Czy sąd może stwierdzić spłatę długu?

  • Autor wątku Autor wątku quantacura
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

quantacura

Użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
46
Na forum i w sieci nie znalazłem odpowiedzi, stąd moja prośba.

Spłacony został dług wraz z odsetkami maksymalnymi, wyliczonymi według kalkulatora. Wierzyciel, a właściwie firma windykacyjna w jego imieniu, domaga się kwoty o kilkaset złotych wyższej. Przesłane dokumenty wraz z uzasadnieniem nie wpłynęły na zmianę stanowiska wierzyciela.

1. Czy można zwrócić się do sądu, aby potwierdził, że dług został w całości spłacony?

2. Kto będzie faktycznie pozwanym w sprawie sądowej? Rzecz idzie o ustalenie stanu faktycznego, czyli że dług spłaciliśmy?

2. Czy można wnioskować o obciążenie wierzyciela, który niesłusznie domaga się wyższej kwoty, kosztami postępowania?

Dziękuję za odpowiedzi.
 
powództwo o ustalenie nieistnienia stosunku zobowiązaniowego (189 kpc) ale jak w takim przypadku wygląda kwestia kosztów to pojęcia nie mamy ;/
 
Po studiach napisał:
ale jak w takim przypadku wygląda kwestia kosztów to pojęcia nie mamy ;/
Wygląda tak, jak w każdej innej sprawie
quantacura napisał:
1. Czy można zwrócić się do sądu, aby potwierdził, że dług został w całości spłacony?

2. Kto będzie faktycznie pozwanym w sprawie sądowej? Rzecz idzie o ustalenie stanu faktycznego, czyli że dług spłaciliśmy?

2. Czy można wnioskować o obciążenie wierzyciela, który niesłusznie domaga się wyższej kwoty, kosztami postępowania?
1. Można. Art. 189 k.p.c. Tylko po co? Jak się okaże że coś źle policzyłeś - to wtopa.
2. A kto niby miałby być wg ciebie?
3. Wnioskować można wszystko, koszty zasadniczo obciążają stronę przegrywającą
 
Chodzi o firmę, która odkupiła dług, i uważa, że dług nie został spłacony. Dłużnik ma dokumenty, które potwierdzają spłatę całości zadłużenia wraz z odsetkami.

Dokładnie: spółka Inkaso Kredytowe w piśmie z 5 września wyliczyła kwotę zadłużenia na 2140 zł. Dłużnik spłacił tę kwotę z opóźnieniem miesięcznym doliczając odsetki maksymalne z niewielkim naddatkiem. Firma w tym czasie nie przesłała żadnej wiadomości (poczta tradycyjna, e-mail). Po spłacie okazało się, że zostało jeszcze ponad 400 zł długu... Inkaso odmawia wykreślenia dłużnika z rejestrów dłużników.
 
Sprawa ma ciąg dalszy. Inkaso Kredytowe w dn. 16.11.2017 r. uzyskało nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Dowiedzieliśmy się o tym za pośrednictwem konta w systemie EPU. Nakaz zapłaty dotyczy kwoty 2082 zł, w tym opłaty sądowe, koszty zastępstwa procesowego). Trzy tygodnie przed wydaniem wyroku wpłaciliśmy 2140 zł na rachunek wierzyciela. Zgodnie z nakazem zapłaty Inkaso Kredytowe stało się naszym dłużnikiem na kwotę 58 zł.

W związku z tym trzy pytania:
1. Czy termin na zgłoszenie sprzeciwu liczyć od dnia otrzymania nakazu pocztą, czy też od daty kiedy przeczytaliśmy treść nakazu na stronie e-sądu?

2. Czy zwrotu nadpłaty wraz z odsetkami domagać się w sprzeciwie, czy należy składać odrębny pozew? Inkaso Kredytowe dobrowolnie tej kwoty raczej nie zwróci, wynajdując jakieś fikcyjne opłaty manipulacyjne.

3. Czy po przeniesieniu sprawy do rozpoznania przez sąd rejonowy możliwe będzie obciążenie dalszymi kosztami powoda, czyli Inkaso Kredytowe. Już przed wydaniem nakazu wierzytelność i wszystkie koszty sądowe zostały opłacone. Wydaje mi się, że powód podtrzymując roszczenie działa na swoją niekorzyść i domaga się nienależnego świadczenia.
 
1) Od dnia otrzymania nakazu
2) Musicie się wdać w spór co do istoty sprawy (można już teoretycznie w sprzeciwie to napisać)
3) Jak będziecie mieli pełnomocnika profesjonalnego i wykażecie że nie daliście powodu do wytoczenia powództwa to tak.
ALE...
Spłaciliście kasę w trakcie trwania sprawy, czy jeszcze przed złożeniem pozwu? Bo spóźniliście się o miesiąc zdaje się...
 
Spłata długu wraz z kosztami sądowymi i odsetkami nastąpiła już po wniesieniu pozwu. Wyroku sądu nie kwestionujemy. Inkaso Kredytowe domagało się jeszcze wyższej kwoty niż ta zasądzona przez e-sąd. Ale dokonana wpłata przewyższa sumy zasądzone przez sąd o 58 złotych. Gdyby nie chodziło o firmę windykacyjną kwotę chyba byśmy sobie "odpuścili".

1. Wydaje nam się po złożeniu sprzeciwu od nakazu zapłaty powód powinien wycofać pozew i zwrócić nadpłatę oraz połowę kosztów sądowych - czyli 58 zł +15 zł, razem 73 zł.

2. Powód miał prawie trzy tygodnie czasu, aby skorygować pozew lub go wycofać, wtedy sąd z urzędu zwróciłby część kosztów sądowych. Tymczasem powód roszczenie podtrzymuje.

3. Czy po złożeniu sprzeciwu powód może zmienić (podwyższyć) swoje roszczenia o rzekome dodatkowe koszty, m. in. za obsługę sprawy i dodatkowe działania powoda? Faktem jest, że prowadziliśmy już po złożeniu pozwu korespondencję z Inkaso, ale bezskutecznie.

4. Czy w związku ze spłatą całości zobowiązania wynikającego z nakazu zapłaty sąd rejonowy, który przejmie sprawę, może obciążyć Inkaso Kredytowe dodatkowymi kosztami? Czy możemy zostać obciążeni opłaceniem dodatkowych kosztów zastępstwa procesowego (zapłaciliśmy 180 zł jak w postępowaniu upominawczym, a w sądzie rejonowym wynoszą one 270 zł), chociaż nie daliśmy powodu do przedłużenia powództwa? Spór co do "istoty sprawy" - jak dobrze podpowiedział digiton - powstał z winy powoda.
 
quantacura napisał:
4. Czy w związku ze spłatą całości zobowiązania wynikającego z nakazu zapłaty sąd rejonowy, który przejmie sprawę, może obciążyć Inkaso Kredytowe dodatkowymi kosztami? Czy możemy zostać obciążeni opłaceniem dodatkowych kosztów zastępstwa procesowego (zapłaciliśmy 180 zł jak w postępowaniu upominawczym, a w sądzie rejonowym wynoszą one 270 zł), chociaż nie daliśmy powodu do przedłużenia powództwa? Spór co do "istoty sprawy" - jak dobrze podpowiedział digiton - powstał z winy powoda.
jeżeli w odpowiedni sposób napiszecie sprzeciw od nakazu zapłaty oraz doprowadzicie do rozprawy w sądzie a co więcej znajdziecie jakiegoś radcę prawnego lubującego się w takich sprawach to powód dołoży jeszcze do tego pozwu np. koszta adwokackie które będzie musiał zapłacić twojemu adwokatowi a wy nic nie zapłacicie,
 
Dopiero dziś przejrzałem pozew, gdyż na stronie sądu z przyczyn technicznych nie mogłem go wcześniej otworzyć. Inkaso Kredytowe domagało się wyższej kwoty - prawie 2600 zł. Sąd jednak przyznał 2082,30 zł włącznie z kosztami.

1. Czy w postępowaniu zwykłym powód może dochodzić żądanej kwoty, wyższej niż ta zasądzona w nakazie zapłaty?

2. Czy uchylony wyrok z EPU jest w jakiś sposób wiążący dla sądu rejonowego?

3. Prawdopodobnie powstanie spór o istotę sprawy i roszczenie wzajemne: pozwany - o zwrot nadpłaty zgodnie z nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym, powód - o to, że nie otrzymał całej należnej kwoty. Faktycznie sama wierzytelność wraz z odsetkami to kwota 2142 zł (tyle zapłacono), do tego 210 zł koszty sądowe, razem 2352 zł. Tymczasem sąd Lublin-Zachód zasądził na rzecz powoda tylko 2082,30 zł i dlatego powstała nadpłata, o której pisałem wcześniej.

4. W tej sytuacji obawiamy się, że powód może zgłosić sprzeciw lub apelację. Nadpłata nie jest znacząca, a res iudicata po uprawomocnieniu wyroku zamknie drogę do dalszych roszczeń. Czy to słuszne domniemanie?
 
Powrót
Góra