Czy samo posiadanie zainstalowanego emula na dysku można uznać za rozpowszechnianie?

  • Autor wątku Autor wątku czarny1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czarny1987

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
13
Witam!

Pisze nowy wątek, ponieważ nie mogłęm się natknąć na konkretną odpowiedź.
Otóż rok temu mój współlokator znalazł się na w złym miejscu o złej porze, i na drugi dzień sprowadził do mieszkania mundurowych. Jego sprawa nie była związana wcale z oprogramowaniem, ale niestety mój i kolegi komputer został zabezpieczony do sprawdzenia przez biegłego. Po 3 miesiącach wezwano nas, żeby przedstawić licencje do zainstalowanego oprogramowania. Oczywiście na wszystko nie miałem licencji, i komputer został zatrzymany do ekspertyzy. Rozumiem to bo tak jak mówię miałem parę "lewych" programów, mp3 i ze dwa filmy.

Jednak interesuje mnie następująca sprawa...na dysku był zainstalowany BitComet i Emule. Czy mogę być oskarżony o rozpowszechnianie za samo posiadanie tych programów? Policja nie monitorowała mojego IP, nie mają żadnych logów itp.Tylko fakt że te pogramy tam są.

Bardzo proszę o pomoc.
 
A czy w programach udostepniles jakies dyski swoje?? np muzyke, filmy?
 
Ehhh....Ciężko mi to teraz stwierdzić.Ale nawet jeśli, czy można po tym,że się udostępniło dyski stwierdzić, że się rozpowszechniało.Mogę nie mieć podłączenia do internetu,ale emula mieć,a na nim udostępnione dyski.
 
To w takim razie poco Emul bez internetu?
 
W ten sposób można to rozważać w nieskończoność. Moje pytanie odnosi się do wykładni prawnej. Ja nie muszę mieć wiedzy informatycznej. Tak samo można pytać po co IE bez internetu, czy firewall z darmowym antywirusem.
 
Rozpowszechnianie lub korzystanie z „nielegalnego” oprogramowania może powodować powstanie odpowiedzialności karnej jak i skutków w zakresie odpowiedzialności cywilnoprawnej. W ramach odpowiedzialności karnej można wyróżnić określone przestępstwa.

Przede wszystkim należy tu jednak wskazać, że na mocy przepisów prawa autorskiego przestępstwo zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2,stanowi rozpowszechnianie cudzego utworu (a więc także programu komputerowego) bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom (np. bez licencji). Takie zabronione rozpowszechnianie zwane jest właśnie „piractwem”.

Na mocy przepisów kodeksu karnego karalne jest jednak także nabywanie takiego „pirackiego” oprogramowania, nawet wtedy kiedy nabywający taki program nie wie na pewno, czy program jest „piracki”, ale na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że takie jest źródło pochodzenia programu (np. kupuje płytę z programem na bazarze po bardzo niskiej cenie w porównaniu z ceną sklepie)
 
Dziekuje. To wszystko wiem i poniosę odpowiedzialność za to co mam na dysku.Jednakże interesuje mnie co w takich sprawach np: jak są tzw naloty na osoby obserwowane przez p2p stanowi dowód rozpowszechniania. Czy np: logi danego ip zbierane podczas obserwacji przed przeszukaniem czy samo posiadanie klienta p2p np emule.
 
Posiadanie i użytkowanie programów P2P NIE JEST nielegalne.
Nielegalne jest rozpowszechnianie treści chronionych prawem autorskim, jeżeli nie posiada się ku temu uprawnień.
W teorii więc posiadanie klienta P2P i nawet posiadanie wśród udostępnionych plików, plików chronionych nie powinno stanowić dowodu przestępstwa - dlatego właśnie monitoruje się pliki, adresy IP, itd., itp.
Natomiast biorąc pod uwagę obecną "modę" na walkę z piractwem, całkiem możliwe, że za samo posiadanie plików w miejscach, które są udostępniane w ramach działania na przykład emule, będą postawione zarzuty z Art. 116. 1.ustawy o prawie autorskim.
 
Ze mnie żaden prawnik ale podobno wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego, więc w ew. procesie nie powinno być skazania za udostępnianie plików bez dowodów udostępniania. To że ktoś ma nóż nie oznacza że go użył ...
 
Ripper jestem tego samego zdania co ty, choć nie jestem prawnikiem to wydaje mi sie ,że za dowód rozpowszechniania należy uznać coś zewnętrznego wobec komputera,np logi co stanowiłoby, że dane wyszły z komputera. Tak jak pisze "malamyszka" wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego, a w takim wypadku wątpliwość istnieje.
Dzieki
 
Pamiętajcie tylko, iż to, że "wątpliwości powinny być rozpatrywane na korzyść oskarżonego" nie znaczy, że tak jest. Vide chociażby kwestia oprogramowania komputerowego, gdzie istnieje właściwie swego rodzaju "domniemanie winy".
 
Znam wszem i wobec panującą zasade "Domniemania niewinności". A co do "domniemania winy nie słyszałem. Ale chyba winę należy udowodnić, a żaden sąd w demokratycznym państwie nie wyda chyba wyroku na podstawie "domniemanie winy".Chyba,że się mylę...
 
Oczywiście, że teoretycznie i zgodnie prawem, dopóki człowiekowi nie udowodni się winy, to jest on niewinny i oficjalnie nie może być mowy o domniemaniu winy - natomiast zauważ, iż w przypadku rzeczonych programów komputerowych, to Ty musisz dostarczyć dowodów (np. licencje) na to, iż posiadasz je legalnie. Przez analogię, to trochę tak, jakby policja w trakcie przeszukania mieszkania zabezpieczyła wszystkie sprzęty, a potem zażądano od Ciebie udowodnienia, iż każdy jeden z nich posiadasz legalnie. Gdyby okazało się, że nie masz faktury/paragonu z zakupu telewizora, uznano by, że go ukradłeś.
 
Masz świętą racje.Owszem, że mogłem je pozyskać w sposób nielegalny i podchodzi to pod KK. Tylko czy je rozpowszechniałem?Miałęm je na dysku, na którym były klienty p2p. Tak samo np.MP3,miałem na użytek własny wg.Prawa Autorskiego, ale nie musiałem ich rozpowszechniać. Tu jest właśnie ten haczyk...Jestem świadomy odpowiedzialności za posiadane programy,mp3 choć nie koniecznie pozyskałem je przez p2p. Czy można mówić że rozpowszechniałem bez jakiegoś konkretnego dowodu,prócz posiadania klienta p2p?
 
biegły ustali czy ściągając coś z emula jednocześnie coś rozpowszechniałeś i co to było...
 
MArkiz32. Markiz 32, a w jaki sposób ustali? Czy wystarczy ze miałem zainstalowanego muła...Jak mogłem nie mieć nawet podłączenia do sieci.Czy to wystarcza?
Wytłumacz jak możesz
 
nie będę opisywal procedury badania dysków , tego co się bada i w jaki sposób... dla ciebie powinno wystarczyć ,że jest to do ustalenia....czy udostępniałeś jakieś pliki, jakie ,kiedy, komu itp...
 
Aha.A zakładając że nie mam udostępnionego żadnego z dysków tylko foldery domyślne emule, biegły przedstawia tak jak jest? Rozumiem,że niechce Ci się rozpisywać na temat procedur,ale moje pytanie odnosi sie do wąskiej dziedziny.W sprawach o rozpowszechnianie przedstawiane są logi klienta na serwer z danego IP. Są one zbierane podczas obserwacji.Z tego co mi się wydaje nie ma raczej możliwości sprawdzania tego od wewnątrz z poziomu systemu
 
P.S Domyślnym ustawieniem emula jest nie zapisywanie żadnych logów na dysk
 
Czy większość spraw o piractwo kończy się w sądzie?Czy istnieje jakaś możliwość rozwiązania bez sprawy sądowej?
 
Powrót
Góra