M
marti841
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2020
- Odpowiedzi
- 14
Chcicialam sie dowiedziec czy sa w ogole w krajach unii europejskiej dokumenty poswiadczajace o karaniu dziecka gdziekolwiek. Mi chodzi o konkretnie zaistniala sytuacje ktora miala miejsce w przedszkolu ,w ktorym pracuje i do ktorego uczeszcza moje dziecko w Niemczech.
Proszę mi pomóc okreslic co ta sytuacja ktora napisze podnizej przestawiala:
Pracuje w przedszkolu w Niemczech do ktorego uczeszcza tez moje dziecko ale, ze ja nie moge opiekowac sie grupa w ktorej jest moje dziecko to jestem w grupie , ktora moze w przedszkolu zostac do 12:00 . Moje dziecko jest w grupie do 16:30 .
W piatek 26.06.2020 roku moja grupa wyszla z 3 opiekunami na przedszkolne podworze na ktorym juz znajdowala sie inna grupa dzieci do ktorej nalezy moj syn tylko bylismy przedzieleni tasma ktora uzywa policja lub straz pozarna. Zauwazylam ze moj syn siedzi na lawce ,mruzy oczy, czapka zakrywa glowe i oczy, kreci sie niespokojnie ale pomyslalam ze nie ma ochoty na zabawe i jest bardzo zmeczony. Siedzial obok nauczycielki ktora w ogole nie poinformowala mnie o tym dlaczego moj syn tsk siedzi. Poprostu siedziala sobie obok mojego dziecka. ok zignorowalam to bo jestem oserwowana przez pracownikow ktorzy co chwile donosza na mnie ze za duzo zwracam uwagi na moje dziecko w pracy i zajelam sie obowiazkami ktore do mnie naleza i zerkalam na mojego majacego 2lata i 9 miesiecy synka, ktory wstawal z lawki i pani go zawracala na ta lawke i szedl smutny poplakiwal. Mi sie serce juz kroiło i spytalam ta nauczycielke, dlaczego moj syn ma kare bo z tego wnioskuje co widze to ma a ona ze to nie kara i ze to nic zlego ze on musi na lawce siedziec. Wyjasnila mi ze moj syn wzial do raczki papryke a ona go spytala czy on ją zje i on powiedzial lub pokazal ze zje ta papryke to ona mu dala i on rzucil ta papryke na ziemie a ona poszla umyc ta papryke i kazala mu sprobowac skoro rzucil na ziemie i ze bedzie tak dlugo siedzial poki papryki nie sprobuje.(czas pandemi, korona) Ja ucze moje dziecko by z ziemi nic nie jadlo ani nie bralo nic od innych ktorzy daja cos z reki jemu. Moje nerwy byly juz na granicy . Zaprotestowalam ze ja nie karam mojego dziecka i ze on jest malutki i ze nie wie co to kara jest. Nic nie moglam zrobic tylko patrzec jak moje dziecko siedzi na lawce smutne i co chwile jest zawracane gdy chce z dziecmi sie bawic . Ta tortura nade mna i moim dzieckiem trwala okolo 30 minut. Ja bylam w pracy nie moglam jej nic zrobic ona za to po moich protestach poleciala zadzwonic do dyrekcji ktorej nie bylo naskarzyc na mnie . Dostalysmy formularze do wypelnienia. Mojego dziecka nie przyprowadzilam dzis do przedszkola gdyz boje sie ze znowu zacznie mnie i moje dziecko wykorzystywac i pokazywac wladze nade mna i moim dzieckiem. Dyrekcja wroci z urlopu w srode . Ja swoj formularz wyslalam poczta z wyjasnieniem sytuacji i prosba o rozmowe o tej sytuacji. Ta nauczycielka totalnie mnie ignoruje w pracy nie odzywa sie ani nie mowi czesc. Mysle ze to jest dyskryminacja, mobbing nademna nad moim dzieckiem i owarte pokazywanie wladzy nade mna . Opiekunowie ktorzy byli na dworze ze mna maja nizsze stanowiska od niej gdyz tylko ona byla nauczycielka a ja bylam tylko pomoca nauczyciela a inna pani byla praktykantka. Nikt nie zareagowal wtedy. Ja jestem po studiach mgr w Polsce. Jestem nauczyucielem wykwalifikowanym po 5 letnich studiach mgr i nigdy nie slyszalam na studiach o karaniu dziecka w ten sposob by zmuszac go do jedzenia brudnego warzywa w czasach pandemii i siedzenia tak malego dziecka tyle czasu w jednym miejscu. To bylo znecanie sie chyba. Prosze okreslic jak nazwac tą sytuacje. Na pewno czeka mnie ciezka rozmowa w srode kiedy dyrekcja wroci z urlopu. Prosze o pomoc czy w ogole stosowanie kar jest dozwolone w Europie ,nie moge nigdzie w statucie i filozofii tego przedszkola znalezc wiec podejrzewam ze to niedozwolone jest karanie dzieci w przedszkolu. Ja od piatku nie moge spac spokojnie , moich nerwow nic nie ukaja musze brac ziolowe tabletki uspokajajace gdyz chodze roztrzesiona ale nie moge o tym mowic dyrekcji gdyz to pokaze moja slabosc a praca w przedsszkolu podoba mi sie bardzo i zostal mi tylko miesiac pracy ale ta nauczycielka mnie prowokuje bezczelnie by mi w pracy przeszkodzic. Jest tez mozliwosc ze moglabym dostac przedluzenie lub w przyszlosci prace w tym przedszkolu ale po tej sytuacji moze to byc zle odebrane przez dyrekcje ze jestem konfliktowa.
Proszę mi pomóc okreslic co ta sytuacja ktora napisze podnizej przestawiala:
Pracuje w przedszkolu w Niemczech do ktorego uczeszcza tez moje dziecko ale, ze ja nie moge opiekowac sie grupa w ktorej jest moje dziecko to jestem w grupie , ktora moze w przedszkolu zostac do 12:00 . Moje dziecko jest w grupie do 16:30 .
W piatek 26.06.2020 roku moja grupa wyszla z 3 opiekunami na przedszkolne podworze na ktorym juz znajdowala sie inna grupa dzieci do ktorej nalezy moj syn tylko bylismy przedzieleni tasma ktora uzywa policja lub straz pozarna. Zauwazylam ze moj syn siedzi na lawce ,mruzy oczy, czapka zakrywa glowe i oczy, kreci sie niespokojnie ale pomyslalam ze nie ma ochoty na zabawe i jest bardzo zmeczony. Siedzial obok nauczycielki ktora w ogole nie poinformowala mnie o tym dlaczego moj syn tsk siedzi. Poprostu siedziala sobie obok mojego dziecka. ok zignorowalam to bo jestem oserwowana przez pracownikow ktorzy co chwile donosza na mnie ze za duzo zwracam uwagi na moje dziecko w pracy i zajelam sie obowiazkami ktore do mnie naleza i zerkalam na mojego majacego 2lata i 9 miesiecy synka, ktory wstawal z lawki i pani go zawracala na ta lawke i szedl smutny poplakiwal. Mi sie serce juz kroiło i spytalam ta nauczycielke, dlaczego moj syn ma kare bo z tego wnioskuje co widze to ma a ona ze to nie kara i ze to nic zlego ze on musi na lawce siedziec. Wyjasnila mi ze moj syn wzial do raczki papryke a ona go spytala czy on ją zje i on powiedzial lub pokazal ze zje ta papryke to ona mu dala i on rzucil ta papryke na ziemie a ona poszla umyc ta papryke i kazala mu sprobowac skoro rzucil na ziemie i ze bedzie tak dlugo siedzial poki papryki nie sprobuje.(czas pandemi, korona) Ja ucze moje dziecko by z ziemi nic nie jadlo ani nie bralo nic od innych ktorzy daja cos z reki jemu. Moje nerwy byly juz na granicy . Zaprotestowalam ze ja nie karam mojego dziecka i ze on jest malutki i ze nie wie co to kara jest. Nic nie moglam zrobic tylko patrzec jak moje dziecko siedzi na lawce smutne i co chwile jest zawracane gdy chce z dziecmi sie bawic . Ta tortura nade mna i moim dzieckiem trwala okolo 30 minut. Ja bylam w pracy nie moglam jej nic zrobic ona za to po moich protestach poleciala zadzwonic do dyrekcji ktorej nie bylo naskarzyc na mnie . Dostalysmy formularze do wypelnienia. Mojego dziecka nie przyprowadzilam dzis do przedszkola gdyz boje sie ze znowu zacznie mnie i moje dziecko wykorzystywac i pokazywac wladze nade mna i moim dzieckiem. Dyrekcja wroci z urlopu w srode . Ja swoj formularz wyslalam poczta z wyjasnieniem sytuacji i prosba o rozmowe o tej sytuacji. Ta nauczycielka totalnie mnie ignoruje w pracy nie odzywa sie ani nie mowi czesc. Mysle ze to jest dyskryminacja, mobbing nademna nad moim dzieckiem i owarte pokazywanie wladzy nade mna . Opiekunowie ktorzy byli na dworze ze mna maja nizsze stanowiska od niej gdyz tylko ona byla nauczycielka a ja bylam tylko pomoca nauczyciela a inna pani byla praktykantka. Nikt nie zareagowal wtedy. Ja jestem po studiach mgr w Polsce. Jestem nauczyucielem wykwalifikowanym po 5 letnich studiach mgr i nigdy nie slyszalam na studiach o karaniu dziecka w ten sposob by zmuszac go do jedzenia brudnego warzywa w czasach pandemii i siedzenia tak malego dziecka tyle czasu w jednym miejscu. To bylo znecanie sie chyba. Prosze okreslic jak nazwac tą sytuacje. Na pewno czeka mnie ciezka rozmowa w srode kiedy dyrekcja wroci z urlopu. Prosze o pomoc czy w ogole stosowanie kar jest dozwolone w Europie ,nie moge nigdzie w statucie i filozofii tego przedszkola znalezc wiec podejrzewam ze to niedozwolone jest karanie dzieci w przedszkolu. Ja od piatku nie moge spac spokojnie , moich nerwow nic nie ukaja musze brac ziolowe tabletki uspokajajace gdyz chodze roztrzesiona ale nie moge o tym mowic dyrekcji gdyz to pokaze moja slabosc a praca w przedsszkolu podoba mi sie bardzo i zostal mi tylko miesiac pracy ale ta nauczycielka mnie prowokuje bezczelnie by mi w pracy przeszkodzic. Jest tez mozliwosc ze moglabym dostac przedluzenie lub w przyszlosci prace w tym przedszkolu ale po tej sytuacji moze to byc zle odebrane przez dyrekcje ze jestem konfliktowa.