czy to gwałt

  • Autor wątku Autor wątku molisa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

molisa

Użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
33
mam pytanie okolo 3 lat temu mężczyzna poznany przez internet nagadał mi bzdur że jest prawiczkie to mi zaimponowało w nim. A że szukałam partnera życiowego to umowilam sie z nim no i doszło do sexu. Później okazało się że ten mężczyzna wcale nie był prawicziczkiem oszukał mnie przez to juz nie chciałam się z nim spotykać czy to jest przestępstwo że wprowadził mnie w błąd ???
Później okazało się że jednej dziewczynie nagadał że kupi jej auto opowiadał jej bzdury że jest jego jedyną itd pomimo że juz wczesniej ze mną obcował sexualnie czy to można zgłosić na policje. Jeszcze dodam że ze względu na to ze zostałam oszukana to pisałam do jego znajomych jaki to oszust itd on zgłosił sprawę o nękanie z art 190 a & 1 kk proszę o poradę
 
W calym poczynaniu od poczatku do konca nie bylo niczego niezgodnego z prawem.
To tak jakby cie bajerowal, ze masz piekne oczy ktorych tak naprawde nie masz i z tego powodu bys sie z nim przespala ;)
 
a to że pisalam do jego znajomych że jest oszustem to nękanie???
 
Bzdura i nic nie zglosil tylko cie straszy.
No chyba, ze ma wielu znajomych i kazdego bombardowalas jakimis informacjami.
 
Nękanie by było wtedy gdybyś pisała też ciągle do niego wiadomości musiałoby być wiele i musiałby jawnie cię poinformować, że sobie ich nie zyczy. W takim przypadku, gdy tylko pisałaś do jego znajomych to dopuściłas się pomówienia
 
zgłosil bylam przesuchiwana jako świadek z art 190 a kk
 
duzo było tych wiadomości? do wielu osób?
 
napisalam do niego ostatnio kilkanascie smsow ale to były smsy o tym co o nim myśle i jak bardzo nim gardże on sam zapoczątkował pisanie do mnie smsów. W smsach pisał zadzwon bo nie mogę pisać bo prowadzę poczm poleciał na policje że go nękam od dwoch lat że chce wybic zęby jemu i jego dziewczynie. Szok nigdy nikomu nie grozilam, kilka kobiet przed nim przestrzegałam by się nie dały nabrać na jego kłamstwa. Bo już oszukał nie jedną w podobny sposób.
 
tylko teraz jestem ciekawa czy jak oskarżył mnie o rzeczy których nigdy nie było a mianowicie że wybije mu zęby i jego dziewczynie a nigdy czegoś takiego nie powiedziałam i to że zgłosił nękanie pomimo że sam zapoczątkował pisanie do mnie smsów i to że chciał bym do niego zadzwoniła to czy on z tego powodu nie będzie miał kłopotów za składanie fałszywych zeznań, czy mogła bym to zgłocić?
 
tortellini napisał:
Nękanie by było wtedy gdybyś pisała też ciągle do niego wiadomości musiałoby być wiele i musiałby jawnie cię poinformować, że sobie ich nie zyczy. W takim przypadku, gdy tylko pisałaś do jego znajomych to dopuściłas się pomówienia

O ile tylko informowała jego znajomych o sytuacjach, które miały miejsce (czyt. że okłamał ją, że jest prawiczkiem przed stosunkiem z nią, czyli był wobec niej nieuczciwy) to w żaden sposób do pomówienia nie doszło ze strony autorki tematu.

Odpowiadając na pytanie główne - czy to gwałt. Nie można tego uznać za gwałt, skoro doszło do inicjacji seksualnej za twoją świadomą zgodą. Natomiast fakt, że na tą świadomą zgodę miał fakt okłamania Cię ze strony podanego mężczyzny w celu polepszenia swojej atrakcyjności w twoich oczach, w żaden sposób nie powoduje, że zgoda z twojej strony nie miała miejsca.

molisa napisał:
tylko teraz jestem ciekawa czy jak oskarżył mnie o rzeczy których nigdy nie było a mianowicie że wybije mu zęby i jego dziewczynie a nigdy czegoś takiego nie powiedziałam i to że zgłosił nękanie pomimo że sam zapoczątkował pisanie do mnie smsów i to że chciał bym do niego zadzwoniła to czy on z tego powodu nie będzie miał kłopotów za składanie fałszywych zeznań, czy mogła bym to zgłocić?

Jeżeli chodzi o nękanie, o ile nie jest to nagminne np dzwonienie i pisanie smsów, mimo np poinformowania ze strony mężczyzny wyraźnie że kontaktu sobie nie życzy, to nie powinnaś się bardzo martwić, najlepiej na obecną chwilę zakończyć kontakt aby nie dawać więcej podstaw do stwierdzenia, że jesteś winna w przypadku ewentualnej rozprawy w sądzie. Jeżeli informuje natomiast w tym zarzucie, czy inne osoby, też o groźbach z twojej strony odnośnie wybicia zębów, a faktycznie nie ma do tego podstaw, to możesz wtedy założyć sprawę z kodeksu cywilnego o pomówienie.
 
Ostatnia edycja:
mlodybyznesman napisał:
O ile tylko informowała jego znajomych o sytuacjach, które miały miejsce (czyt. że okłamał ją, że jest prawiczkiem przed stosunkiem z nią, czyli był wobec niej nieuczciwy) to w żaden sposób do pomówienia nie doszło ze strony autorki tematu.

Oczywiście, że jest. Kto powiedział, że pomówienia, to tylko mówiwnie nieprawdy? Pomijam już fakt, że pomówienia, to domena prawa karnego a nie cywilnego jak zasugerowales
 
tortellini napisał:
Oczywiście, że jest. Kto powiedział, że pomówienia, to tylko mówiwnie nieprawdy? Pomijam już fakt, że pomówienia, to domena prawa karnego a nie cywilnego jak zasugerowales

Dz.U.2018.0.1600 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
Art. 213
"§ 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 zniesławienie § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.(...)"

Jest to domena prawa karnego nie cywilnego, lecz odbywa się z oskarżenia prywatnego, więc autorka sama musi złożyć wniosek w sądzie. Sugestia odnośnie sprawy cywilnej to propozycja odnośnie bardziej odszkodowania z tego tytułu na drodze cywilnej, co bardziej mogłoby wyczerpać dobro autorki tematu, co warunkuje "art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego „ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne."
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra