E
EwaZdrzewa
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 55
Sytuacja z dzisiaj:
ide sobie chodnikiem wspoldzielonym ze sciezka rowerowa. 100m przed soba widze, ze na sciezce rowerowej stoi centralnie zaparkowany samochod (sciezka byla blizej drogi niz chodnik i dlatego samochod wjechal tam). Na szczescie z naprzeciwka nadjezdza w moja strone radiowoz z predkoscia 20-30km/h (czyli nigdzie plinie nie jechali). Przejezdza 5m obok tego zaparkowanego auta i nic!!! Gdy jest na mojej wysokosci chodnika zwracam sie do panow, bo mieli otwarte okna: panowie, a widzieliscie ten samochod na sciezce? Oni rzucili sie do lusterek i ... nic. Nie zwolnili, nie zatrzymali sie, nie zareagowali.
Poczekalam sobie jeszcze pol godziny na miejscu, myslac ze wezwali inny partol. Nie. Widocznie rowerzysci nie byli warci interwencji.
Czy naprawde panom mundurowym trzeba patrzec na rece na kazdym kroku w tym kraju? Gdy pare dni temu byl mecz Polska-Anglia to radiowoz z glosno wlaczonym radiem (lub przenosnym TV) stal w pobliskim parku przez 2 godziny. Szlam akurat po pizze i wracalam, wiec wiem, ze panowie nie zatrzymali sie tam na 5 minut.
Przyzwyczajona jestem do zachodnich standardow policji dlatego takie zachowania strasznie kluja mnie w oczy.
ide sobie chodnikiem wspoldzielonym ze sciezka rowerowa. 100m przed soba widze, ze na sciezce rowerowej stoi centralnie zaparkowany samochod (sciezka byla blizej drogi niz chodnik i dlatego samochod wjechal tam). Na szczescie z naprzeciwka nadjezdza w moja strone radiowoz z predkoscia 20-30km/h (czyli nigdzie plinie nie jechali). Przejezdza 5m obok tego zaparkowanego auta i nic!!! Gdy jest na mojej wysokosci chodnika zwracam sie do panow, bo mieli otwarte okna: panowie, a widzieliscie ten samochod na sciezce? Oni rzucili sie do lusterek i ... nic. Nie zwolnili, nie zatrzymali sie, nie zareagowali.
Poczekalam sobie jeszcze pol godziny na miejscu, myslac ze wezwali inny partol. Nie. Widocznie rowerzysci nie byli warci interwencji.
Czy naprawde panom mundurowym trzeba patrzec na rece na kazdym kroku w tym kraju? Gdy pare dni temu byl mecz Polska-Anglia to radiowoz z glosno wlaczonym radiem (lub przenosnym TV) stal w pobliskim parku przez 2 godziny. Szlam akurat po pizze i wracalam, wiec wiem, ze panowie nie zatrzymali sie tam na 5 minut.
Przyzwyczajona jestem do zachodnich standardow policji dlatego takie zachowania strasznie kluja mnie w oczy.