czy to wyłudzenie?

  • Autor wątku Autor wątku mamuszka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mamuszka

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
5
Nie wiem, czy miejsce wybrałam odpowiednie.
Potrzebuję porady! Mój 70-letni ojciec w ciągu ostatnich dwóch lat wziął łącznie 45 tysięcy kredytów w różnych SKOK-ach w naszej miejscowości. Niestety nikt z rodziny tych pieniędzy nie widział, a on sam też nie zmienił trybu życia i nie widać, żeby się choć odrobinę wzbogacił. Dowiedzieliśmy się o wszystkim tylko dlatego, że przestał spłacać raty i SKOK-i zaczęły się upominać, bo wcześniej nie chciały udzielać żadnych informacji. Podejrzewam, że ojciec padł ofiarą wyłudzaczy, którzy wykorzystują naiwność starszych osób. Co w tej sytuacji robić? Czy powinnam zgłosić możliwość popełnienia przestępstwa w prokuraturze?
 
Należy porozmawiać z ojcem, bo chyba podejrzewa Pani, że brał pożyczki dla kogoś?
 
Właśnie to podejrzewam. Ojciec nie chce odpowiadać na żadne pytania, mówi, że to nie nasza sprawa. Ale nawet nowych spodni czy butów nie kupił sobie przez ten czas. Nie ma też telefonu komórkowego, żeby mógł na jakiejś infolinii to wydzwonić. Natomiast jakieś trzy czy cztery lata temu wykupił dekoder i abonament cyfry jakiemuś obcemu człowiekowi. Sprawa się wydała, jak zaczęły przychodzić monity, że niezapłacone. Tłumaczył się wtedy, że ten człowiek do niego "wujku" mówił i on myślał, że to ktoś z rodziny. Może z tymi kredytami było podobnie?
 
Proszę porozmawiać z ojcem i wyjaśnić mu, że może zostać bez dachu nad głową, bo mu zajmie komornik. Postraszyć. Powiedzieć, że jeżeli dojdzie do złożenia przez SKOK pozwu, to będzie ścigany przez komornika do końca życia, a dzieci i wnuki będą musiały odrzucić spadek (jeżeli cokolwiek pozostanie) ze względu na komornika. Więc to jak najbardziej Wasza sprawa.
Może Pani też zgłosić do prokuraruty podejrzenie popełnienia przestępstwa wyłudzenia przez nieznanych sprawców. Opisze Pani tamtą sytuację z "krewnym".
 
Bardzo dziękuję za poradę.
 
Powrót
Góra