G
Garibaldi
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 31
Witam,
Na temat allegro jest już sporo na niniejszym forum, ale tym razem ja mam problem z tym związany. Sprzedałem za pośrednictwem allegro używaną kamerę "JVC MX - 7000" za cenę 150 zł. (cena tak niska ze względu na to, że sam nabyłem ją na allegro ok. 1,5 roku temu). Wypisałem w treści aukcji wady jakie posiadała, które były dosyć poważne aby świadomie podjąć decyzję o kupnie.
Po otrzymaniu kamery, kupujący wysłał mi wiadomość, że odszukał wadę, której nie uwzględniłem (jakiś obłamany fragment plastiku ruszający się wewnątrz wizjera). Kupujący nie domagał się jednak reklamacji itp.
Po upływie 10 dni (jeśli dobrze wnioskuję z otrzymywanych maili w jedenastym dniu) kupujący stwierdził, że kamera, którą mu sprzedałem jest podróbką, przez co złamalem prawo. Dokładnie chodziło o to, że używałem nazwy "JVC", zamiast "MXJVC", co ponoć wskazuje na to, że kamera jest podróbką. Niefortunne "MX" wymieniłem jednak w nazwie modelu "JVC MX - 7000", a ponadto zamieściłem skany oryginalnego pudełka gdzie były dokładne informacje na temat sprzętu i wyraźnie widniał napis "MXJVC MX - 7000". W tekście aukcji operowałem nazwą "JVC" w przekonaniu, że taka w istocie jest ogólna nazwa firmy.
Teraz kupujący domaga się zwrotu pieniędzy, w przeciwnym razie skieruje sprawę na allegro, a allegro skieruje ją "dalej".
Proszę o obiektywną ocenę. Czy okazałem się "oszustem"?
Czy kupujący ma prawo żądać zwrotu pieniędzy?
Z góry dziękuję użytkownikom za poradę.
Na temat allegro jest już sporo na niniejszym forum, ale tym razem ja mam problem z tym związany. Sprzedałem za pośrednictwem allegro używaną kamerę "JVC MX - 7000" za cenę 150 zł. (cena tak niska ze względu na to, że sam nabyłem ją na allegro ok. 1,5 roku temu). Wypisałem w treści aukcji wady jakie posiadała, które były dosyć poważne aby świadomie podjąć decyzję o kupnie.
Po otrzymaniu kamery, kupujący wysłał mi wiadomość, że odszukał wadę, której nie uwzględniłem (jakiś obłamany fragment plastiku ruszający się wewnątrz wizjera). Kupujący nie domagał się jednak reklamacji itp.
Po upływie 10 dni (jeśli dobrze wnioskuję z otrzymywanych maili w jedenastym dniu) kupujący stwierdził, że kamera, którą mu sprzedałem jest podróbką, przez co złamalem prawo. Dokładnie chodziło o to, że używałem nazwy "JVC", zamiast "MXJVC", co ponoć wskazuje na to, że kamera jest podróbką. Niefortunne "MX" wymieniłem jednak w nazwie modelu "JVC MX - 7000", a ponadto zamieściłem skany oryginalnego pudełka gdzie były dokładne informacje na temat sprzętu i wyraźnie widniał napis "MXJVC MX - 7000". W tekście aukcji operowałem nazwą "JVC" w przekonaniu, że taka w istocie jest ogólna nazwa firmy.
Teraz kupujący domaga się zwrotu pieniędzy, w przeciwnym razie skieruje sprawę na allegro, a allegro skieruje ją "dalej".
Proszę o obiektywną ocenę. Czy okazałem się "oszustem"?
Czy kupujący ma prawo żądać zwrotu pieniędzy?
Z góry dziękuję użytkownikom za poradę.