Czy papież posiada świat?

  • Autor wątku Autor wątku kube13
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie znasz treści a pytasz czy prawda? ;)
 
w jakim sensie "posiada" świat? jest właścicielem :)

retoryka przypomina mi polską gazetę "fakty i mity" pełną nacechowanych emocjonalnie określeń typu "czarny okupant", "agent obcego państwa", "spasiony pasożyt", itd. itp.

jedyne czego mi tu "brakuje" to protestanckich bredni o liczbie 666 ukrytej w godle papieskim :)
 
Seb72 napisał:
w jakim sensie "posiada" świat? jest właścicielem :)

retoryka przypomina mi polską gazetę "fakty i mity" pełną nacechowanych emocjonalnie określeń typu "czarny okupant", "agent obcego państwa", "spasiony pasożyt", itd. itp.

jedyne czego mi tu "brakuje" to protestanckich bredni o liczbie 666 ukrytej w godle papieskim :)
The Pope claims to own the entire planet through the laws of conquest and discovery. (Papal Bulls of 1455 and 1493) w takim sensie, i jakies dokumenty papieskie otym mają mówic ponoć. Mnie też to przypomina różne rzeczy ale prawda zazwyczaj bywa tak nieprawdopodobna że nikt w nią nie chce wiezyc (juz od paru lat śledzę prawde i jest dość szokująca dla większości ludzi). Kwestia jest taka żeby ktoś się na temat tego wypowiedział kto ma jakieś szersze pojęcie. Przypuszczalnie do papieża sie nie dodzwonie. Apropos ukrytego 666 to moge przynieść ci zdjęcie piramidy z okiem która jest w mojej parafii ale zapewne ona wg kościoła niema nic wspólnego z tą na dolarach.
 
musimy rozgraniczyć stosowanie prawa od myślenia mitologicznego i życzeniowego.

owszem, na płaszczyźnie religijnej, interpretując odpowiednio świętą księgę można uczepić się słów "paś baranki moje" (mówi to w Ewangelii którejś tam Jezus do Szymona zwanego Piotrem) i z tego wywieść że Piotrowi (i jego następcom) podlega cały kościół i szerzej cały świat. W tym sensie podlega że każdy kto uzna taką interpretację ewangelii powinien uznać także prymat piotrowy poszczególnych papieży itd.itp. ALE TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z PRAWEM

bywały w historii ludzkości koncepcje "prawne" takie jak w średniowiecznej mongolii, gdzie cesarza mongołów uznawano za właściciela świata i właściciela wszystkich ludzi. Oczywiście na pytanie czy papież posiada świat "w ujęciu mongolskim" odpowiedź jest negatywna.

trzeba także zwrócić uwagę na wieloznaczność używanego potocznie słowa "posiadać".

czasami potocznie używamy określenia "mieć żonę i dziecko" a czasami "posiadać żonę i dziecko" ale to nie oznacza że żonę czy dziecko możemy pokroić na części zamienne i sprzedać (tak jak wolno nam zrobić z posiadanym samochodem - sprzedać np. silnik a resztę zezłomować).

odnośnie "śledzenia prawdy" :) kruciutko: BUAHAHAHAHA
 
hahaha... Seb72, użyłeś niesamowicie drastycznego porównania, ale masz rację

ktoś kto "posiada" żonę, dziecko lub teściową faktycznie nie ma uprawnień, aby "wyciąć i sprzedać" jakąś "część" (np. wątrobę, nerkę, itp.) mimo że miałby takie uprawnienia w stosunku do posiadanego samochodu...

wracając do papieża, jeśli nawet "posiada" on wiernych czy "posiada" cały świat - to może co najwyżej (jak ojciec "posiadający" dziecko) pouczać, wychowywać, nauczać, itp. ale nie ma uprawnień właścicielskich (takich jakie ma właściciel samochodu w stosunku do swojego pojazdu).
 
no ale naprawde chodzi tu o faktyczny stan posiadania a nie metaforyczny !!!
 
jednego jestem pewien - komputer którego używam do pisania na forum napewno nie jest własnością ani watykanu ani pana jerzego bergolio (pseudonim "artystyczny" Franciszek) ale z całą pewnością jest MOJĄ własnością :)
 
Powrót
Góra