Czy urzędnik działa na szkodę obywatela?

  • Autor wątku Autor wątku Ugo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

Ugo

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
133
Byłem ostatnio w urzędzie żeby urzędowo potwierdzić to, że mój teren ma dostęp do drogi publicznej. Dostarczyłem odpowiednią mapkę, notarialny akt własności oraz podanie. Wszystko widać na mapce wiec myślałem, że jest to formalność, która będzie trwała 5 minut. Okazało się, że urzędnik kazał złożyć te dokumenty i czekać na odpowiedź.

Po dwóch tygodniach nie mogłem uwierzyć, że wydanie oświadczenia urzędu składającego się z dosłownie 3 zdań będzie tyle trwało tym bardziej, że sprawa jest jasna. Zadzwoniłem tam a urzędnik powiedział, że on ma na to 30 dni . A ja myślałem, że urzędnik ma obowiązek jak najszybciej załatwić sprawę petenta a nie czekać z premedytacją na ostatni dzień. W końcu jest to służba publiczna podobno zaufana, która jest opłacana przez obywateli wysokimi podatkami.

W świetle tych wydarzeń mam wrażenie, że takie działanie jest działaniem na szkodę państwa i obywatela, ponieważ blokują i opóźniają procesy gospodarcze w wyniku czego zmniejszają wpływy budżetowe i powiększają bezrobocie. W skali całego kraju są to ogromne pieniądze.

Chciałem zapytać czy rzeczywiście urzędnik powinien bezzwłocznie załatwiać sprawy petenta czy czekanie do ostatniego dnia terminu jest legalne, normalne i odpowiedzialne? Przecież w takim tempie realizacja projektu zabiera lata a straty finansowe państwa i obywatela są ogromne.
 
Pytanie wydaje się retoryczne. Jednak odpowiem, przywołując treść stosownych przepisów:
Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki.
Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ.
Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym – w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania (art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego
Aż się prosi, aby skierować skargę.
 
No właśnie tylko czy taka skarga coś da bo przecież wnosi się ją do tego samego organu. To jak jakby skarżyć się na pobicie do sprawcy pobicia czyli bez sensu. Takie rzeczy powinny być karalne. A to nie pierwszy raz kiedy czekam na ostatni dzień terminu czyli zazwyczaj 30 dni więc ile rzeczy jestem w stanie załatwić w ciągu roku 3 może 4 jeśli na każde proste oświadczenie czy decyzję muszę czekać 30 dni a zdarza się, że terminy wynoszą nawet 65 dni to nawet nie jest chore to jest czysta patologia.
 
nie zawsze skargę kierujesz do konkretnego urzednika nieraz ten urzędnik ma jednak kogoś nad sobą a czasem jak np przeczyta skargę napisaną na siebie to po prostu ciśnienie mu podniesiesz :D
 
Powrót
Góra