CZY TO JEST LEGALNE, BO MORALNE NA PEWNO NIE

  • Autor wątku Autor wątku delnaja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

delnaja

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
5
Witam

Znalazłem na allegro osobę sprzedającą czyste, nowe książki serwisowe do samochodów, rozmaitych koncernów - VW, Audi, Ford, czy jest to legalne? Co więcej, przeglądając przedmioty sprzedawane przez osoby które zakupiły te książki serwisowe okazało sie ze polowa z nich handluje samochodami a w jednym przypadku Pan kupil książkę serwisowa od audi i ma audi wystawione na aukcji!

http://www.allegro.pl/item249069738_ksiazka_serwisowa_vw_oryginal_j_niemiecki_.html

I tu pojawia się moje pytanie i prośba o poradę w jaki sposób pociągnąć do odpowiedzialności karnej tego użytkownika jeżeli łamie on prawo, gdyż np. ja nie chciałbym kupić samochodu z taką "książką" serwisową i mnie osobiście razi takie postępowanie, a jakie jest Wasze zdanie ? PS. Gdy zgłoszę sprawę na allegro to po prostu usuną aukcje a nie o to chodzi!

Z pozdrowieniami
G.
 
Skoro książka jest jego własnością ( sprzedającego) to czemu nie miałby prawa sprzedać..
Kupując samochód obojętne nowy stary mogę go rozebrać i sprzedawać po śrubce etc..
Kupując książkę czy ją dostając jest on moją wlasnoscia i może podlegać obrotowi to jest sprzedaży,
Nie mogę sie tu dopatrzyć złamania prawa..
 
Potencjalnym naruszeniem nie jest kupienie lub sprzedanie ksiazki, ale sprzedanie samochodu wraz z ksiazka serwisowa dokupiona pozniej.

Napewno nie ma to nic wspolnego z prawem autorskim, ale MOZE byc oszustwem.
 
Hmm no tak, czyli sprzedaż samej książki nie jest niczym złym ale sprzedaż samochodu ze sfałszowaną książką samochodu może być przestępstwem, jeżeli dobrze zrozumiałem, gdyż powiedzmy że sprzedawca mówi że samochód który sprzedaje jest "igła" i potwierdza to w sfałszowanej książce serwisowej, a po badaniu w ASO okazuje się że samochód był składany z 3 innych. W razie gdybym natrafił na takiego sprzedawcę w jaki sposób mogę dochodzić swoich praw ??


Pozdrawiam.
G.
 
[cytat:3noqrfma]Potencjalnym naruszeniem nie jest kupienie lub sprzedanie ksiazki, ale sprzedanie samochodu wraz z ksiazka serwisowa dokupiona pozniej.[/cytat:3noqrfma]
Tak się zastanawiam na podstawie czego? Obrót lub samo posiadnie takiej ksiązki bez zezwolenia jest czynem zabronionym?

[cytat:3noqrfma]W razie gdybym natrafił na takiego sprzedawcę w jaki sposób mogę dochodzić swoich praw ??[/cytat:3noqrfma]
Na zasadach ogólnych - rękojmi (art. 555 i nastepne K.C, tzw. wady ukryte) gdy jest to osoba fizyczna lub towar niezgodny z umową, gdy jest to przedsiębiorca.
 
[cytat="Colder"][cytat:2gqtu7pb]Potencjalnym naruszeniem nie jest kupienie lub sprzedanie ksiazki, ale sprzedanie samochodu wraz z ksiazka serwisowa dokupiona pozniej.[/cytat:2gqtu7pb]
Tak się zastanawiam na podstawie czego? Obrót lub samo posiadnie takiej ksiązki bez zezwolenia jest czynem zabronionym?
[/cytat]
No wlasnie chodzilo mi o to, ze gdyby ktos sprzedal samochod z dokupiona ksiazka serwisowa, moglby wmawiac kupujacemu ze stan techniczny samochodu jest inny niz w rzeczywistosci - a to juz oszustwo (chyba ze zle kombinuje).
 
[cytat="drzemik"]Potencjalnym naruszeniem nie jest kupienie lub sprzedanie ksiazki, ale sprzedanie samochodu wraz z ksiazka serwisowa dokupiona pozniej.[/cytat]

A taką odpowiedź dostałem od Polskiej Centrali Ford
[cytat:3l6p3iq7]Oczywiście sprzedaż czystych książeczek serwisowych jest nielegalna.
Bardzo dziękujemy za przesłanie nam poniższej informacji.[/cytat:3l6p3iq7]

z kolei Volkswagen napisał:
[cytat:3l6p3iq7]W odpowiedzi na Pana email chcialem poinfmować iż, sprzedaż książek serwisowych bez wpisów jest legalna. Książki w języku polskim można zakupić u każdego z naszych dealerów. Przestępstwem jest fałszowanie wpisów do książek serwisowych .[/cytat:3l6p3iq7]

I gdzie leży prawda ??

Pozdrawiam
G.[/cytat]
 
Co to sa za wpisy? Bliżej mi do interpretacji Volkswagena.
 
Wydaje mi się że chodzi o sfałszowane wpisy o ew. przeglądach technicznych pojazdu , które mogą m.in. dokumentować nieprawdziwy przebieg kilometrów oraz "nienaganny" stan samochodu (karoserii, układów mechanicznych i elektrycznych, etc).
 
ale moment ...moment... czym innym jest podrabianie wpisów ....a czym innym jest sprzedaż samej książki bez żadnych wpisów czy pieczątek...
 
Do Moderatora: myślę, że wszystko się wyjaśniło, można zamknąć temat.
 
[cytat:1lnne0e3]ale moment ...moment... czym innym jest podrabianie wpisów ....a czym innym jest sprzedaż samej książki bez żadnych wpisów czy pieczątek...[/cytat:1lnne0e3]
Dokładnie, dlatego jak ktos sprzedaje ksiązkę z fałszowanymi wpisami to jest to niedozwolone (chociaż jak wnioskuje, wpisu dotyczą sfałszowanego samochodu a nie wpisów w książce) :P Fakt, że gdyby tej książki w omawianym przykładzie tez nie było to cały czas pozostają wpisy, co nadal jest zabronione. Sprzedawanie samej ksiązki jest dozwolone.

Tematu nie zamykam, bo zawsze ktoś coś może dodać.
 
Jeżeli książka serwisowa jest rodzajem dokumentu tożsamości, czy może lepiej rzecz nazywając, książeczki zdrowia to wydaje się, że sprzedawać czystych dowodów nie można. Czy nie jest to ułatwianie? Ale pewnie się mylę?
 
"jest rodzajem" to strasznie potoczne określenie, a jeśli przepisy czegoś nie zabraniają to jest to dozwolone. Ja nie doszukałem się zapisów zabraniajacych (bo takich nie ma :ooo: ) sprzedać "książeczki zdrowia" samochodów.
 
Nie chcę się kłócić bo nie jestem fachowcem ...ale nie znajdziesz tż zakazu sprzedaży czystych dowodów osobistych. Może to być np. potraktowane jako fałszerstwo? Jeżeli tak to czy książka serwisowa nie jest pod ochroną
 
Ale czy ksiązką serwisowa jet dowodem osobistym samochodu? Wprowadzanie dodatkowego nazewnictwa nic nie zmieni, jeśli nie ma tego w przepisach prawa. "dowód osobisty" samochodu to dowód rejestracyjny, a nie książka.
 
Książka serwisowa jest dokumentem, który nabywamy (powinniśmy nabyć) wraz z pojazdem, a przy odsprzedaży przekazać kupującemu. W praktyce jest inaczej, ale nie o tym mowa. Samo kupienie na alledrogo książki nie jest przestępstwem, natomiast jej wypełnienie już niestety tak, z uwagi na definicję książki serwisowej (traktujemy ją jako dokument), czyli dokonujemy fałszerstwa.
Jest to oczywiście moralnie naganne, acz niestety często praktykowany proceder, szczególnie wśród "importerów" samochodów używanych z zachodu.
 
Powrót
Góra