czy sms-y z internetu da się namierzyć ?

  • Autor wątku Autor wątku gośćnaforum001
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gośćnaforum001

Stały bywalec
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
943
http://forumprawne.org/prawo-karne/39873-umorzenie-postepowania-o-grozby-karalne.html

Tu wyczytałam, że to bardzo trudne. To samo powiedział mi policjant na policji " czy pani wie, ile sms-ow dziennie przechodzi przez bramki internetowe ? nie sposób odnaleźć nadawcy" , chodzi mi o sms-y z strony Gry java, bramki sms, tapety, gotowe smsy, dzwonki. Wszystko na Twoją komórkę - WapSter.pl czy jakoś tak. ? czy to prawda, czy policjant chciał mnie zbyć? powiedział mi jeszcze, że tam już dawno nie ma danych itp, a do ich odzyskania musieliby zatrudnić super informatyka, który zajałby się ich odzyskaniem a to zbyt kosztowne dla 4 sms-ów, które otrzymałam.
 
Jak miał rację, jak twierdził że się NIE DA a jeżeli już jest to b. trudne i kosztowne a nikt nie bedzie sobie zawracałtym głowy w przypadku 4 sms-ów.
 
Miał rację w drugiej części...

A jeżelli uznamy, że sprawca jeszcze troche myslał mi uzył z proxy/tuneli, to sprawa jeszcze berdziej sie komplikuje.
 
Z sms-ami z netu to jest w ogóle dziwna sprawa. Może gdy ktoś wysłał groźby do komendanta policji to by kiwnęli palcem. Ja miałam na policji taką historię z sms-ami z sieci, że mój ex mąż w akcie zemsty wysyłał sms-y z groźbami karalnymi do samego siebie i podpisywał je moim imieniem i nazwiskiem. Policja przesłuchała mnie, przesłuchała jego po czym skierowała akt oskarżenia do sądu wyłącznie na podstawie sms-ów spisanych z telefonu i podpisanych moimi danymi. Nie docierały żadne tłumaczenia, że każdy z sieci może wysłać sms- a i podpisać je " Czesław Miłosz" czy " Lech Kaczyński". Na moje i mojego adwokata prośby o zadanie sobie trudu i sprawdzanie IP bramki netowej, prokuratura i policja odmówiły tłumacząc, że : Nie ma takiej możliwości, bo za dużo sms-ów przechodzi przez bramki, bo koszta itd itp. Ale akt oskarżenia wysłać umieli! Na szczęście sąd okazał się normalny i mnie uniewinnił a w uzasadnieniu wyroku ostro zbeształ oskarżyciela publicznego, ale również dodał, ze niemożliwe jest ustalenie nadawcy sms-a. Mam to na piśmie podpisane przez sędziego. No to jak jest w końcu ?
 
jestem informatykiem i z nakazem prokuratora da sie namierzyc :)

dzwonisz do swojego operara sieci np era plus podajesz mu czasy o ktorej godzinie otrzymalas smsa oraz tesc równolele przesylasz mu faksem nakaz oni sobie poszukaja troche w logach potem dadza ci namiary na kolejnego operatora przez ktorego przeszedl sms w tym przypadku jest to serwis www z ktorego zostal wyslany sms nastepnie kontaktujesz sie z nimi wysylasz nakaz podajesz im czasu

serwis www musi zapisywac wszystkie sms-y i trzymac w archiwóm prawdopodobnie przez 5 lat ale nie jestem tego pewien na 100%

w przypadku jesli wysylajacy nie skorzystal z serwera proxy* to powinni dac namiary na lokalnego ISP np neostrada netia itp dzwonisz do niech pokazujesz im nakaz i czasy oni sprawdzaja w logach " Logi musza byc trzymane przez 5 lat tego jestem pewien na 100%" ktory komputer w danej godzinie połaczył sie z serwisem www wysylajacym sms-y noi juz jest wszystko zalatwione bo dojdą po umowie o internet napewno ma podpisaną

* jesli skorzystał s serwera proxy to bedziecie musieli dzwonic do np Azerbejdzanu, Brazyli lub Chin bo raczej wąpie zeby polaczyc sie z polskim serwerem proxy :)
**jesli poszedl wyslac sms-a do cafejki internetowej to mozemy zapomniec o namierzeniu lub mozemy oskarzyc wlasciciela kawiarenki o groźby karalne :)
 
Piszesz głupstwa. Żaden prokurator nie da Ci nakazu do ręki, jeżeli już to sam to załatwia. O dzwonieniu do Azerbejdżanu zapomnij, nikt tego robić nie będzie. Oskarżyć właściciela kafejki nie możesz, on nie odpowiada za to co mu klienci wysyłają z komputerów.
 
Witam!
Jestem w podobnej sytuacji... Mianowicie:
Pracuje w biurze numerów TP :razz: (nie to żebym się chwalił a wręcz odwrotnie - wstyd mi troche) ale do rzeczy: przedwczoraj zadzwonił do mnie jakiś koleś z Łodzi i chciał numer do przedszkola... ja sprawdziłem i mówię mu, że zgłoszone są tylko numery komórkowe i pytam czy mu podać.. a ten coś zaczyna wymyślać, że mam inną bazę numerów niż Telekomunikacji, ja mu na to, że nie.. baza jest ta sama.. ale do tego przedszkola akurat zgłoszone są tylko numery komórkowe.. wkońcu mu podałem i koleś na końcu powiedział "ja pierdole te wasze abonamenty.. zrezygnować musze.." ja mu na to "proszę bardzo dowidzenia!" no i ja poirytowany tymi słowami wysłałem mu na jego numer sms'a o treści "lecz się idioto!" z bramki ze strony orange'u.. po jakimś czasie podchodzi do mnie kierowniczka i prosi na słówko.. no i mówi, że miała reklamacje na mnie i koleś chce zgłosić sprawę do prokuratury, bo cytuje "miał pogruszki" (moim zdaniem to nie były pogruszki ale ok) i pyta mnie czy groziłem mu albo coś.. ja mówie, że nie.. - nie chciałem mieć kaszany.. potem na moje stanowisko przyszedł drugi kierownik i spisał IP kompa :/ no i teraz się trochę boję, że mogę mieć przeryte.. jak myślicie: będą wstanie to jakoś sprawdzić? jeśli tak to co mi grozi?

pozdrawiam i proszę o odp.
 
Grozi Ci tylko odpowiedzialność dyscyplinarna (upomnienie, nagana, wątpię, żeby zwolnienie), natomiast odpowiedzialność karna za groźby nie, ponieważ Twój sms nie miał nic z groźbami wspólnego (ewentualnie była to zniewaga).
 
no ja tam mam nadziję, że koleś się opamiętał i nie leciał z tym do prokuratury... no zobaczymy... jeśli wykryją to.. no to napewno mnie zwolnią.. ale aż tak bardzo nie będę się tym przejmować... no jestem dobrej myśli...
 
Nic się nie martw, prokuraturę to g.. obejdzie i nie przyjmie żadnego zawiadomienia. To nie są pogróżki, jedynie słowo " idiota" można uznać za obraźliwe ale to jest sprawa z powództwa cywilnego. I to też jest kwestia dyskusyjna, bo ostnio sad uznał, że np cham nie jest słowem obraźliwym.
 
dzięki za wsparcie ;) heh.. uważam, że koleś się zdenerwował - bo miał prawo ale z tą prokuraturą to przesadził i tak powiedział tylko.. nie wysyłałem mu dużo tych sms-ów tylko jednego... także powinno być dobrze ;) pozdrawiam
 
Jeśli ktoś wysłał wiadomość sms z komunikatora (tlena), dojście kto to, jest równie trudne?
 
Witam serdecznie wszystkich zwracam się z uprzejmą prośbą do specjalistów o pomoc.Moja sprawa zaczęła się dwa miesiące temu.Pracuję jako masażystka przyjmuję prywatnie w domu...Przyjęłam na masaż mężczyznę w wieku ok.60lat.Był u mnie trzy razy po drugim razie zaczął w trakcie masażu podłapywać mnie w miejsca intymne.Grzecznie poprosiłam o nie dotykanie mnie gdyż nie życzę sobie tego.Mężczyzna beszczelnym uśmieszkiem mnie wyśmiał,ale się uspokoił.Za trzecim razem gdy go przyjęłam go na masaż byłam bardziej surowa ale nie bezczelna,zaznaczyłam na początku seansu o zasadach tak więc mężczyzna zdenerwował się i powiedział że napewno chce tego co on czyli seksu.Powiedziałam że nie i zapytałam czy chce masażu czy seksu powiedział to drugie i wyprosiłam go z domu.Na drugi dzień postanowiłam napisać smsa że nie jestem zainteresowana,facet mnie ignorował co do niego mówię.I zaczęła się męka mężczyzna od tego dnia wydzwaniał,zastraszał mnie że powie mężowi że z nim uprawiałam seks mimo tego iż nie doszło do tej sytuacji.Prosiłam by przestał.Ale nie poskutkowało.Facet wpadł w obsesję mojej osoby coś sobie ubzurał i niechce się odczepić.Wydzwania dniami nocami ,mąż mu napisał smsa nie poskutkowało.Zaczął pisać smsy z internetu,na komórkę.Dręczy mnie psychicznie jestem wykończona przez niego niewiem jak zlokalizować jego komputer i zgłosić wtedy na policję.bo tak nie znam go wcale niewiem gdzie mieszka ,nie mogę nic zrobić.PROSZĘ POMÓŻCIE........
 
Nie musisz go lokalizować, idziesz na policję, zgłaszasz zawiadomienie o stalkingu-pokazujesz wszystkie dowody ( sms-y itp)- policja już będzie wiedziała co zrobić. Jak znasz jego dane (imię i nazwisko- bo skoro go umawiałaś to chyba znasz) to podajesz.
 
Witam serdecznie otóż słyszałam o tym stalkingu,natomiast znam tylko jego imię.Umawiając się na masaż nie spisuję go z danych osobowych poprostu zawsze wystarczało imię i numer telefonu,nigdy mi się takie coś nie przytrafiło.Więc dowodami które posiadam są smsy z bramki internetowej.Wcześniejsze głupia olewałam bo myślałam żę facet chwilowo wpadł w depresję...czasami bywają klienci z zaburzeniami psychiki gdy przychodzą na masaż to muszą się wygadać.Ja to wszystko rozumiem w granicach rozsądku ale miarka się przebrała.Wyczytałam żę policja nie zajmuje sie takimi sprawami,gdyż jest to bardzo kosztowne poszukiwanie takiego sprawcy smsowo telefonicznego.On cały czas obserwuje moje ogłoszenie w sprawie masażu a gdy zmieniam ogłoszenie on kopiuje tekst i wkleja do bramki po czym dopisuje jesteś chora musisz się leczyć.Lub nie wiadomo czasami o co mu chodzi pisze>miła masazystka zaprasza na masaż >a potem ty jesteś zakłamana,masz fałszywy uśmiech...potem ni z gruszki ni z pietruszki pisze kobieta zaprosi do domu a potem powie że tak nie może i odstawi jak psa od miski...poprostu niewiem o co mu biega...
 
Wariat. Zgłoś to na policję, bo Cię zamęczy. Pokaż wszystkie sms-y, podaj policji wszelkie jego dane jakie posiadasz ( nawet to imię czy numer telefonu).
 
Dziś mój mąż wstawił zamiast ogłoszenia informację dotyczącą stalkingu co oznacza i czym grozi a grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.Mamy nadzieję żę mężczyzna który ciągle mnie nęka i obserwuje moje ogłoszenia przeczyta to i zmieni swoje postępowanie,nie należę do ludzi którzy lubią biegać na policję więc cały czas mam nadzieję że mężczyzna zrozumie co go czeka jak mi i mężowi puszczą nerwy do końca.Cala rodzina jest zdenerwowana,każdy telefon jest dla mnie zagadką dziś np.umówił się mężczyzna na masaż i nie stawił się.Nie powiadomił mnie o tym fakcie.Ponadto telefon był wyłączony więc rozumiem żę było to zaplanowane,a numer kupił w kiosku za 5zł.starter i wyrzucił do śmieci.Co sprawił sobie przyjemność tym żę zajął mi miejsce i czas to miał SATYSFAKCJĘ.A ja dzień do niczego,ani humoru i ciągły stres co mnie spotka...
 
Człowiek stara się z każdej strony być normalnym wyrozumiałym,a tu cię poprostu taki ktoś dopadnie i robi co mu się podoba.Od dwóch miesięcy nie sypiam,gdy mąż czasami wyjeżdza i nie ma go w domu na weekend,córka u teściów to zasłaniam rolety bo mieszkam na parterze i mam wrażenie że stoi i patrzy w okna...Poprostu nabawię się przez faceta obsesji,całkiem nie potrzebnie.Jak każdy nie mam idealniego życia i wiele w życiu przeszłam więc były mąż mnie dręczył psychicznie uciekłam z domu założyłam niebieską kartę by sie do mnie nie mógł zbliżąć,to policja wycofała to bo stwierdziła że jak uciekłam z domu i mieszkam u znajomych to już mi nie potrzebna karta.Tak jest w naszej polsce.Jak mnie były mąż podduszał zgłosiłam sprawę po obdukcji do sądu to prokurator napisał żę nie mają więcej dowodów na oskarżenie go...TO JEST NASZE PRAWO....Także niewiem naprawdę co ma sens a co nie ma...Dopiero aferę sieją jak się coś wydarzy...Czyż nie prawda...
 
No, dobrze, ale to nie jest miejsce do wylewania swoich żali na zycie i prawo w Polsce- poradę prawną już otrzymałaś. Czy zgłosisz to na policję czy nie- to Twoja decyzja:)
 
Powrót
Góra