Czy to nękanie?

  • Autor wątku Autor wątku zuzia1310
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
zuzia1310

zuzia1310

Użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
294
Witam. Mam problem z byłą mojego męża i proszę o poradę. Od pięciu lat jestem z mężem i przez ten cały czas jego była dziewczyna z którą ma dziecko zakłada sprawy w sądzie to o alimenty chociaż miała płacone( wyrok zaoczny bo podała błędny adres), o ograniczenie władzy rodzicielskiej( również nie podała aktualnego adresu choć wiedziała o przeprowadzce) a teraz po raz trzeci o zmianę kontaktów z dzieckiem. Pomimo tego że nic nie zyskała w sprawie o kontakty męczy nas sprawami w sądzie. Najgorsze jest to, że kuratorzy którzy byli u nas na wywiadach pozytywnie opisali naszą sytuację mieszkaniową i bytową ona zarzuca nam że jej dziecko nie ma co jeść śpi na podłodze a moje dzieci to brudasy i mają wszy, nie powołuje żadnych dowodów a w ostatnim wniosku napisała że mój mąż bije jej dziecko do upadłego co przeważyło szalę. Z tego powodu zaczynają się w naszej rodzinie sprzeczki o nią i martwią się co dalej będzie, nie daję rady jestem zmęczona tymi sprawami i tym że czepia się bezpodstawnie mojej rodziny. Mój mąż złożył jeden wniosek o nie stosowanie się do postanowienia sądu dotyczącego kontaktów z dzieckiem bo ile człowiek jest w stanie znieść , utrudnia mu kontakty chociaż sama złożyła wniosek o ich ustalenie pięć lat temu, w marcu będzie ogłoszone postanowienie w sprawie ich utrudniania. Co mogę zrobić żeby ta kobieta dała nam w końcu spokój, to już szóste postępowanie z jej wniosku, nie mam roku żeby nie było sprawy w sądzie. Mąż powiedział mi że kiedy zabrała dziecko i wyprowadziła się z ich domu obiecała mu, że go zniszczy i usilnie do tego dąży chyba nie może znieść faktu że nie tylko ona ma nową rodzinę ale i ojciec jej dziecka też sobie życie poukładał.
 
Ostatnia edycja:
ma prawo składac te pozwy...i juz. nic na to nie poradzicie.
 
O tym, że ma do tego prawo to ja doskonale wiem, ale czy zapoznałaś się z treścią mojego wpisu?, czy ma prawo bez podstawnie obrażać nas bez przedstawienia dowodów i pomimo tego, że sąd oddalił jej wniosek złożyła go ponownie wypisując kolejne bzdury? czy to jest normalne? i może tak sobie z ludźmi postępować dlatego, że ma taki kaprys? Zapytałam co możemy w tej sytuacji zrobić żeby się uspokoiła w końcu.
 
Wiem jakie to meczące. Moje małżeństwo w ten sposób się rozpadło. Była zona męża i matka dwóch synów których ja wychowywałam bo ona się zrzekła do ich praw, a sąd przypisał ich pod wychowanie ojca. W momencie kiedy się połączyliśmy zaczęła nas atakować. Pisała różne pozwy do sądu, zmieniała terminy, kombinowała że dziadek ją pobił, usiłowała zrobić ze starszego syna dziecko upośledzone. Dzieci jeździły do niej na wakacje. Po ostatnich wakacjach wróciły całkowicie przerobione. Wsiadła na ich psychikę, przekupywała pieniędzmi, a alimentów nie płaciła. Po powrocie młodszy zaczął rozwalać dom, zaczęli gnębić moją córkę z pierwszego małżeństwa. Mąż nie dawał sobie z nimi rady. Odeszłam. A ona... ucichła.
 
Tego się właśnie obawiam. W marcu sąd ogłosił postanowienie o zagrożeniu jej karą za utrudnianie kontaktów myśleliśmy, że odpuści a dwa dni temu przyszła informacja z sądu, że przedłużono jej termin do złożenia zażalenia i dalej po sądach tłuc się będziemy.
Jeszcze mam takie pytanie. Co zrobić z tym, że ona powołuje się na te same dowody w dwóch postępowaniach na różne okoliczności. W sprawie o utrudnianie kontaktów dołączyła historię choroby na dowód, że dziecko choruje na weekendy ojca i nie może do niego jechać, natomiast w sprawie o zmianę kontaktów z jej wniosku tą samą historię choroby na dowód na to, że dziecko choruje po wizytach u ojca.
 
Pierwsze. W jakim wieku jest dziecko?
Jak daleko mieszkacie od matki z dzieckiem?
I czego oczekujecie po rozwiązaniu sprawy. Czy chcecie mieć spokój, czy w procesie walki zamknąć jej " dziób" ?
Każdy ma prawo pisać do sądu co mu na wątrobie leży. Niektórzy posuwają się do kłamstw, a nam się krew w żyłach gotuje z bezsilności. Znam to z autopsji.
Zapraszam na Priw.
 
Powrót
Góra