czy przysluguje mi powodztwo o odszkodowanie

  • Autor wątku Autor wątku przestrzal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

przestrzal

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
7
Sprawa wyglada tak. Dostalem wezwanie do stawienia sie w charakterze swiadka na komisariacie policji. Gdy przybylem w wyznaczonym terminie na miejsce, policjant prowadzacy sledztwo pouczyl mnie o konsekwencji skladania falszywych zeznan etc. i powiedzial, ze jestem podejrzany o uchylanie sie od powrzechnego obowiazku obrony kraju. W trakcie przesluchania zapytalem sie, policjanta dlaczego zostalem wezwany jako swiadek a jestem przesluchiwany jako podejrzany. Policjant powiedzial, ze niewiadomo jak sie podejrzany moze zachowac, wiec wysylaja wezwania do stawienia sie w charakterze swiadka. Powiedzial tez, ze moge dobrowolnie sie poddac karze, bo i tak bede skazany jak sprawa trafi na wokande, wiec dobrowolnie poddalem sie karze i musze zaplacic grzywne w wysokosci 500zl. Czy policja ma prawo wzywac mnie jako swiadka a przesluchiwac jako podejrzanego ? Czy przysluguje mi roszczenie o odszkodowanie, na jakiej podstawie prawnej moge sie domagac odszkodowania ?
 
[cytat="przestrzal":xa3gig0t] Czy policja ma prawo wzywac mnie jako swiadka a przesluchiwac jako podejrzanego ? [/cytat:xa3gig0t]
Nie. W tej sytuacji mógł Pan zażądać wystawienia Panu wezwania w innym terminie, w charakterze podejrzanego.
[cytat:xa3gig0t] Czy przysluguje mi roszczenie o odszkodowanie, na jakiej podstawie prawnej moge sie domagac odszkodowania ?[/cytat:xa3gig0t]
Nie przysługuje Panu żadne odszkodowanie, bo nie ma za co.
 
[cytat="przestrzal":yksbg3qf]Sprawa wyglada tak. Dostalem wezwanie do stawienia sie w charakterze swiadka na komisariacie policji. Gdy przybylem w wyznaczonym terminie na miejsce, policjant prowadzacy sledztwo pouczyl mnie o konsekwencji skladania falszywych zeznan etc. i powiedzial, ze jestem podejrzany o uchylanie sie od powrzechnego obowiazku obrony kraju. [/cytat:yksbg3qf] Moment - moment - prawdopodobnie był pan przesluchiwany w charakterze świadka w trybie art. 183 &1 KPK....- podejrzanego nie poucza się o konsekwencjach odpowiedzialności z art. 233 &1 KK
 
Ale też nie przedstawia się mu zarzutu oraz nie proponuje 335 kpk.
 
Postępowanie policjanta, który wzywa kogoś jako świadka wiedząc, że będzie go przesłuchiwał jako podejrzanego, jest moim zdaniem po prostu nieuczciwe i być może kwalifikowałoby się na postępowanie dyscyplinarne, ale podstaw do występowania z roszczeniem odszkodowawczym - podobnie jak magnatex - w opisanym stanie faktycznym nie widzę.

BTW: Z drugiej strony przesłuchiwanie kogoś w roli podejrzanego, po wcześniejszym pouczeniu go o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, pozostawia wrażenie, że z fachową wiedzą tego Policjanta może być po prostu niezbyt dobrze ;)
 
może to nie był zarzut w prawnym rozumieniu tego slowa tylko policjant podał w ramach wyjaśnienia sytuacji dlaczego wogóle go wezwał- co ktoś (czyt. WKU) mu zarzuca....i przesłuchał go w trybie 183 &1 KK
 
[cytat="Markiz32":3ax5eawr]i przesłuchał go w trybie 183 &1 KK[/cytat:3ax5eawr]

Chyba mamy tu jakieś nieporozumienie, bo w tym przepisie (mówimy o art. 183 § 1 k.p.k.) nie widzę żadnego trybu przesłuchania. A już na pewno nie ma w tym przepisie podstaw do słuchania w roli świadka kogoś, wobec kogo są materiały wystarczające do postawienia zarzutu.
 
To taki skrót myslowy od przesłuchać z uprzedzeniem.
Czasem jest tak, ze nie ma jeszcze podstaw do zarzutów, no ale z uwagi na jakiestam przypuszczenia wobec gwarancji procesowych uczestników się ich słucha w tymże trybie .
 
[cytat="kadi":1skhb9in][cytat="Markiz32":1skhb9in]...A już na pewno nie ma w tym przepisie podstaw do słuchania w roli świadka kogoś, wobec kogo są materiały wystarczające do postawienia zarzutu.[/cytat:1skhb9in][/cytat:1skhb9in] i kto to mówi...?:PP a myślalem że powinieneś bronic potencjalnego klieta.....;)


a jakie to materialy....? - a moze gośc leżał w szpitalu w śpiączce rok czasu a rodzina "olała" WKU bo miała inne-poważniejsze problemy...? a może uczył się tylko zaświadczenia nie dostarczył...? a może... itp.itd...- może zanim postawi się zarzuty wypadałoby najpierw przesłuchac delikwenta co było powodem takiego zachowania...?? :P
 
Sugerujesz Markiz, że policjant proponuje człowiekowi dobrowolne poddanie się karze nie mając materiałów na zarzut i nie wiedząc jakie są okoliczności sprawy...?

Ciekawych rzeczy można się tu o praktyce życia codziennego w Policji dowiedzieć. I to zdaje się, z pierwszej ręki ;)
 
Nie - prawdopodobnie przesłuchanie zaczęlo się w charakterze świadka w trybie art. 183 &1 KPK , w trakcie przesłuchania na podstawie treści zeznań - prawdopodobnie policjant wpisał treśc zarzucanego czynu i po złożeniu wyjaśnień zaproponował karę w ramach 335 KPK ...
 
[cytat="Markiz32":2dzts7kt]Nie - prawdopodobnie przesłuchanie zaczęlo się w charakterze świadka w trybie art. 183 &1 KPK , w trakcie przesłuchania na podstawie treści zeznań - prawdopodobnie policjant wpisał treśc zarzucanego czynu i po złożeniu wyjaśnień zaproponował karę w ramach 335 KPK ...[/cytat:2dzts7kt]

No tak. Tylko że to co Ty piszesz jednak odbiega od wersji przedstawionej przez autora wątku.

Zresztą nadal uważam, że przesłuchiwanie osoby podejrzanej (nie mylić z podejrzanym!) w roli świadka to błąd w sztuce. Szczególnie w tym wypadku. Nie wyobrażam sobie aby z WKU przyszły materiały np. dotyczące nieustalonej osoby, nie wystarczające na postawienie zarzutu. Wszystko więc wskazuje, że przesłuchiwanie tej osoby w roli świadka było nieuzasadnione i naruszające prawo do obrony.
Służyło ono chyba tylko temu żeby postraszyć człowieka (zapewne bezpodstawnie) odpowiedzialnością za fałszywe zeznania, bo tych zeznań i tak potem nie można by było wykorzystać w procesie.
Podsumowując, nadal mi to wygląda na nieprofesjonalną zagrywkę policjanta na pograniczu odpowiedzialności dyscyplinarnej.
 
ale co będe dywagował...- załozyciel tematu o ile jest stroną postępowania ma prawo m.in. przejrzec materiały postępowania i uszczegółowic co jest w aktach i w jakim charakterze był słuchany...ewentualnie dopyta się szczegółów u prowadzącego sprawę...
 
Powrót
Góra