Czy urzędnik może wydać polecenie osobie prywatne i zażądać świadczenia materialnego?

  • Autor wątku Autor wątku Maciek1969
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Maciek1969

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2022
Odpowiedzi
10
Dzień dobry

Pewna firma archeologiczna pozostawiła u mnie zabytki z wykopalisk, jawnie i legalnie według niej. Mam pełną dokumentacje. Jednak nie odebrała tych zabytków mimo wezwań przez 3 lata. W końcu się zdenerwowałem i zawiadomiłem konserwatora zabytków. Według jego własnej decyzji wspomniana firma miała rozliczyć i zdać te zabytki jemu 2 lata wcześniej. Jest to w decyzji tego konserwatora.

Konserwator zamiast wszcząć procedury prawne przeciw firmie zażądał ode mnie:
1) przywiezienia tych zabytków w trybie pilnym w ciągu 14 dni bo odda sprawę do sadu,
2) zrobienia tego na własny koszt - pół tony zabytków przerzucić na odcinku 400 km będąc dyspozycyjnym czyli rzucić pracę- to koszt ok. 4 tyś .zł.

Pytanie brzmi:
1) czy polecenie - wezwanie konserwatora jest prawne? Czy ten może wystosować takie żądanie bez decyzji sądu? Czy to nie jest jakaś samowolka, łamanie konstytucji itd.?
2) czy żądanie świadczenia materialnego jest prawne? czy jest to próba wyłudzenia na rzecz tamtej firmy, bo ona to miała zrobić 2 lata temu? Czy konserwator nie popełnia czasem przestępstwa - wyłudzenie, zastraszenie żeby przykryć swoje zaniedbania, oszustwo?
 
Ostatnia edycja:
Czy żądanie jest podparte jakąś podstawą prawną?
 
Żądanie oparte jest o ustawę o ochronie zabytków, mówiącej, że zabytki należą do skarbu państwa i jeśli ktoś je znalazł, pozyskał przypadkowo lub odkrył ma je przekazać.

Ale, ustawa ta nie odnosi się do zdarzenia. Ja ich nie znalazłem, nie odkryłem i nie wykopałem. Zabytki mi zdeponowano jawnie i oficjalnie. Zgodnie z procedurami takie rzeczy odbywają się za zgodą konserwatora i pod jego kontrolą. Podstawą prawną do takiego działania jest jego pisemna decyzja o obiegu dokumentacji i zabytków i terminie przekazania.
Inna sprawa, że firma mogła nie dopełnić zgłoszeń lub podać nieprawdziwe informacje, np. że je deponuje w innym miejscu.

Poza tym nawet jak by istniał taki przymus, to ustawa mówi o jakimkolwiek przekazaniu np. do najbliższego muzeum, nie w konkretnym miejscu Polski.
Poza tym jeśli badania nie zostały rozliczone i brak protokołu nawet odrzucającego, to nie zostały zakończone więc zgodnie z prawem transport, magazynowanie i inne finansuje inwestor.
 
Aha jeszcze jedno: ustawa mówi: kto je odkrył podczas badań - czyli zobowiązana jest ta firma i inwestor do oddania.
 
Moim zdaniem nie masz obowiązku na swój koszt niczego robić i takie stanowisko bym przedstawił konserwatorowi. Sprawa może skończyć się w sądzie.
 
Ok. Dziękuję za wsparcie, ale jaką podstawę prawną przedstawić? Po pierwsze brak związku przytoczonych ustaw z sytuacją. A w kwestii wyłudzenia? Może zawiadomić prokuraturę? Złożyć skargę do przełożonych?
 
Powrót
Góra