T
to_jestem_ja
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2021
- Odpowiedzi
- 2
Witam. niedawno sprzedałem auto (ponad 11-letnie). W umowie napisane było:
" §5
Sprzedający oświadcza, że pojazd nie ma wad technicznych, które są mu znane, a o których nie powiadomił Kupującego, a Kupujący potwierdza znajomość stanu technicznego pojazdu i go akceptuje.
§6
Strony ustaliły, że wszelkiego rodzaju koszty transakcji wynikające z realizacji ustaleń niniejszej umowy oraz koszty opłaty skarbowej obciążają kupującego.
§7
W sprawach nie uregulowanych w niniejszej umowie zastosowanie mają obowiązujące w tym zakresie przepisy Kodeksu Cywilnego. "
Podczas pierwszej wizyty (i oglądania auta) potencjalny kupujący był z kolegą i dokładnie sprawdzili stan auta (włączając w to pomiar grubości lakieru). Potwierdzili zgodnie, że z pomiarów wynika, iż auto jest bezwypadkowe, jak było w moim ogłoszeniu.
Po odbiorze auta i po upływie ponad 6 godzin kupujący zadzwonił do mnie, że nie może odpalić auta po jeździe i pytał się, czy coś takiego mi się też zdarzało.
Odpowiedziałem (zgodnie z prawdą), że nie. Auto było sprawne.
Poza tym kilka dni przed sprzedażą wróciło z autoryzowanego serwisu po naprawie (klocki i zaciski hamulcowe), a serwis mnie nie informował o żadnych innych uszkodzeniach (a serwis zawsze informuje użytkownika o jakichkolwiek elementach, które należałoby wymienić - aby zwiększyć swoją sprzedaż).
Dzisiaj zadzwonił do mnie, że nadal nie może go odpalić i że chce zwrócić auto na zasadzie rękojmii - i straszy sądem, jeśli się na to nie zgodzę.
Czy żądanie odstąpienia od umowy jest w tym przypadku zasadne?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
" §5
Sprzedający oświadcza, że pojazd nie ma wad technicznych, które są mu znane, a o których nie powiadomił Kupującego, a Kupujący potwierdza znajomość stanu technicznego pojazdu i go akceptuje.
§6
Strony ustaliły, że wszelkiego rodzaju koszty transakcji wynikające z realizacji ustaleń niniejszej umowy oraz koszty opłaty skarbowej obciążają kupującego.
§7
W sprawach nie uregulowanych w niniejszej umowie zastosowanie mają obowiązujące w tym zakresie przepisy Kodeksu Cywilnego. "
Podczas pierwszej wizyty (i oglądania auta) potencjalny kupujący był z kolegą i dokładnie sprawdzili stan auta (włączając w to pomiar grubości lakieru). Potwierdzili zgodnie, że z pomiarów wynika, iż auto jest bezwypadkowe, jak było w moim ogłoszeniu.
Po odbiorze auta i po upływie ponad 6 godzin kupujący zadzwonił do mnie, że nie może odpalić auta po jeździe i pytał się, czy coś takiego mi się też zdarzało.
Odpowiedziałem (zgodnie z prawdą), że nie. Auto było sprawne.
Poza tym kilka dni przed sprzedażą wróciło z autoryzowanego serwisu po naprawie (klocki i zaciski hamulcowe), a serwis mnie nie informował o żadnych innych uszkodzeniach (a serwis zawsze informuje użytkownika o jakichkolwiek elementach, które należałoby wymienić - aby zwiększyć swoją sprzedaż).
Dzisiaj zadzwonił do mnie, że nadal nie może go odpalić i że chce zwrócić auto na zasadzie rękojmii - i straszy sądem, jeśli się na to nie zgodzę.
Czy żądanie odstąpienia od umowy jest w tym przypadku zasadne?
Z góry dziękuję za odpowiedź.