Czy swiadek może zgłosić się sam?

  • Autor wątku Autor wątku nikon_on
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nikon_on

Użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
67
Pytanie- czy podczas procesu, gdzie oskarżycielem jest prokurator, nie ma oskarżyciela posiłkowego, osoba której nazwisko jest przytaczane przez każdego ze świadków, także przez oskarżonego nie powinna być wezwana za świadka przez sędziego. Jeśli nie to czy ta osoba wiedząc o takim fakcie i jej zeznania mogą mieć jakiś wpływ na wynik sprawy może podać się sama za świadka??
 
Jeśłi ta osoba uważa, że może zeznać coś istotnego o faktach związanych z przedmiotem procesu, to oczywiście może zwrócić się z taką informacją do Sądu (najlepiej napisać wskazując ogólnie na jakie okoliczności miałaby zeznawać). Sąd oceni czy jest to istotne i ewentualnie wezwie tę osobę w roli świadka na rozprawę. Obowiązku wezwania jednak nie ma.
 
A jakaś podstawa prawna, (art, par.)? Istnieją jakieś przepisy regulujące ta kwestie?
 
Nic co by regulowało kwestię samodzielnego zgłaszania się świadka wprost. To co napisałem wyżej wynika z tego że zgodnie z art. 9 k.p.k. Sąd karny przeprowadza dowody z urzędu (a nie tylko na wniosek stron) a w toku postępowania zobowiązany jest dążyć do wyjaśnienia okoliczności sprawy opierając swe ustalenia na prawdziwych ustaleniach faktycznych (art. 2 k.p.k.).
 
A jeśli chodzi o art. 9 kpk par 1, to jak wygląda to z twojego doświadczenia (a wiem, że je masz :) )
 
Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli świadek sygnalizuje Sądowi że wie coś istotnego to zostaje przesłuchany. Ocena zawsze jednak należy do Sądu.

Na marginesie dodam, że wniosek o przesłuchanie osoby w charakterze świadka może złożyć także każda ze stron procesu niejako zmuszając w ten sposób Sąd do zajęcia stanowiska w tej kwestii.
 
1. Chodzi o to, że osoba w tym przypadku poszkodowana, nie będąca oskarżycielem posiłkowym też może zgłaszać świadków?
2. Jak wygląda natomiast sytuacja jeśli w/w osoba wysyła do Sądu dokumenty związane z jednym ze świadków, który na toczącej się sprawie zeznawał nieprawdę (konkretnie odpowiedz z prokuratury, w której napisane jest, że świadek nadużywa alkoholu i jego zeznania nie mogą być wiarygodne i dlatego nie poczyniono żadnych kroków w celu wyjaśnienia, a świadek nie poniesie konsekwencji). Dodam, że odpowiedz Sądu była dość szybka, że osoba nie jest stroną i nie może składać wniosków dowodowych.
 
[cytat="nikon_on":vhsuex3y]odpowiedz Sądu była dość szybka, że osoba nie jest stroną i nie może składać wniosków dowodowych.[/cytat:vhsuex3y]

To akurat prawda. A resztę przesłanych informacji Sąd oceni samodzielnie.
Ewentualna informacja dla Sądu od kandydata na świadka, o której pisałem wyżej nie ma charakteru wniosku dowodowego.
 
Ta "samodzielność" to pewnie dość wąskie pojęcie, albo uwzględni przesłane materiały? Chodzi mi o to jak można składać wnioski dowodowe nie będąc stroną, czy istnieje jakaś możliwość nie wiem jak to nazwać może informowanie Sądu o faktach, które mogą mieć decydujący wpływ na rozwiązanie sprawy tak, aby za każdym razem nie dostawać odpowiedzi, że nie jest się stroną? Może istnieje jakaś inna procedura?
 
Pokrzywdzony, który nie przystąpił do procesu w charakterze oskarżyciela posiłkowego nie może składać wniosków dowodowych. Pisma z sugestiami co jego zdaniem Sąd powinien z urzędu zbadać może pisać ale oczywiście sugestie te w żaden sposób nie będą wiązać Sądu. Sąd nie ma nawet obowiązku zajmować w sprawie takich informacji procesowego stanowiska.

Dodam, że można też próbować kontaktować się np. z prokuratorem przekonując go do złożenia takiego czy innego wniosku dowodowego (choć prokurator tak jak Sąd - sugestiami tymi nie będzie związany).
 
Powrót
Góra