Czy prawo "lądowe" to zaadoptowane prawo morskie ?

  • Autor wątku Autor wątku mroovkoyad
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mroovkoyad

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
2
W filmie "Zeitgeist" wyrażono pogląd, jakoby w USA prawo lądowe było faktycznie przekształconym prawem morskim. Miałoby z tego wynikać, że każdy zarejestrowany człowiek posiadający dowód osobisty według prawa traktowany jest jak osoba prawna, analogicznie do statku morskiego, który zawijając do portu danego państwa podlegał całkowicie jego prawu. Fakt, iż imię i nazwisko w dowodzie osobistym wypisane jest wielkimi literami ma rzekomo świadczyć właśnie o tym, jak traktowany jest przez prawo jego właściciel. W filmie tym sugeruję się również, że w chwili zajmowania miejsca przy sędzi na sali sądowej dana osoba symbolicznie "zawija do portu", co jest równorzędne ze zgodą na podleganie prawu obowiązującemu w tym "porcie".
Trudno mi jest zweryfikować prawdziwość twierdzeń zawartych w tym filmie, dlatego zwracam się do osób w tej dziedzinie wykształconych. Pragnę również wiedzieć, jeśli te informacje okażą się prawdziwe, czy polskie prawo również oparte jest na prawie morskim (wszak imię i nazwisko w polskim dowodzie osobistym również pisane są wielkimi literami).
Choć część sformułowań przeze mnie użytych z pewnością nie jest właściwa, liczę, że osoba wykształcone w mym pytaniu się rozezna.
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
 
Dziękuję za konstruktywną odpowiedź ! Super forum !!!
 
Statek morski (również przebywający w obcym porcie) stanowi terytorium kraju portu macierzystego (bandery) i na takim statku obowiązuje prawo macierzystego kraju.

Niemniej jednak w pewnym zakresie (kontrola celna itp) podlega prawu lokalnemu i władze miejscowe mają tu dosyć szerokie kompetencje.
 
Już myślałem że większych bredni dziś nie przeczytam. Ale jednak się myliłem.
 
Pejotwroc napisał:
Już myślałem że większych bredni dziś nie przeczytam. Ale jednak się myliłem.

Na portalach społecznościowych są całe, nawet dość spore, grupy osób wyznających „prawo naturalne”. W większości sprowadza się to do jednego podstawowego problemu: jak nie zapłacić/uniknąć mandatu/kary/opłaty/podatku/innej sankcji lub nie płacić długu. Niestety pandemia tylko pogłębiła to zjawisko i ludzie się wzajemnie nakręcają wymyślając coraz to dziwniejsze pomysły.
 
wątek odkopany po 10 latach i to nie na 1 kwietnia, ale w listopadzie :)

mam pytanie: jaka władza i na jakiej podstawie prawnej uchwaliła to "prawo morskie"?
i gdzie ono jest opublikowane: w jakim dzienniku urzędowym?
 
Powrót
Góra