K
kociokwik101
Witam,
od conajmniej 5 lat leczę się na zatoki …a dokładniej zatoki szczękowe. Początkowo byłam leczona objawowo...stwierdzono przewlekłe zapalenie zatok. Leczenie nie przynosiło jednak skutków…czułam się coraz gorzej! Ciągle przeziębiona, zachrypnięta, z bolącym gardłem, bez powonienia, oddychająca ustami, z ogromnym bólem zdrowych zębów…ogólnie masakra.:/ Byłam w sanatorium, następnie tomografia i wyszły polipy zatok szczękowych. W następstwie przeprowadzono operację fess, następne sanatorium, ciągłe leczenie farmakologiczne i czasowe zabiegi fizjoterapeutczne…poprawa komfortu życia – niestety chwilowa! Po drugiej tomografi okazało się, że polipy odrosły i trzeba byłoby poddać się kolejnej operacji…lub męczyć się!:/ Dodam, że jestem osobą młodą…przed 30 rokiem życia i taki ciągły dyskomfort życia – katar, kapiąca z nosa „woda” z pękających kiedy tylko chcą polipów, chrypa, nosowanie, „zatkany” nos, problemy z oddychaniem, bóle zębów…nie da się z tymi objawami „normalnie” „zdrowo” żyć i pracować!!!
I stąd moje pytanie…czy można na podstawie tej jednostki chorobowej, ciągłego leczenia i złego stanu zdrowia starać się o przyznanie statusu człowieka niezdolnego (w określonym przez komisję zakresie) do pracy??? Czy ktoś na podstawie swojej historii choroby mógłby napisać czy jest jakakolwiek szansa i jak się za to zabrać. Wszystkie konstruktywne uwagi, opinie mile widziane…z góry dzięki za odp!
Pozdrawiam!
od conajmniej 5 lat leczę się na zatoki …a dokładniej zatoki szczękowe. Początkowo byłam leczona objawowo...stwierdzono przewlekłe zapalenie zatok. Leczenie nie przynosiło jednak skutków…czułam się coraz gorzej! Ciągle przeziębiona, zachrypnięta, z bolącym gardłem, bez powonienia, oddychająca ustami, z ogromnym bólem zdrowych zębów…ogólnie masakra.:/ Byłam w sanatorium, następnie tomografia i wyszły polipy zatok szczękowych. W następstwie przeprowadzono operację fess, następne sanatorium, ciągłe leczenie farmakologiczne i czasowe zabiegi fizjoterapeutczne…poprawa komfortu życia – niestety chwilowa! Po drugiej tomografi okazało się, że polipy odrosły i trzeba byłoby poddać się kolejnej operacji…lub męczyć się!:/ Dodam, że jestem osobą młodą…przed 30 rokiem życia i taki ciągły dyskomfort życia – katar, kapiąca z nosa „woda” z pękających kiedy tylko chcą polipów, chrypa, nosowanie, „zatkany” nos, problemy z oddychaniem, bóle zębów…nie da się z tymi objawami „normalnie” „zdrowo” żyć i pracować!!!