K
kflatin
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 73
Dzień dobry,
proszę o poradę w takiej sytuacji: jest nieruchomość.
Akt własności był na męża. Zmarł w 1984 zostawiając żonę i córkę i syna.
Nie było testamentu, nie było żadnej sprawy sądowej. Po prostu żona używała nieruchomości jako posiadacz samoistny, oboje dzieci dołożyli się do remontów.
Syn zmarł w 2002, zostawiając żonę i 3 dzieci.Żona (ta pierwsza) zmarła w 2017, także bez testamentu, córka żyje.
Teraz przydałoby się te sprawy własności uporządkować. Rozumiem, że ustawowo dziedziczy na pewno córka oraz 3 dzieci syna.
Ale czy dziedziczy także synowa - z tytułu tego, że syn żył w 1984 i stał się przez to jakimś "udziałowcem" mimo braku sądowego/notarialnego potwierdzenia?
Nic mi nie wiadomo, czy spadek po synu był w jakiś sposób dzielony. Ale na pewno "udział" syna w domu rodziców nie był tam uwzględniany.
proszę o poradę w takiej sytuacji: jest nieruchomość.
Akt własności był na męża. Zmarł w 1984 zostawiając żonę i córkę i syna.
Nie było testamentu, nie było żadnej sprawy sądowej. Po prostu żona używała nieruchomości jako posiadacz samoistny, oboje dzieci dołożyli się do remontów.
Syn zmarł w 2002, zostawiając żonę i 3 dzieci.Żona (ta pierwsza) zmarła w 2017, także bez testamentu, córka żyje.
Teraz przydałoby się te sprawy własności uporządkować. Rozumiem, że ustawowo dziedziczy na pewno córka oraz 3 dzieci syna.
Ale czy dziedziczy także synowa - z tytułu tego, że syn żył w 1984 i stał się przez to jakimś "udziałowcem" mimo braku sądowego/notarialnego potwierdzenia?
Nic mi nie wiadomo, czy spadek po synu był w jakiś sposób dzielony. Ale na pewno "udział" syna w domu rodziców nie był tam uwzględniany.
Ostatnia edycja: