D
DarekJasinski
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 33
Znajduję swoje teksty, zdjęcia, obrazki, skopiowane 1:1 na stronach oferujących np. super proszki do odchudzania. Strona zarejestrowana w Polsce (doszedłem po whois), hosting też w Polsce.
1. Skopiowane treści
2. Nie ma regulaminu
3. Nie ma cookies
4. Zdjęcia rzekomego Kowalskiego prowadzą do stocków.
Piszę do rejestratora domeny i do hostingodawcy.
Jeden i drugi odpisują mi parafrazując: to nie nasza sprawa, zgłaszaj se pan na policję.
Wiem, że policja powie: to nie nasza sprawa, zakładaj pan sam sprawę.
Tylko do cholery komu, skoro na stronie nie ma żadnych danych, tylko pełno linków do super technik do odchudzania.
Czy rejestrator i hostingodawca faktycznie mogą się tak wypiąć?
Przepraszam za kolokwializmy, ale to dość emocjonujące.
1. Skopiowane treści
2. Nie ma regulaminu
3. Nie ma cookies
4. Zdjęcia rzekomego Kowalskiego prowadzą do stocków.
Piszę do rejestratora domeny i do hostingodawcy.
Jeden i drugi odpisują mi parafrazując: to nie nasza sprawa, zgłaszaj se pan na policję.
Wiem, że policja powie: to nie nasza sprawa, zakładaj pan sam sprawę.
Tylko do cholery komu, skoro na stronie nie ma żadnych danych, tylko pełno linków do super technik do odchudzania.
Czy rejestrator i hostingodawca faktycznie mogą się tak wypiąć?
Przepraszam za kolokwializmy, ale to dość emocjonujące.