Czy rodzic musi chcieć pozwać o alimenty?

  • Autor wątku Autor wątku realmz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

realmz

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
22
Jestem już po studiach, zarabiam dobrze. Odkąd parę lat temu wyprowadziłem się z toksycznego domu udało mi się życie obrócić w niewiarygodny sposób.

Niemniej jednak, moja mama, nie prowadzi komfortowego życia. Od ponad 20 lat nie pracuje. Nie jest zmotywowana do podjęcia żadnej pracy. Środki do życia bierze z OPS (kilkaset złotych). W najbliższym czasie przejdzie na grupę inwalidzką za namową OPS.

Środki z OPS jej pozwalają zaspokoić potrzeby życiowe (jedzenie), a rachunki za dom płaci jej brat, który z nią w nim mieszka z rodziną.

Na papierze moja mama jest osobą bardzo biedną, ale, co istotne, posiada kilka (!) nieruchomości "na pół" w Księdze Wieczystej z bratem.

Moja mama nie skarży się na brak środków do życia. Mówi, że nie chciałaby mnie nigdy pozwać o alimenty. Natomiast panie z OPS chcą pójść w tym kierunku.

Czy sąd może nałożyć na mnie alimenty (syna), nawet jeśli rodzic tego nie chce? A może to rodzic musi chcieć mnie pozwać, żeby móc to w ogóle inicjować?

Bardzo dziękuję za pomoc.

---

P.S: Nie wspieram aktywnie mamy, gdyż nie chce sama sobie pomóc (pójść do pracy), i nie skarży się na brak środków do życia. Poza tym nie chce ze mną jakkolwiek współpracować. Mama posiada duży majątek. Pomijam zawiłe kwestie z przeszłości jak to w tego typu domach: konflikty, przemoc, zaniedbania i brak zainteresowania dzieckiem, i tak dalej.
 
Postaram się to napisać delikatnie:

Ośrodek pomocy społecznej zajmuje się przede wszystkim wpieraniem osób, które nie są w stanie uzyskać pomocy z innej strony, w tym rodziny. Nie powinno dochodzić do sytuacji, w których osoba uzyskuje pomoc z OPS, mimo że członkowie rodziny mają możliwość jej alimentacji.

Dlatego też w przypadku pobierania takich środków prawo do pozwania o alimenty przysługuje kierownikowi Ośrodka Pomocy Społecznej (art. 110 ust. 5 ustawy o pomocy społecznej). I w takiej sytuacji nie ma znaczenia, czy rodzic się na to zgadza, czy też nie.

Jak się nie zgadza, to niech nie pobiera środków z pomocy społecznej.

Jak to będzie natomiast wyglądać w sądzie - trudno powiedzieć. Na pewno powinno zostać wzięte pod uwagę, że mama ma udziały w nieruchomościach, a więc posiada pewien majątek.
Natomiast może skończyć się to tym, że zarówno nie otrzyma alimentów, jak i zostanie jej odmówione świadczenie (na podstawie art. 12 ustawy o pomocy społecznej). Trudno jednak przewidywać przyszłość nie znając pełnych danych.
 
Dziękuję. Ja nie mieszkam z matką, teraz ledwo co skończyłem studia i mam 26 lat.

Oczywiście domyślam się, że matka nie żyje na bogato i wiem, że pobiera pieniądze w OPS. Już kilka lat temu w OPS ustaliliśmy, że prowadzimy osobne gospodarstwo domowe. Od tamtego czasu OPS dał mi spokój. Natomiast teraz, nagle, OPS się ze mną skontaktował i chcę ze mną zrobić wywiad środowiskowy.

Ja skontaktowałem się z matką. Matka nigdy nie prosiła mnie o wsparcie. Starczało jej, bo wspiera ją OPS. Wyszedłem teraz samemu z inicjatywą: zapłaciłem mamie za leki, rachunki za wodę, oraz przelałem parę złotówek na jedzenie. Zaproponowałem pokrycie kosztów za lekarza (proszę mamę o pójście do lekarzy od wielu lat) oraz zaproponowałem pracę w wolontariacie w hospicjum aby się zaktywizować, chociaż godzinę w tygodniu.

Mam do matki ograniczone zaufanie: z jednej strony nie ma pieniędzy na jedzenie (pobiera je z OPS), a z drugiej strony pali w dużej ilości drogie papierosy... Zatem błagam matkę o niepalenie jeśli chce ode mnie otrzymywać pomoc.

Uprzejmie chciałbym zadać dwa pytania:
1. Czy skoro wykazuję dobrą wolę i zacząłem* wspierać matkę finansowo, to mimo tego OPS nadal może mnie pozywać o alimenty? Ani ja tego nie chcę, ani rodzic. OPS jest tutaj tak jakby naszym przeciwnikiem.
2. Czy wywiad środowiskowy jest dla mnie obowiązkowy? W szczególności: czy muszę odpowiadać na wszystkie pytania, na przykład o zarobki.

*- kiedyś już wspierałem cateringiem przez kilka tygodniu, bo inaczej by się zmarnował.
 
Ostatnia edycja:
realmz napisał:
Na papierze moja mama jest osobą bardzo biedną, ale, co istotne, posiada kilka (!) nieruchomości "na pół" w Księdze Wieczystej z bratem

Czyli nie jest biedna.

Czy OPS wie o tych nieruchomościach? Jeśli nie, to należy ich powiadomić, ponieważ matka ma możliwość zaspokojenia swoich potrzeb np poprzez sprzedaż lub najem nieruchomości, których jest współwłaścicielką. W mojej ocenie pobieranie w takim przypadku zapomóg z OPS-u jest wyłudzeniem.

realmz napisał:
1. Czy skoro wykazuję dobrą wolę i zacząłem* wspierać matkę finansowo, to mimo tego OPS nadal może mnie pozywać o alimenty? Ani ja tego nie chcę, ani rodzic. OPS jest tutaj tak jakby naszym przeciwnikiem.

Może. OPS szuka osoby zobowiązane do alimentacji, ale to sąd zadecyduje o tym, czy będziesz zobowiązany do płacenia alimentów.

realmz napisał:
2. Czy wywiad środowiskowy jest dla mnie obowiązkowy? W szczególności: czy muszę odpowiadać na wszystkie pytania, na przykład o zarobki.

Nie musisz odpowiadać na wszystkie pytania, ale jeśli OPS skieruje sprawę do sądu (po to robi wywiad), to przed sądem już będziesz mieć obowiązek udzielenia odpowiedzi na pytania dotyczące sytuacji życiowej/materialnej.
 
Ostatnia edycja:
Wszystko tak, jak napisał poprzednik, plus

realmz napisał:
Czy skoro wykazuję dobrą wolę i zacząłem* wspierać matkę finansowo, to mimo tego OPS nadal może mnie pozywać o alimenty? Ani ja tego nie chcę, ani rodzic. OPS jest tutaj tak jakby naszym przeciwnikiem.

Dopóki twoja matka pobiera świadczenia z OPS, ośrodek ma prawo do pozwania. Nieważne, co sądzisz o tym ty czy twoja matka. Twój obowiązek alimentacyjny wyprzedza obowiązki OPS.
I oczywiście, że OPS jest waszym przeciwnikiem - w tym cała sprawa, że twoja matka nie powinna pobierać świadczeń, jeżeli może w inny sposób zapewnić sobie środki utrzymania. Te świadczenia są dla osób realnie potrzebujących, które nie mają ani własnego majątku, ani możliwości pomocy rodziny.
 
Dzięki.

Nie rozumiem dlaczego OPS nie może po prostu odmówić pomocy matce, skoro ja jej pomagam? Skoro pomagam matce, to dlaczego OPS miałby skierować sprawę do sądu?
 
Mam jeszcze jedno, być może trudniejsze pytanie.

Matka ma możliwość przejścia na grupę inwalidzką (orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności? chyba?). Jest w trakcie żeby taki dokument otrzymać. Nie znam szczegółów, ale zbiega to chyba do zasiłku stałego. A może renty socjalnej...? Nie znam się na terminologii i tych wszystkich świadczeniach...

Czy jeżeli ja pomagam (dobrowolnie, lub nawet gdyby to były alimenty zarządzone wyrokiem sądu), to czy taki zasiłek stały by mamie nadal przysługiwał?

Jeżeli tak, to w takiej sytuacji wydaje mi się, że warto starać się o takie orzeczenie, żeby po prostu otrzymywać te dodatkowe pieniądze z zasiłku stałego. A w przeciwnym wypadku sens tego jest po prostu mniejszy. Dziękuję.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra