M
Martyna889
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2012
- Odpowiedzi
- 6
Witam wszystkich,
Temat jest dość trudny, a ja nie lubię używać pojęć, których do końca nie jestem pewna lub nie rozumiem. Chodzi konkretnie o to co w temacie. Prawie 3 msce temu dostałam staż z Urzędu Pracy w pewnej prywatnej firmie, która zajmowała się wieloma sprawami, m.in. pośrednictwem pracy za granicę. I to właśnie do mnie należało konkretnie to zadanie czyli pozyskiwanie oraz wysyłanie pracowników do pracy za granicą. Pomijam fakt, iż nie do końca podobał mi się sam system wysyłania pracowników (nikt mnie nie przeszkolił z tego na jakich warunkach będą owi pracownicy zatrudnieni lub przekazywano mi informacje niezgodne z prawdą - kilku pracowników pisało do mnie lub dzwoniło z informacjami, że warunki diametralnie się różnią od tych proponowanych przeze mnie przez telefon, kiedy ja pytałam pracodawcę jakie naprawdę oferujemy warunki zbywał mnie krótkimi odpowiedziami i odsyłał do dat, w których rzekomo będzie wiedział więcej). Firma, w której pracowałam organizowała mniej więcej raz w mscu weryfikację potencjalnych pracowników, czyli konkretnie spawaczy stoczniowych oraz monterów kadłubów i rurociągów. Weryfikacje odbywały się w Gdańsku. W zeszłym tygodniu musiałam jechać wraz z pracodawcą na taką weryfikację, gdyż było umówionych bardzo wielu kandydatów i musiałam pomagać. W drodze do Gdańska się zaczęło. Pracodawca podczas rozmowy telefonicznej (na tzw. "głośniku") uprzedził rozmówcę, aby ten nie przeklinał tyle, bo cytuję: "jadę z nową dziewczyną, co prawda jest z Rosji i niewiele rozumie, ale chcę zrobić dobre wrażenie". Mój były szef ma żonę i dziecko. Byłam szczerze mówiąc w lekkim szoku, że takie słowa padły. Wcześniej kilkukrotnie się zdarzyło, że w trakcie rozmów telefonicznych opowiadał, ze ma w biurze dwie nowe, ładne i młode dziewczyny, że żałuje, ze ma już żonę. Raz byłam świadkiem jak flirtował przez telefon z konsultantką firmy telekomunikacyjnej. Gdy dojechaliśmy na miejsce weryfikacji rozmawiał z właścicielem szkoły i powiedział, że przywiózł swoją nową dziewczynę. W trakcie kilku godzin padły również zdania cytuję: "to moja nowa dziewczyna", "do Gdańska jechaliśmy krótko ok 1,5h, ale wcześniej przez 3h robiliśmy wiesz co", "jej chłopak jest tylko przykrywką, tak naprawdę jest w ciąży ze mną i go rzuci", "po weryfikacji proponuję obiad w Sfinksie, a potem Sopot i jakieś jacuzzi", "słyszałem, że stawiałaś rury do pionu, podobno w jacuzzi wychodzi to najlepiej" (to jego odpowiedź na to jak jeden miły starszy pan pokazywał mi metodę spawania stoczniowego), "na przyszłą weryfikację weźmiemy jeszcze drugą dziewczynę ode mnie z biura i wszyscy urządzimy sobie imprezę w jacuzzi". Może wyolbrzymiam, może jestem staroświecka, ale czułam się niekomfortowo, żeby nie powiedzieć bardziej dosadne. Uważam, że tego typu komentarze wobec pracownicy są delikatnie mówiąc nie na miejscu. Czuję się zawstydzona. Po tej całej sytuacji wysyłałam CV gdzie popadnie i dostałam pracę w innej firmie. Ze względu na jego wyjazd za granicę poinformowałam go jedynie telefonicznie, że odchodzę, bo dostałam inną pracę w innym mieście, co nie do końca jest zgodne z prawdą, bo zostaję u siebie. Chciałam jednak załatwić wszystko polubownie. Mam dostarczyć do UP dokumenty czyli listę obecności, kwestionariusz z odbywania stażu oraz opinię, którą jak się dowiedziałam chce mi wystawić negatywną. Co w związku z tym proponujecie? Czy można odwoływać się od opinii? Nie chcę mu zaszkodzić w żadnym wypadku, nie mam nagrań z tym co mówił, nie powiedziałam mu również wprost, że nie życzę sobie takich komentarzy, jedynie zasugerowałam, ze to bardzo nie w porządku ze względu na jego małżeństwo oraz to, ze jest moim pracodawcą. Bałam się, że może mi zaszkodzić i chyba zamierza to zrobić. Przepraszam za tak długi post, ale tego nie da się opisać w kilku zdaniach. Bardzo liczę na Waszą pomoc.
Chciałabym również dodać, iż pracodawca również wcześniej opowiadał o innych sprawach, które jak uważam nie powinny być poruszane, dot. religii oraz polityki. Nie chcę przytaczać słów dot. innych religii, np. islam, jak również tego co uważał o homoseksualistach.
Temat jest dość trudny, a ja nie lubię używać pojęć, których do końca nie jestem pewna lub nie rozumiem. Chodzi konkretnie o to co w temacie. Prawie 3 msce temu dostałam staż z Urzędu Pracy w pewnej prywatnej firmie, która zajmowała się wieloma sprawami, m.in. pośrednictwem pracy za granicę. I to właśnie do mnie należało konkretnie to zadanie czyli pozyskiwanie oraz wysyłanie pracowników do pracy za granicą. Pomijam fakt, iż nie do końca podobał mi się sam system wysyłania pracowników (nikt mnie nie przeszkolił z tego na jakich warunkach będą owi pracownicy zatrudnieni lub przekazywano mi informacje niezgodne z prawdą - kilku pracowników pisało do mnie lub dzwoniło z informacjami, że warunki diametralnie się różnią od tych proponowanych przeze mnie przez telefon, kiedy ja pytałam pracodawcę jakie naprawdę oferujemy warunki zbywał mnie krótkimi odpowiedziami i odsyłał do dat, w których rzekomo będzie wiedział więcej). Firma, w której pracowałam organizowała mniej więcej raz w mscu weryfikację potencjalnych pracowników, czyli konkretnie spawaczy stoczniowych oraz monterów kadłubów i rurociągów. Weryfikacje odbywały się w Gdańsku. W zeszłym tygodniu musiałam jechać wraz z pracodawcą na taką weryfikację, gdyż było umówionych bardzo wielu kandydatów i musiałam pomagać. W drodze do Gdańska się zaczęło. Pracodawca podczas rozmowy telefonicznej (na tzw. "głośniku") uprzedził rozmówcę, aby ten nie przeklinał tyle, bo cytuję: "jadę z nową dziewczyną, co prawda jest z Rosji i niewiele rozumie, ale chcę zrobić dobre wrażenie". Mój były szef ma żonę i dziecko. Byłam szczerze mówiąc w lekkim szoku, że takie słowa padły. Wcześniej kilkukrotnie się zdarzyło, że w trakcie rozmów telefonicznych opowiadał, ze ma w biurze dwie nowe, ładne i młode dziewczyny, że żałuje, ze ma już żonę. Raz byłam świadkiem jak flirtował przez telefon z konsultantką firmy telekomunikacyjnej. Gdy dojechaliśmy na miejsce weryfikacji rozmawiał z właścicielem szkoły i powiedział, że przywiózł swoją nową dziewczynę. W trakcie kilku godzin padły również zdania cytuję: "to moja nowa dziewczyna", "do Gdańska jechaliśmy krótko ok 1,5h, ale wcześniej przez 3h robiliśmy wiesz co", "jej chłopak jest tylko przykrywką, tak naprawdę jest w ciąży ze mną i go rzuci", "po weryfikacji proponuję obiad w Sfinksie, a potem Sopot i jakieś jacuzzi", "słyszałem, że stawiałaś rury do pionu, podobno w jacuzzi wychodzi to najlepiej" (to jego odpowiedź na to jak jeden miły starszy pan pokazywał mi metodę spawania stoczniowego), "na przyszłą weryfikację weźmiemy jeszcze drugą dziewczynę ode mnie z biura i wszyscy urządzimy sobie imprezę w jacuzzi". Może wyolbrzymiam, może jestem staroświecka, ale czułam się niekomfortowo, żeby nie powiedzieć bardziej dosadne. Uważam, że tego typu komentarze wobec pracownicy są delikatnie mówiąc nie na miejscu. Czuję się zawstydzona. Po tej całej sytuacji wysyłałam CV gdzie popadnie i dostałam pracę w innej firmie. Ze względu na jego wyjazd za granicę poinformowałam go jedynie telefonicznie, że odchodzę, bo dostałam inną pracę w innym mieście, co nie do końca jest zgodne z prawdą, bo zostaję u siebie. Chciałam jednak załatwić wszystko polubownie. Mam dostarczyć do UP dokumenty czyli listę obecności, kwestionariusz z odbywania stażu oraz opinię, którą jak się dowiedziałam chce mi wystawić negatywną. Co w związku z tym proponujecie? Czy można odwoływać się od opinii? Nie chcę mu zaszkodzić w żadnym wypadku, nie mam nagrań z tym co mówił, nie powiedziałam mu również wprost, że nie życzę sobie takich komentarzy, jedynie zasugerowałam, ze to bardzo nie w porządku ze względu na jego małżeństwo oraz to, ze jest moim pracodawcą. Bałam się, że może mi zaszkodzić i chyba zamierza to zrobić. Przepraszam za tak długi post, ale tego nie da się opisać w kilku zdaniach. Bardzo liczę na Waszą pomoc.
Chciałabym również dodać, iż pracodawca również wcześniej opowiadał o innych sprawach, które jak uważam nie powinny być poruszane, dot. religii oraz polityki. Nie chcę przytaczać słów dot. innych religii, np. islam, jak również tego co uważał o homoseksualistach.
Ostatnią edycję dokonał moderator: