Czy to próba wyłudzenia przez OLX?

  • Autor wątku Autor wątku Lagerkvist
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lagerkvist

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2021
Odpowiedzi
12
Witam.
Sprzedałem na OLX 2 pierścionki. Opuściłem cenę za dwa z 700 na 600 bo pani zgodziła się kupić oba od ręki. Wysyłkowo (niestety!). Po jakimś czasie przysyła mi zdjęcie totalnie amatorskiej, chińskiej "wagi" z Shopee za kilka złotych z wagą zaniżoną niż ta moja podana w ogłoszeniu. W dodatku waga pokazuje jej bez liczb po przecinku, tj. odpowiednio 1 gram i 2 gramy. Wyzywa mnie od naciągaczy, od złodziei, oszustów. W ogłoszeniu stało jak byk, że są to pierścionki retro, ręcznie robione, na zamówienie. Cena więc obejmowała całość, bo to unikaty. Nie sprzedawałem tego jako złom kruszcowy czy coś w ten deseń. To były cenne rodzinne pamiątki, w dodatku koronkowo wykonane. Nie uważam, że cena była zawyżona. A ona mi wyjeżdża z tą żałosną wagą chińską i ceną za gram złota na dzień dzisiejszy. W dodatku te obelgi... Nie okazała żadnego dowodu od jubilera, że waga nie zgadza się z tą podaną przeze mnie w ogłoszeniu, tylko wyznała że złotnik "na oko" stwierdził, że waga jest zawyżona przeze mnie. Ręce opadają.
Proszę o pomoc. Pozdrawiam!
 
Czy to ja padłem ofiarą oszustki która wyłudziła ode mnie zwrot części środków? Co robić w takiej sytuacji? Jak zgłosić próbę popełnienia przestępstwa?
Jakoś dziwnym trafem ta pani nie potrafi udowodnić, że to ja zawyżyłem wagę a nie ona zaniżyła. Stąd mam poważne wątpliwości co do uczciwości z jej strony. Jeśli nie okaże zaświadczenia wagi, zgłoszę ją na policję.
 
Skoro zwróciłeś poproszony, w czym problem?
 
W tym, że zostałem zastraszany w związku z czym była to próba wyłudzenia pod groźbą przy jednoczesnym wyzywaniu mnie od oszustów, naciągaczy, złodziei etc. Na oko ze 3 paragrafy tu się łapią, jak czuję swoim laickim nosem.
Pozdrawiam.
 
Należało zignorować i czekać na działanie drugiej strony.
Oddając część kwoty rozzuchwaliłeś kupującego.
 
Ja tu nie widzę żadnego oszustwa. Odzywa się niezadowolony klient. Ty czujesz się winny zaistniałej sytuacji więc obniżasz cenę i zwracasz część środków kupującemu. Wg mnie postąpiłeś nieprzemyślanie, aż chce się użyć innego słowa. Mogłeś grzecznie odpowiedzieć że reklamacji nie uznajesz i możecie się spotkać w sądzie jak kupujący będzie nalegał. I tyle. Nie reagować na maile, telefony itp. Odbierać tylko listy jakby rzeczywiście komuś by się chciało sądzić.
 
Nie czuję się winny sytuacji w tym sensie, że nie oszukałem tej kobiety. Niezrozumienie z jej strony jest takie, że ona potraktowała sobie to jako złom złoty, o czym poinformowała mnie po kilku dniach od przelania mi zapłaty z OLX, a ja jako cenny wyrób jubilerski z i tak zaniżoną przeze mnie ceną na jej prośbę. Jeszcze kasy jej nie przelałem. Planowałem to zrobić jutro, ale wolałem się najpierw upewnić. Kiedy poprosiłem ją o przedstawienie zaświadczenia o wadze pierścionków zamknęła buzię... Sądzę więc, że robi mnie w bambuko.
Co do nieprzemyślenia mojego postępowania, to o którym momencie mówimy? No przyznaję, że się przestraszyłem, bo zaczęła mnie straszyć, że jutro idzie na policję i będę miał prokuratorskie zarzuty. a co za tym idzie pewnie wyrok sądowy, co pójdzie mi w papiery. Tak, spanikowałem. Ale podkreślam, nie znam się na prawie i nie pytałbym Państwa o poradę, gdyby było inaczej. Dziękuję za wszelkie dotychczasowe i przyszłe wskazówki.
Proszę zerknąć na zdjęcia "wagi" i wartości, które ona pokazuje:

72ad3a2ec5864.png.html

e7500f9a3a2f1.png.html
 
Witam ponownie.
Zapytałem na forum graficznym, czy zdjęcia mogą nosić znamiona ingerencji programem graficznym. Jakość fotek jest zbyt słaba, by można to jednoznacznie określić. Ale przy okazji dowiedziałem się czegoś innego: że taką "wagę" można w sekundę wytarować tak, by pokazywała co chce. Także teraz rozumiem, czemu ta pani traci argumenty, gdy proszę ją o poświadczenie wagi pierścionków.
Pozdrawiam Szanownych Forumowiczów!
 
Napisałeś że wyłudziła od ciebie część środków które już jej wysłałeś. Więc moja uwaga co do braku przemyślenia była na miejscu. Teraz piszesz że dopiero masz zamiar to zrobić. Więc zrób tak jak napisałem. Trafia się na różnych kupującym, ty trafiłeś na niezłe ziółko. Czekaj na oficjalną reklamację na piśmie. A pyskówki i inne żądania kupca wrzucaj od razu do kosza nawet nie odpowiadając. Bo nic tak nie nakręca jak kontynuacja rozmowy z kupującym.
 
Nie, jeszcze nie zapłaciłem jej haraczu, bo tak to traktuję. Podjąłem dziś taką decyzję, ale przelew miałem puścić jutro. Dobrze, że nie wysłałem od ręki. :/ Zgadza się, działałem pochopnie, ale ostatnio mam taką nerwówkę, że działam impulsywnie i jak piszesz, no głupio po prostu. ;) A takie straszenie działa na mnie jak płachta na byka (policja, prokuratura, sąd). Pozdrawiam!
 
W skrócie: to spór na tle cywilnym, w zakresie wad. Skoro uważasz, że sprzedałeś przedmioty bez wad i odrzucisz ewentualną reklamację to jej pozostaje iść do sądu i udowodnić, że jednak wady są. Nie daj się straszyć nie wiadomo kim. Powiadom ją, że wyzywanie od oszustów, naciągaczy i złodziei może stanowić naruszenie dóbr osobistych. Niemniej działa to w dwie strony, więc sam jej tak też nie nazywaj.
 
Ja jej tak ani razu nie nazwałem. Zapisałem się do grupy Photoshop na FB, by dowiedzieć się, czy była ingerencja w zdjęcia. Nie ma 100% pewności, choć część grafików twierdzi, że tak, ale dowiedziałem się, że taką "wagę" można ustawić tak, by pokazywała to, co chce osoba ważąca... Wystarczy zmieniać jej położenie, położyć na niej ważony i wcisnąć przycisk "tara", wtedy waga będzie pokazywać różne wyniki. I podkreślam, gdy proszę o wagę od jubilera to ta pani ucieka od tematu. Ja mam poważne argumenty, by ją pozwać, ona nie bardzo z tego co widzę. Po prostu za wcześnie spanikowałem, ale na szczęście nie wysłałem jej haraczu. Inna sprawa, że takiej osoby nie można namierzyć w necie więc może to nie Kornelia Nowak a np. Kornel Nowacki, który śmieje się w kułak, że nabrał frajera...
 
gryffinian napisał:
W skrócie: to spór na tle cywilnym, w zakresie wad. Skoro uważasz, że sprzedałeś przedmioty bez wad i odrzucisz ewentualną reklamację to jej pozostaje iść do sądu i udowodnić, że jednak wady są. Nie daj się straszyć nie wiadomo kim. Powiadom ją, że wyzywanie od oszustów, naciągaczy i złodziei może stanowić naruszenie dóbr osobistych. Niemniej działa to w dwie strony, więc sam jej tak też nie nazywaj.
Oczywiście, że bez wad. Ceny pierścionków z sieciówek chodzą na OLX po ok. 1000 zł za sztukę. Ja jej sprzedałem dwa ekstra pierścionki robione na indywidualne zamówienie za 600 zł. Cena początkowa to 700 - zniżyłem jej o 100 zł. Koronkowa retro robota na zamówienie. Tak naprawdę i tak straciłem na tej transakcji, ale potrzebuję kasę na leczenie.
 
Powrót
Góra