M
mantigo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 5
Witam!
Niecały miesiąc temu rozstałam się ze swoim partnerem (nie był to związek formalny). Oboje nadal mieszkamy poza granicami kraju. Problem polega na tym, że mój były partner jest w Polsce poszukiwany za przestępstwo uporczywej niealimentacji.
Ostatnio matce jego dziecka udało się odnaleźć mnie na jednym z portali internetowych. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła był komentarz do zdjęcia z okresu kiedy jeszcze byliśmy razem. Był to komentarz obraźliwy i jasno dający do zrozumienia wszystkim, którzy to zdjęcie oglądali, że to ja byłam powodem "rozbicia rodziny", co jest kompletną nieprawdą. Zdjęcie wraz z komentarzem musiałam więc usunąć a autorce uniemożliwiłam dalsze próby kontaktu poprzez użycie opcji zablokowania. Niestety, krótko po tym założyła ona kolejne konto, już pod innym nazwiskiem a ja dostałam od niej wiadomość, że mając moje dane (imię, nazwisko oraz miejscowość, z której pochodzę) zamierza podać je policji w celu ustalenia adresu pobytu ojca jej dziecka. Zablokowałam ją po raz kolejny ale mam podstawy przypuszczać, że znowu podejmie próby kontaktu ze mną. Czy jeśli faktycznie tak się stanie to będę mogła zareagować za pośrednictwem policji? Dodam również, że już wcześniej dostawałam od niej obraźliwe smsy, zdarzało się jej również dzwonić i obrażać mnie. I jeszcze jedno. Moi rodzice są ludźmi starszej daty, w dodatku schorowanymi i mogą nie zrozumieć tego, że do ich domu przychodzi policja i pyta o mojego byłego partnera. Chciałabym oszczędzić im nieprzyjemności w związku z tym ma również pytanie czy matka tego dziecka ma prawo żądać od policji wizyty w domu moich rodziców? Czy policja faktycznie może poprosić moich rodziców o podanie mojego adresu za granicą? Bardzo proszę o odpowiedź.
Niecały miesiąc temu rozstałam się ze swoim partnerem (nie był to związek formalny). Oboje nadal mieszkamy poza granicami kraju. Problem polega na tym, że mój były partner jest w Polsce poszukiwany za przestępstwo uporczywej niealimentacji.
Ostatnio matce jego dziecka udało się odnaleźć mnie na jednym z portali internetowych. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła był komentarz do zdjęcia z okresu kiedy jeszcze byliśmy razem. Był to komentarz obraźliwy i jasno dający do zrozumienia wszystkim, którzy to zdjęcie oglądali, że to ja byłam powodem "rozbicia rodziny", co jest kompletną nieprawdą. Zdjęcie wraz z komentarzem musiałam więc usunąć a autorce uniemożliwiłam dalsze próby kontaktu poprzez użycie opcji zablokowania. Niestety, krótko po tym założyła ona kolejne konto, już pod innym nazwiskiem a ja dostałam od niej wiadomość, że mając moje dane (imię, nazwisko oraz miejscowość, z której pochodzę) zamierza podać je policji w celu ustalenia adresu pobytu ojca jej dziecka. Zablokowałam ją po raz kolejny ale mam podstawy przypuszczać, że znowu podejmie próby kontaktu ze mną. Czy jeśli faktycznie tak się stanie to będę mogła zareagować za pośrednictwem policji? Dodam również, że już wcześniej dostawałam od niej obraźliwe smsy, zdarzało się jej również dzwonić i obrażać mnie. I jeszcze jedno. Moi rodzice są ludźmi starszej daty, w dodatku schorowanymi i mogą nie zrozumieć tego, że do ich domu przychodzi policja i pyta o mojego byłego partnera. Chciałabym oszczędzić im nieprzyjemności w związku z tym ma również pytanie czy matka tego dziecka ma prawo żądać od policji wizyty w domu moich rodziców? Czy policja faktycznie może poprosić moich rodziców o podanie mojego adresu za granicą? Bardzo proszę o odpowiedź.