H
hopeso
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 1
Informacje: mama leczona była na ostrą niewydolność krążenia.
Grudzień 2008 - mama trafia na chirurgię z zapalniem skóry brzucha. Wypisana po tygodniu z zaleczonym zapaleniem.Leczenie antybiotykami.
Styczeń 2009 - stan zapalny się pogarasza.Karetka wezwana ponownie zabiera mamę do szpitala, lekarz odmawia przyjęcia na oddział i przepisuje kolejne antybiotyki "na chybił trafil".
Stan zapalny się pogarsza, jadę do lekarza i romzawiam. Chce przepisać kolejne inne antybiotyki do domu, protestuję mówiąc, że bez badania posiewu mama kolejnych antybiotyków nie przyjmie. Robimy badnie, wynik: gronkowiec i paciorkowiec stan alrmujący.Lekarz kaze natychmiast przywieźć mamę do szpitala, jest koniec lutego 2009r. Po tygodniu pobytu stan zapalny znacznie ustąpił. Nagle z dnia na dzień stan ogólny się bardzo pogorszył, problemy z oddychaniem, mama przestała chodzić. Rozmowa z ordynatorem: niestety odwodnilismy trochę pacjętnkę. Następnego dnia rano ordynator przekazuje mamę na oddział internistyczny w stanie agonii.Informacja ordynatora interny: "dostała tylko 1l plynów dziennie i leki na odwodnienie dlatego zostala odwodniona i doprowadzilo to do niewydolnosci nerek".Kolejnego dnia mama zostaje uśpiona farmakologicznie i przewieziona na ERkę. Zostaje wybudzona z sukcesem po 10 dniach. Po 3 dniach przewieziona z RKi na RKe na kardiologii,, następnego dnia umiera na udar mózgu.
Fakty:
do szpitala weszla o wlasnych nogach
poziom kreatyniny przy przyjęci do szpitala:1,24 -prawidlowy
poziom po 9 dniach pobytu:3,2
Niewydolnośc nerek pogłebila niewydolnośc krązenia
Czy taka sytacja kwalifikuje się jako zaniedbanie?
Grudzień 2008 - mama trafia na chirurgię z zapalniem skóry brzucha. Wypisana po tygodniu z zaleczonym zapaleniem.Leczenie antybiotykami.
Styczeń 2009 - stan zapalny się pogarasza.Karetka wezwana ponownie zabiera mamę do szpitala, lekarz odmawia przyjęcia na oddział i przepisuje kolejne antybiotyki "na chybił trafil".
Stan zapalny się pogarsza, jadę do lekarza i romzawiam. Chce przepisać kolejne inne antybiotyki do domu, protestuję mówiąc, że bez badania posiewu mama kolejnych antybiotyków nie przyjmie. Robimy badnie, wynik: gronkowiec i paciorkowiec stan alrmujący.Lekarz kaze natychmiast przywieźć mamę do szpitala, jest koniec lutego 2009r. Po tygodniu pobytu stan zapalny znacznie ustąpił. Nagle z dnia na dzień stan ogólny się bardzo pogorszył, problemy z oddychaniem, mama przestała chodzić. Rozmowa z ordynatorem: niestety odwodnilismy trochę pacjętnkę. Następnego dnia rano ordynator przekazuje mamę na oddział internistyczny w stanie agonii.Informacja ordynatora interny: "dostała tylko 1l plynów dziennie i leki na odwodnienie dlatego zostala odwodniona i doprowadzilo to do niewydolnosci nerek".Kolejnego dnia mama zostaje uśpiona farmakologicznie i przewieziona na ERkę. Zostaje wybudzona z sukcesem po 10 dniach. Po 3 dniach przewieziona z RKi na RKe na kardiologii,, następnego dnia umiera na udar mózgu.
Fakty:
do szpitala weszla o wlasnych nogach
poziom kreatyniny przy przyjęci do szpitala:1,24 -prawidlowy
poziom po 9 dniach pobytu:3,2
Niewydolnośc nerek pogłebila niewydolnośc krązenia
Czy taka sytacja kwalifikuje się jako zaniedbanie?