośnienia na pierwsze strony portali.
 
johnathan napisał:
w celu osiagniecia korzysci majatkowej
Pytanie, czy jest niezbity dowód, że taki był właśnie cel oskarżonego.

Moim zdaniem nie. ale to bedzie wazyl sad. nie zatrzymano mi kopii instalek w trakcie sprzedazy bo nigdy nie sprzedawałem nie zatrzymano mi komputerow w trakcie przesylania plkow bo tego nie robilem. zreszta biegly imnformatyk wskazal iz jest zainstalowany program emule ale rowniez wskazal iz nie ma zadnych sladow w systemie abyktokolwiek pobral odemnie dane. A pomimo to zazut w akcie oskarzenia za rozpowszechniania mp3 i inych programow jest
a zazczmy iz ie kazda moje mp3 jest muzyką. Pliki te rowniez pochodza z systemu automatycznej rejestracji rozmow z central telefonicznych uzyskane te zasoby w trakcie prac zleconych i same z tego powodu sa chronione prawem telekomunikacyjnym.


johnathan napisał:
Druga sprawa to czy zostało udowodnione, że wszystkie wymienione pliki na dysku zostały uzyskane w sposób nielegalny i to uzyskane przez oskarżonego? Bo to, że są na nośniku jednoznacznie chyba tego nie dowodzi, bo niby jak.

Nie Policjanci oddali mi oryginalne plyty a zainteresowali sie tylko nosnikami, pendrive CDR nawet zatrzymano mi Blootuth oraz podczerwien, dyski ze smietnikow i komputerry z odpadow. Nie bylem przesluchiwany na okolicznosc posiadanym zasobow jako swiadek. zostal mi przypisany dodatkowy koputer tak wynikaloby z listy dowodow rzeczowych mi zatrzymano szt 4 a wykazano 5 szt a w uzasadnieniu wskazano iz wszystkie te rzeczy zabrano ode mnie z domu. Na te okolicznosc powolalem swiadkow i policjantow oraz zlozylem wniosek o badania daktyloskopijne sprzetu. - niewykonano

johnathan napisał:
[A już całkiem nie rozumiem (ale się nie znam) na jakiej podstawie można skarżyć za pozyskiwanie muzyki (!) i to do tego nieznanego autorstwa, za naruszanie praw, do tego z domniemanymi korzyściami majątkowymi, kogoś kim może być sam oskarżony!
Przecież w tym wypadku utwory mogą być jego własnym dziełem.

Tak 7 utworow jest autorstwa kolegi Bandzur ktorego dysk zostal zatrzymany u mnie - Posiadam naklejki KOA na sprzecie ktorego uzywam, Licencje na TC i WinRar RealPlayer ktore zalaczyle jak rowniez przedstawilem Pisma firm na progamy serwisowe ktorych uzyskalem tzn sciagnolem z internetu jako wieloletni wspolpracowik firmy. Niestety ale organizacja PRO sciga mnie za ich uzyskanie a raczej posiadanie nie liczac sie ze zdaniem autorów i dystrybutorów progrmów ktorzy jasno stwierdzają iz mi dają prawo do ich uzywania. Ale neistety policjanci jak groch o sciane.

No niestety w Polsce coraz czesciej dochodzi do moim zdaniem naduzywania wladzy
 
No to jak nie dowiedziono, że pozyskałeś coś nielegalnie (kopie CD czy instalki nie są tego dowodem a rachunków nie musisz trzymać), ani celu korzyści majątkowej, ani że cokolwiek udostępniłeś a jeszcze przypisano Ci sprzęt, który nawet nie jest Twój, to musiałeś komuś solidnie nadepnąć na odcisk.
Trzymam kciuki, mam nadzieję, że masz dobrego adwokata i że nie będziesz musiał udowadniać własnej niewinności.
 
***
Już raz za politykowanie podziękowano. Nie dociera?
***


Toczylem batalie z ZUS oto iz ich system komputerowy byl wadliwy a raczej nadal jest i na tej podstawie wydawane sa bledne decyzje o wysokosci swiadczen, czy zobowiazan co udowodnilem na sali sadowej Po zawiadomieniu ASSECO Poland SA i PROCOM INVESTMENT SA o bledach w algorytmie w ciagu 3ch dni mialem funkcjonariuszy CBS w domu.

Sprawa z ZUS zakonczy sie PATEM Prawnzm gdyz uchwalono Ustawe umozeniowa co powoduje iz moja sprawa o fikcyne zadluzenie stanie sie bezprzedmiotowa
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra