Czy ugoda z wierzycielem przerywa wyrok eksmisji ?

  • Autor wątku Autor wątku Witko1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Witko1

Użytkownik
Dołączył
11.2021
Odpowiedzi
49
Spółdzielnia domagała się zapłaty zadłużenia z tytułu czynszu.
W końcu zwróciła się do sądu.
Sąd wydał wyrok eksmisji.
Po pewnym czasie wierzyciel(spółdzielnia mieszkaniowa) oraz dłużnik(obecny lokator) zawarli ugodę na spłatę zadłużenia w ratach.

Niestety spółdzielnia w dalszym ciągu domaga się eksmisji lokatora.
Lokator na bieżąco spłaca zadłużenie.

Czy ugoda "likwiduje" eksmisję ?
 
To tylko spłata długu. Przecież po eksmisji dług nie znika - nadal trzeba go spłacić.
 
sekStans napisał:
To tylko spłata długu. Przecież po eksmisji dług nie znika - nadal trzeba go spłacić.

Zależy w jakim sensie. Jeśli faktycznie komuś zależy na odzyskaniu tych pieniędzy, to jest to jedyny sposób.
Ściągalność zerowa, chyba że komornik doczeka emerytury, która i tak będzie najniższa i wolna od potrąceń.

Chore.
Jest jakiś sposób na cofnięcie tego wyroku? Pytam w sensie - "idź do sądu, idź do xxx i złóż taki i taki wniosek".
 
Ostatnia edycja:
Witko1 napisał:

Dla mnie to jest typowe działania jak jest za późno i zdziwienie. Dłużnik miał tyle czasu na taką ugodę - to dopiero teraz działa jak jest eksmisja - a wcześniej miał wywalone po całości. Chyba myślał, że zagrożenie eksmisją to ściema?
 
Pan_robotnik napisał:
Dla mnie to jest typowe działania jak jest za późno i zdziwienie. Dłużnik miał tyle czasu na taką ugodę - to dopiero teraz działa jak jest eksmisja - a wcześniej miał wywalone po całości. Chyba myślał, że zagrożenie eksmisją to ściema?

Myślisz, że każdy przypadek opiera się na człowieku, który całe życie pił, bił, kradł i bawił po nocnych klubach i teraz wpadł tu na forum wysyłając ten komentarz z laptopa wartego 15k, którego po chwili odłożył na skórzane siedzenie swojego luksusowego Mercedesa kupionego za pieniądze z czynszu ?
Po pierwsze miej na uwadze, że żyjemy w Polsce.

Po drugie bądź świadomy, że ludzie mają swoje życiowe tragedie, choroby, śmierć, problemy i to wszystko jak poskładasz do kupy, pozwoli spojrzeć na to z innej perspektywy, a prawo które miało w jakimś sensie pomóc, staje się katem.
 
Bierz pod uwagę że mimo najniższej emerytury komornik może z ciebie ściągać dług. Oczywiście do pewnej kwoty. A z tej pozostałej kwoty można tylko egzystować.
 
Jeśli wałkować to dalej, to ...
Komornik może zająć z najniższej emerytury jaka wynosi 1623zł jedynie ~300zł. (po obliczeniach według informacji wujka Google) Więc nie jest tak strasznie jeśli chodzi o same zajęcie.
I trzeba tej emerytury jeszcze dożyć.
Jaką emeryturę dostanę jeśli całe życie przepracowałem na tzw. śmieciówkach ? Umowa zlecenie, na 1/8 etatu, na 1/2 etatu itp.
Takich ludzi w Polsce są miliony.
Dziś jest to zabronione, ale w 20 lat temu było to normą i mogłeś "jechać" na zleceniu nawet do usranej śmierci.

Więc szkoda, że obecni decyzyjni nie chcą ruszyć głową i w takiej sytuacji pozwolić dłużnikowi spłacić dług, zamiast ...stosować prawo.

Podobne słowa usłyszałem w wielu instytucjach. "Spłacaj pan, bo pozbędziesz się długu. W końcu pan odetchnie ..." :lol: Szkoda, że ci ludzie nie znają realiów.

Są też inne kwiatki. Samochód na brata, mieszkanie na konkubinę, umowa na najniższej, a pod stołem kolejne tyle.

... ale co tam ,ważne że paragraf się zgadza.
 
Witko1 napisał:
Dziś jest to zabronione.

Nie jest zabronione. Nic się nie zmieniło.

Witko1 napisał:
Jaką emeryturę dostanę jeśli całe życie przepracowałem na tzw. śmieciówkach ? Umowa zlecenie, na 1/8 etatu, na 1/2 etatu itp.

Więc nie dostaniesz nawet minimalnej. Bo by ją dostać musisz mieć składki odprowadzane przez 25 lat od kwoty minimalnej płacy.
Jeżeli pracowałeś na 1/4 etatu - musiałbyś tak pracować 25 x 4 = 100 lat
 
Co Ty gadasz ...

Istnieją jednak przypadki, gdy zlecenie nie ma charakteru doraźnego. Jeżeli zleceniodawca powierza stałe wykonywanie określonych czynności, to w tym przypadku będzie mógł podpisać umowę ze zleceniobiorcą na czas nieokreślony. Taka sytuacja jest prawnie dopuszczalna. Trzeba mieć jednak na uwadze, aby umowa zlecenie na czas nieokreślony nie nabrała charakteru umowy o pracę. Chodzi tu przede wszystkim o sytuację, gdy zlecenie charakteryzuje się ścisłym wykonywaniem poleceń przełożonego w określonym przez niego czasie i miejscu.

Zobacz więcej: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-czy-wiesz-ze-mozesz-zawrzec-umowe-zlecenia-na-czas-nieokreslony


Co do emerytury - już nad tym pracują, bo chyba nikt nie chce mieć w kraju umierających z głodu starców ...
https://www.gowork.pl/poradnik/17/wiadomosci/umowa-smieciowa-a-emerytura-czy-sie-nalezy/
 
bez przesady z tym ze nikt, bo kto ma zapracować na to wszystko. A do starości i wieku emerytalnego Tobie jeszcze daleko więc zamiast się szukać wymówek weź się do pracy.
Witko1 napisał:
Dziś jest to zabronione, ale w 20 lat temu było to normą i mogłeś "jechać" na zleceniu nawet do usranej śmierci.
20 lat temu też się odprowadzało składki od umowy zlecenia
 
Ostatnia edycja:
To forum to padaka.
Szukasz pomocy, a jadą z ludźmi od nierobów.
Ekspert ...
 
nierobem to się sam nazwałeś, oczekiwałeś pogłaskania i pożałowania nad ciężkim losem -jak nic nie zmienisz to wylądujesz jako bezdomny w schronisku i tyle,
 
Laska, weź ty mi tu nie pisz głupot.
Wróć do góry i sprawdź co pisałem.
Chcę spłacić, ale porąbane prawo i ludzie w tym kraju mają inne zdanie.
 
A wystarczyło wziąść jakąś pożyczkę z banku na te 30 tyś złoty i mieć sprawy mieszkaniowe załatwione. Przecież nie jest to aż tak wielka kwota dla dorosłego i zdrowego faceta. Co poszło nie tak? Olałeś czy zbagatelizowałeś sprawę? Szukasz teraz porady. Tak za bardzo to nie masz już innych rozwiązań.
 
Powrót
Góra