Czy prokurator może twierdzić, że kasacja stronie nie przysługuje, jeżeli wyrok jest zgodny ze stanowiskiem prokuratora?

  • Autor wątku Autor wątku Pulemiot
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pulemiot

Użytkownik
Dołączył
11.2025
Odpowiedzi
74
Witam,

chciałbym zapytać o pewną kwestię dotyczącą postępowania kasacyjnego w sprawie karnej.

W mojej sprawie, po prawomocnym wyroku sądu II instancji, zwróciłem się m.in. do Prokury Okręgowej z wnioskiem o wyjaśnienie podstaw oskarżenia. W toku korespondencji przedstawiono mi stwierdzenie, jakoby stronie nie przysługiwała możliwość wniesienia kasacji przez Prokuratora Generalnego w sytuacji, gdy prawomocny wyrok był zgodny ze stanowiskiem prokuratora.

Chodzi mi dokładnie o sens takiego twierdzenia: czy zgodność prawomocnego wyroku ze stanowiskiem prokuratora rzeczywiście może mieć wpływ na samo istnienie prawa strony do wniesienia kasacji albo możliwość skorzystania z tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia?

Nie chodzi mi przy tym o ocenę konkretnej sprawy pod kątem tego, czy kasacja w moim przypadku była zasadna, lecz o samą zasadę prawną.

W mojej sprawie problem polegał na tym, że kwestionowałem m.in. sposób oceny materiału dowodowego przez sądy obu instancji. W szczególności podnosiłem, że uzasadnienie sądu odwoławczego nie odnosiło się w sposób pogłębiony do części zarzutów apelacyjnych, a niektóre ustalenia faktyczne zostały wyprowadzone bardziej z domniemań niż z konkretnie wskazanych dowodów.

Dlatego chciałbym zapytać osoby mające wiedzę z zakresu postępowania karnego:

  1. Czy fakt, że prawomocny wyrok jest zgodny ze stanowiskiem prokuratora, może powodować, że stronie nie przysługuje kasacja?
  2. Czy stanowisko prokuratora w tej kwestii ma jakiekolwiek znaczenie dla samej dopuszczalności kasacji wnoszonej przez stronę?
  3. Czy są jakieś przepisy, które uzależniają możliwość wniesienia kasacji przez stronę od tego, czy wyrok był zgodny ze stanowiskiem prokuratora?
  4. Jeżeli takie twierdzenie prokuratora jest nieprawidłowe, to jak należałoby je rozumieć — jako błędną interpretację przepisów czy być może jako odniesienie do jakiegoś szczególnego ograniczenia dotyczącego kasacji?
Będę wdzięczny przede wszystkim za odpowiedzi oparte na konkretnych przepisach k.p.k. lub orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Z góry dziękuję za rzeczowe odpowiedzi.
 
Zgodność wyroku ze stanowiskiem prokuratora w żadnym wypadku nie odbiera stronie prawa do kasacji ani nie ogranicza możliwości wniesienia wniosku do Prokuratora Generalnego.Żaden przepis Kodeksu postępowania karnego nie uzależnia dopuszczalności kasacji strony od tego, jakie stanowisko w sprawie zajmował prokurator ani czy wyrok jest z nim zgodny
 
Wszyscy o tym doskonale wiemy. To dlaczego takie pierdoły pisze Prokuratura Okręgowa w Tarnowie? Chociaż nazwanie tego "pierdołami" jest zbyt zabawowym określeniem. Jeżeli organ państwowy pisze takie rzeczy, to można poczuć się conajmniej nieswojo.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Zwróciłeś się m.in. do Prokuratury Okręgowej z wnioskiem o wyjaśnienie podstaw oskarżenia i jakiej odpowiedzi się spodziewałeś ? Podstawą oskarżenia był zebrany materiał dowodowy i tyle. Byłeś stroną postępowania i nie wiesz jakie dowody zebrano ? Tym bardziej, że sąd II instancji podtrzymał wyrok. Oczywiście możesz składać skargę kasacyjną, ale wiedz że obowiązuje przymus adwokacki.
 
„Zebrany materiał dowodowy” to właśnie ogólna formułka, którą oni szafują, ale sama w sobie niczego mi nie wyjaśnia. Ja pytałem konkretnie: jaki dowód potwierdzał zarzucane mi telefony i groźby karalne?

W mojej sprawie problem polega na tym, że określenie „dane teleinformatyczne dotyczące wpisów internetowych” zaczęto traktować tak, jakby obejmowało również dane dotyczące połączeń telefonicznych. Tymczasem wpis internetowy i dane o połączeniu telefonicznym to nie jest to samo. Jeżeli miały istnieć dowody dotyczące konkretnych telefonów, to oczekiwałbym wskazania, jakie konkretnie dane to potwierdzały - np. wykazu połączeń, billingów czy innych jednoznacznych danych dotyczących tych połączeń. A właśnie tego nie potrafiono mi wskazać.

Sprawę bardzo szybko skierowano do sądu, a następnie sam fakt, że sąd wydał wyrok skazujący, zaczął funkcjonować jako swego rodzaju „potwierdzenie”, że pierwotne oskarżenie musiało mieć podstawy. Tyle że to jest rozumowanie niejako od tyłu: wyrok nie może sam w sobie być dowodem na istnienie dowodów, które miały uzasadniać oskarżenie.

W mojej sprawie organami uprawnionymi do wniesienia kasacji byłyby RPO lub Prokurator Generalny. Dlatego dziwi mnie, że organ znajdujący się niżej w hierarchii z góry przesądza, że nie ma podstaw do uruchomienia kontroli kasacyjnej przez organ do tego uprawniony. Wygląda to nieciekawie i kuriozalnie. To tak jakby Prokuratura Okręgowa zawczasu kształtowała negatywną ocenę sprawy wobec organu, który dopiero miałby samodzielnie zdecydować, czy istnieją podstawy do wniesienia kasacji.
 
Jeżeli chcesz iść tą drogą, to wiedz że Prokurator Generalny i RPO bierze pod uwagę stanowisko Prokuratury Okręgowej i tyle.
 
Triton napisał:
Jeżeli chcesz iść tą drogą, to wiedz że Prokurator Generalny i RPO bierze pod uwagę stanowisko Prokuratury Okręgowej i tyle.
A jest to gdzieś umocowane w przepisach, bo jeżeli jest to tylko nieformalna praktyka to jest to moim zdaniem sroga patologia, bo taki mechanizm tworzy ewidentne uprzedzenia wobec kierowania do Sądu Najwyższego spraw, w których prawomocny wyrok był zgodny ze stanowiskiem oskarżyciela. To jest jakieś kuriozum: organ, którego wcześniejsze działania są kwestionowane, może swoją oceną zniechęcić organ uprawniony do skierowania sprawy do Sądu Najwyższego. Należy jeszcze zaznaczyć, że ostateczna decyzja w przedmiocie zasadności kasacji należy przecież do Sądu Najwyższego, podczas gdy uprawnienia PG i RPO mają charakter wyłącznie inicjujący.
 
Powrót
Góra