Czy sąd może w szczególnych sytuacjach umorzyć postępowanie.

  • Autor wątku Autor wątku rger
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rger

Użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
39
W poniedziałek mam rozprawę. Mam pytanie odnośnie wyroku jaki może paść (czyli odebranie prawo jazdy). Czy Sąd może w szczególnym wypadku (moja rodzina pozostanie bez źródła utrzymania -zwolnią mnie z pracy) umorzyć lub dać wyrok w zawieszeniu? Proszę o rady. Jak się zachować w Sądzie itp. Nigdy jeszcze nie byłem w takiej sytuacji. Poniżej zamieszczam opis zdarzenia, które mi się przytrafiło:

"Mam duży problem, zostałem zatrzymany przez policję za jazdę na rowerze -wynik alkomatem wykazał 0,39mg - była to sytuacja dość nietypowa, bo w nocy zaczął strasznie boleć mnie ząb i w domu nie było żadnych leków przeciwbólowych. NIESTETY nikt z domowników nie ma prawo jazdy i nikt nie był wstanie mi pomóc. Wiedziałem że samochodem nie ma mowy żebym jechał, dlatego wybrałem rower żeby udać się do najbliższej stacji benzynowej -liczył się czas bo ból był straszny. Zatrzymała mnie policja. Konsekwencje są straszne. Przedwczoraj przyszedł wyrok nakazowy- odebranie prawo jazdy na rok i kara grzywny 700zł. Najgorsze jest dla mnie to że prawo jazdy chcą mi odebrać. Jak dojdzie to do skutku, stracę pracę (jestem informatykiem i dojeżdzam w dużej mierze do klientów), tracąc pracę nie będę mógł kontynuować szkoły wyższej, a co gorsza sprawa najważniejsza nie będę miał z czego utrzymać rodziny (żona nie pracuje, opiekuje się 1,5 rocznym synkiem) Czy można coś z tym zrobić (mam tylko kat.B) W momencie odebrania prawo jazdy całe życie mi się zawali - i to przez ząb. Zdaje sobie sprawę że to jest moja wina, ale nie zrobiłem tego specjalnie. Prosiłbym o jakieś porady. Będę pisał sprzeciw do wyroku. Jest jakaś szansa?"
 
Wnieść sprzeciw o wyroku (7 dni od doręczenia), Sąd wyznaczy rozprawę i wnosić o warunkowe umorzenie.
 
Dyskutowaliśmy już o Twoim kazusie w innym wątku.
 
W poniedziałek mam 2 sprawę. Pierwsza była zaoczna. Rozumiem, że po tej sprawie w poniedziałek (powiedzmy że wyrok będzie na moją niekorzyść- czyli zabiorą mi prawko) mam wnieść sprzeciw od wyroku, czy mam to zrobić na rozprawie ? w trakcie składania zeznań?
 
Sprzeciw należało wnieść od wyroku nakazowego co jak się domyślam już się stało i tego efektem jest obecna rozprawa.

Od wyroku który zapadnie na rozprawie będzie służyła apelacja.
 
Rozumiem, czy apelacja będzie rozpatrzona pozytywnie? (piszę wcześniej choć nie wiem jaki będzie wyrok -chcę się przygotować na ewentualne skutki po rozprawie) czy jest możliwość odrzucenia jej przez sąd... mam nadzieję że jest realna szansa na to że warunkowo umorzą sprawę (mam taką nadzieję- mam świadka z pracy, opinię zakładu w którym pracuję, świadkiem będzie również policjant który mnie zatrzymał będzie zeznawał jak się zachowywałem w czasie zatrzymania, napisałem również wyjaśnienie do sprzeciwu w którym dokładnie opisałem swoją sytuację).
 
18.02.2008 mam rozprawę w rocznicę ślubu... czy to również mogę wykorzystać?
 
[cytat="rger":nynsq4vk]18.02.2008 mam rozprawę w rocznicę ślubu... czy to również mogę wykorzystać?[/cytat:nynsq4vk]
Może kupić Pan żonie :roza:
Dla sądu ta okoliczność nie ma najmniejszego znaczenia.
 
[cytat="rger":12u7sbu0]Rozumiem, czy apelacja będzie rozpatrzona pozytywnie?[/cytat:12u7sbu0]

Nie wiem.

[cytat:12u7sbu0]mam nadzieję że jest realna szansa na to że warunkowo umorzą sprawę [/cytat:12u7sbu0]

Oceni to Sąd.
 
Czyli teraz pozostaje mi czekać i liczyć na dobroć Sądu... jeśli ktoś miałby jakieś rady proszę napisać. Jest to dla mnie bardzo trudna sprawa, nigdy nie byłem w takiej sytuacji... w Sądzie będę pierwszy raz. Dziękuję za wypowiedzi. Bardzo mi pomogły. Pozdrawiam wszystkich.
 
Czy ktoś zna kogoś kto wyszedł z podobnej sytuacji obronną ręką?
 
I jeszcze jedno pytanie: Czy to że studiuje może łagodząco wpłynąć na wyrok za mó czyn?
 
To że studuiujesz to nie jest nic nadzwyczajnego i samo w sobie raczej nie będzie mieć wpływu na treść wyroku. Natomiast jeżeli jednocześnie nie masz żadnych dochodów ani majątku to te ostatnie elementy Sąd może wziąc pod uwagę jeżeli będzie chciał wymierzyć Ci grzywnę.
 
Rozumiem, dochody stracę jak Sąd zabierze mi prawko, a szkołę robię żeby zdobyć większe kwalifikacje w mojej pracy, co za tym idzie uzyskać podwyżkę. Moja żona chce iść do szkoły, żeby później znaleźć pracę (a pójdzie do szkoły jak uzyskam podwyżkę)... proszę niech ktoś napisze że jest jakaś szansa, bo przed tą jutrzejszą sprawą czuję się fatalnie (taka głupota ludzka i takie konsekwencje... moje życie się całkowicie zawali). Nie wspomnę o synku 1,5 rocznym ... wiem że trzeba było myśleć zanim wyjechałem - ale ból zęba był tak silny, że nie myślalem o niczym tylko o tym jakby go zniwelować...
 
[cytat="rger":2vlmrdme] proszę niech ktoś napisze że jest jakaś szansa, bo przed tą jutrzejszą sprawą czuję się fatalnie (taka głupota ludzka i takie konsekwencje... [/cytat:2vlmrdme]

Jak mówią nadzieja jest zawsze.
Patrząc jednak realnie, szansa na to, że Sąd warunkowo umorzy postępowanie jest znikoma. Wiąże się to nie tyle z kwestiami związanymi z wysokością kary, bo akurat tu przeslanki zachodzą), co z powszechnością tego typu czynów, oraz wysokim stopniem ich społecznej szkodliwości.

Może Pan spróbować - choć Sąd nie koniecznie musi się na to zgodzić - aby zatrzymać Panu pozwolenienie nie na wszystkie kategorie, oprócz tej jednej która jest Panu niezbędna do pracy. Powtarzam jednak - Sąd bynajmniej nie musi się na Pańską propozycję zgodzić.
A tak z ciekawości spytam - dlaczego Panu od razu nie zatrzymano prawa jzdy?
 
Każdy oskarżony zawsze ma takie argumenty więc wrażenia one na sądzie nie zrobią, a tym bardziej tłumaczenie się bólem zęba nie brzmi poważnie. Za to przestępstwo Sąd będzie musiał orzec zakaz prowadzenia pojazdów jedynym wyjściem jest wnosić o warunkowe umorzenie postępowania.

Art. 66. § 1. Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy nie karanego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa.

Tylko zaznaczam, Sąd nie ma obowiązku umarzać to wszystko zależy jak oceni sytuację.
 
W momencie zatrzymania nie posiadałem prawo jazdy. Policja spisała dane z dowodu osobistego, pojechałem z nimi na badanie krwi. Następnego dnia na Komendzie powiedziano mi: "niech się Pan nie boi, nie zabierzemy Panu prawo jazdy" odetchnąłem z ulgą i pojechałem do domu. Po ok 14 dniach przyszedł wyrok nakazowy (1 rok zatrzymane prawo jazdy i 700zł grzywny). Do dziś posiadm prawo jazdy nie wiem jeszcze jak długo... a z tym bólem zęba to było naprawdę starałem się o dowód w postaci kserokopii paragonu na którym były 2 pozycje: APAP i IBUPROM co wskazywało n moją wiarygodność (gdyby nie ząb nigdy w życiu bym się na taką wyprawę udał) Nie wiem jak Sąd nie uwierzy mi w tą moją wersję to będzie mi bardzo ciężko...
Oczywiśćie napiszę jak mi jutro poszło ...
 
Problem z bólem zęba jest taki, że jeśli w domu były inne (trzeźwe) osoby, które mogły pojechać po leki dla Ciebie, to Twoja linia obrony niestety nie rokuje dobrze (zresztą mówiliśmy już o tym w wątku który założyłeś wcześniej).
 
Naprawdę proszę tak z uporem maniaka nie tłumaczyć się tym bólem zęba, w dodatku nie skończyło się to skomplikowaną operacją tylko zakupem leków przeciwbólowych, wygląda to tak narażał Pan zdrowie i życie innych uczestników ruchu (idę o zakład, że takie byłoby uzasadnienie wyroku) aby sobie kupić ibuprom, no bądźmy poważni!!! Sąd także będzie oceniał stosunek to obowiązującego porządku prawnego.

Można to podnieść, ale nie można się tym całkowicie usprawiedliwiać, no chyba że che pan zirytować sędziego przecież można wziąć taxi itp.
 
niestety w mojej okolicy w obrębie 30 km nie ma zadnego środka transportu... żadnego
 
Powrót
Góra