Czy słuszny mandat za parkowanie?

  • Autor wątku Autor wątku majk26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

majk26

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
26
Witam.
Zostałem ukarany mandatem za parkowanie w miejscy niedozwolonym. Mimo , iż mandat przyjąłem , to mam wątpliwości , czy słusznie? Dlatego proszę o pomoc kol. forumowiczów.

Zaparkowałem samochód na utwardzonym żwirem poboczu, przy ulicy na której był zakaz zatrzymywania i postoju. Problem w tym, że dalszą część tego pobocza stanowił utwardzony plac kostką, na którym był znak D-19 PARKING z dopiskiem "w zatoce" . Obydwie części w.wym. pobocza były oddzielone słupem elektrycznym wraz z barierkami.

Jak należy interpretować oznaczenie -D18 Parking wraz z wspomnianym dopiskiem. Czy jest prawidłowym oznaczenie wyłącznie jednym znakiem danego parkingu i czy nie powinno być oznaczenia dokładnego początku i końca parkingu? Strażnicy stwierdzili , że znak ten dotyczy wyłącznie tego utwardzonego miejsca kostką.

Będę wdzięczny za Wasze opinie w powyższej sprawie.
 
Sam piszesz, że zaparkowałeś na drodze z zakazem POZA parkingiem... i co? Chcesz drogę podciągnąć pod parking??
Przy okazji tylko napiszę - mandat przyjęty: sprawa definitywnie zakończona, ale może ktoś będzie jeszcze chciał podyskutować.
Najlepiej daj link do streetview.
 
Teraz na 100% widać, że zaparkowałeś na zakazie. Nie wiem skąd wątpliwości, jak nie rozróżniasz pobocza od parkingu?
 
Witam.
Zaparkowałem przed przedszkolem na miejscu Kiss and Ride na znaku zakazu postoju z tabliczką ponad 15min. w strefie płatnego parkowania. Dziecko odebrałem w około 10 minut. Czy powinienem w tej sytuacji zapłacić za parkowanie w parkometrze czy nie?

https://maps.app.goo.gl/tpCxByns7czzCf1n9
 
Ostatnia edycja:
A co przeczytałeś w regulaminie tej strefy parkowania?
 
Z reguły nie czytam regulaminów przed każdym parkowaniem, raczej kieruję się zdrowym rozsądkiem i znajomością zasad prawa drogowego, ale oczywiście są sytuacje niecodzienne jak ta. Parkuję tam kilka razy w miesiącu, a teraz przyszedł mandat.
 
Ostatnia edycja:
mattoja napisał:
raczej kieruję się zdrowym rozsądkiem
i co podpowiada tj jakie zasady ?

mattoja napisał:
raczej kieruję się ... znajomością zasad prawa drogowego
i co tam jest zapisane ?. Na co byś się powoływał ?

mattoja napisał:
Z reguły nie czytam regulaminów przed każdym parkowaniem ... ale oczywiście są sytuacje niecodzienne jak ta.
na czym polega niecodzienność takiej sytuacji ?. Tak każdy się tłumaczy "po fakcie".

Wrzuć fotę tego regulaminu.

mattoja napisał:
Z reguły nie czytam regulaminów przed każdym parkowaniem ... a teraz przyszedł mandat.
mandat ? a może jednak co innego ?

mattoja napisał:
... Kiss and Ride ... .
że co ? Wskaż mi taki znak/tabliczkę w przepisach ?

To albo jest miejsce postojowe, albo go nie ma ?

Gdzie tam jest strefa płatnego parkowania, czy może tylko określone miejsca są płatne ?

Gdzie/w jaki sposób opłaca się postój pojazdu ?.
 
https://postimg.cc/Yj2Fx2vp


Miejsce Kiss and Ride znajduje się w strefie płatnego parkowania. Jest oznaczone znakiem zakazu postoju ponad 15 minut. Mój tok myślenia jest taki, że miejsca takie wyznaczone przed przedszkolem są po to, żeby rodzic mógł swobodnie zaparkować (bez kołowania i szukania wolnego wolnego miejsca w okolicy) odprowadzić dziecko do budynku i odjechać.

Nigdzie nie znalazłem na stronach Gdyńskiego ZdiZ wyjaśnienia, jak traktować takie miejsce postojowe.
 
Ostatnia edycja:
mattoja napisał:
Z reguły nie czytam regulaminów przed każdym parkowaniem, raczej kieruję się zdrowym rozsądkiem i znajomością zasad prawa drogowego,

No to bez czytania regulaminu i w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem. Piszesz o strefie, gdzie za parkowanie trzeba płacić. Stajesz w miejscu, gdzie wolno parkować nie dłużej niż 15 minut. Dlaczego zatem uważasz, że nie należy za ten postój zapłacić? Masz zapłacić i masz najpóźniej po 15 minutach odjechać.
 
mattoja napisał:
kieruję się (...) znajomością zasad prawa drogowego.

Ale te znaki nie mają żadnego związku z prawem drogowym - bo oznaczenie K&R nie jest znakiem z prawa drogowego.
Więc musisz zobaczyć czy regulamin płatnego parkowania zwalnia te miejsca z opłaty.
A czy parkujesz 1 minutę czy 100 godzin - trzeba zapłacić. Chyba, że znów regulamin zwalnia z opłaty w określonych dniach czy za jakiś minimalny czas. U mnie pod urzędem miasta można godzinę za darmo. Ale tylko godzinę - ale bilet parkingowy trzeba pobrać od samego początku
Odpowiedz na twoje pytanie SAM znajdziesz w regulaminie, tzn. jeżeli nie ma tam wyjątku tj. zwolnienia z opłaty za parkowanie na tych miejscach - to opłata dodatkowa (bo wątpię by był to mandat) jest słuszna.
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
No to bez czytania regulaminu i w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem. Piszesz o strefie, gdzie za parkowanie trzeba płacić. Stajesz w miejscu, gdzie wolno parkować nie dłużej niż 15 minut. Dlaczego zatem uważasz, że nie należy za ten postój zapłacić? Masz zapłacić i masz najpóźniej po 15 minutach odjechać.
To w takim razie po co jest tam oznaczenie K+R i co ono daje?
 
Pan_robotnik napisał:
Ale te znaki nie mają żadnego związku z prawem drogowym - bo oznaczenie K&R nie jest znakiem z prawa drogowego.
Więc musisz zobaczyć czy regulamin płatnego parkowania zwalnia te miejsca z opłaty.
A czy parkujesz 1 minutę czy 100 godzin - trzeba zapłacić. Chyba, że znów regulamin zwalnia z opłaty w określonych dniach czy za jakiś minimalny czas. U mnie pod urzędem miasta można godzinę za darmo. Ale tylko godzinę - ale bilet parkingowy trzeba pobrać od samego początku
Odpowiedz na twoje pytanie SAM znajdziesz w regulaminie, tzn. jeżeli nie ma tam wyjątku tj. zwolnienia z opłaty za parkowanie na tych miejscach - to opłata dodatkowa (bo wątpię by był to mandat) jest słuszna.

Nigdzie na stronach ZDiZ nie znalazłem regulaminu, który by wyjaśniał jakie zasady obowiązują w miejscu ze znakiem B-35 ponad 15 min i jednocześnie z oznaczeniem K+R. Bo z tej odpowiedzi ZDiZ wynika, że to oznaczenie K+R właściwie nie jest potrzebne w tym miejscu bo nie wnosi żadnych regulacji.
 
mattoja napisał:
To w takim razie po co jest tam oznaczenie K+R i co ono daje?

A czy to pierwszy raz w życiu spotkałeś się z fantazją organizatora ruchu (jeżeli tego jego wymysł) czy projektowania oznakowania dróg wzajemnie sprzecznego?

Nie wiem czy można dawać tu linki, ale na youtube w jednym z ostatnich filmików konfitury jest znak zakaz wjazdu nie dotyczy pojazdów służb miejskich... ale wcześniej jest znak zakaz ruchu bez wyjątków. Czyli znak zakaz ruchu nie pozwala dojechać 30 metrów do tego drugie znaku, gdzie już służby mogą.
Zaś u mnie w strefie zamieszkania przed progami zwalniającymi jest ostrzeżenie o progu i ograniczenie prędkości do 20km/h - co już wynika z samej strefy. Albo znaki B-25 na drogach o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku. Albo znak STOP przed przejazdem strzeżonym itd. itp. oznakowania sprzeczne z rozsądkiem i przepisami.

"co daje K&R" - formalnie? NIC - bo nie jest to znak formalnie zdefiniowany. Daje tylko nadzieję, że ludzie nie będa blokowac tych miejsc.
 
Ostatnia edycja:
Pan_robotnik napisał:
A czy to pierwszy raz w życiu spotkałeś się z fantazją organizatora ruchu (jeżeli tego jego wymysł) czy projektowania oznakowania dróg wzajemnie sprzecznego?

Nie wiem czy można dawać tu linki, ale na youtube w jednym z ostatnich filmików konfitury jest znak zakaz wjazdu nie dotyczy pojazdów służb miejskich... ale wcześniej jest znak zakaz ruchu bez wyjątków. Czyli znak zakaz ruchu nie pozwala dojechać 30 metrów do tego drugie znaku, gdzie już służby mogą.
Zaś u mnie w strefie zamieszkania przed progami zwalniającymi jest ostrzeżenie o progu i ograniczenie prędkości do 20km/h - co już wynika z samej strefy. Albo znaki B-25 na drogach o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku. Albo znak STOP przed przejazdem strzeżonym itd. itp. oznakowania sprzeczne z rozsądkiem i przepisami.

Bardziej chodzi mi o podpowiedź na co powołać się w odwołaniu do ZDiZ.
https://postimg.cc/215b40y2
Za tym znakiem, na drodze są namalowane poziome znaki K+R, 2 miejsca postojowe.
https://maps.app.goo.gl/8U2tTkPmL19gwC4h6
i takie oznaczenie pionowe bez podania czasu postoju.
 
Ostatnia edycja:
Nie będę czytał regulaminu - bo mi się nie chce ;-)
Ale ciągle ci piszemy, że miejsca K&R nie zwalniają z obowiązku wniesienia opłaty.
Więc nie wiem na co masz powołać.
Możesz opisać to co nam w nadziei, że się zlitują.
 
Pan_robotnik napisał:
Nie będę czytał regulaminu - bo mi się nie chce ;-)
Ale ciągle ci piszemy, że miejsca K&R nie zwalniają z obowiązku wniesienia opłaty.
Więc nie wiem na co masz powołać.
Możesz opisać to co nam w nadziei, że się zlitują.

Problem, że nie ma takiego regulaminu, a informacje, które można znaleźć na stronach internetowych są sprzeczne.
 
mattoja napisał:
raczej kieruję się zdrowym rozsądkiem
i co podpowiada tj jakie zasady ?
mattoja napisał:
raczej kieruję się ... znajomością zasad prawa drogowego
i co tam jest zapisane ?. Na co byś się powoływał ?
mattoja napisał:
Z reguły nie czytam regulaminów przed każdym parkowaniem ... ale oczywiście są sytuacje niecodzienne jak ta.
na czym polega niecodzienność takiej sytuacji ?. Tak każdy się tłumaczy "po fakcie".
Wrzuć fotę tego regulaminu.
mattoja napisał:
Z reguły nie czytam regulaminów przed każdym parkowaniem ... a teraz przyszedł mandat.
mandat ? a może jednak co innego ?
mattoja napisał:
... Kiss and Ride ... .
że co ? Wskaż mi taki znak/tabliczkę w przepisach ?

Gdzie tam jest strefa płatnego parkowania, czy może tylko określone miejsca są płatne ?

Gdzie/w jaki sposób opłaca się postój pojazdu ?.
 
qwertu70 napisał:
i co podpowiada tj jakie zasady ?

i co tam jest zapisane ?. Na co byś się powoływał ?

na czym polega niecodzienność takiej sytuacji ?. Tak każdy się tłumaczy "po fakcie".
Wrzuć fotę tego regulaminu.

mandat ? a może jednak co innego ?

że co ? Wskaż mi taki znak/tabliczkę w przepisach ?

Gdzie tam jest strefa płatnego parkowania, czy może tylko określone miejsca są płatne ?

Gdzie/w jaki sposób opłaca się postój pojazdu ?.

Już odniosłem się do Twojej wypowiedzi, te pytania nic nowego nie wnoszą.
Dodam tylko, że kilkadziesiąt metrów od tego miejsca stoi parkometr.
 
mattoja napisał:
Już odniosłem się do Twojej wypowiedzi, te pytania nic nowego nie wnoszą.
Dodam tylko, że kilkadziesiąt metrów od tego miejsca stoi parkometr.

nie odniosłeś się. A co gorsza to do swoich wcześniejszych słów, a nie do moich !.
 
Powrót
Góra