Czy warto ubiegać się o obywatelstwo niemieckie?

  • Autor wątku Autor wątku Agusia83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kartę meldunkową już miałam, więc nie musiałam się o nią starać, musze tylko im wysłać orginał, ale do WASTu i tak będe musiała napisać,bo Koln chce dokładny adres mojego dziadka przed 1945r, a ja go nie znam, a WAST może mi przyśle dokładny przebieg służby wojskowej i adres jednostki wojskowej w której przebywał.
 
Ale jeśli z WASTu na odpowiedź czeka się 4 miesiące to nie wiem czy w Koln, będą tak długo czekać na moją odp.nie wiem co robić.
 
możesz im napisać ze złożyłaś wniosek do WASt i gdy otrzymasz odpowiedz natychmiast się z nimi skontaktujesz. Najważniejsza jest komunikacja. Karty meldunkowe miałaś u siebie czy o nie się starałaś w jakimś archiwum? to dla mnie bardzo ważne aby wiedzieć gdzie je mogę zdobyć.
 
Karty meldunkowe odnajdziesz w miejscowym archiwum, gdzie dziadkowie mieszkali. Trzeba wiedzieć, choć w przybliżeniu gdzie mieszkali podczas wojny.
Oczywiście jeżeli dokumenty te się zachowały.
W internetowej bazie Ela można znaleźć czasami daną miejscowość i adres archiwum, gdzie dokumenty są przechowywane.
Z Wastu też otrzymacie informacje o zameldowaniu
 
no niestety w Katowicach nie ma. Jak pisze zapytanie e-mail to koszmar. W poznaniu zawsze miło odpiszą a w Katowicach szczegółów się czepiają. Czytałem też że jest jakaś możliwość zdobycia "koperty osobiste" (dokumenty lub formularze do dowodów osobistych) ponoć w archiwum ewidencji ludności.
 
Ostatnia edycja:
Witam
O Karte meldunkową nie musiałam się starać, bo się przechowała po dziadku, chociaż wątpię,że taka karta mi wystarczy żeby przekonać urzędników w Koln,że dziadek posiadał obywatelstwo niemieckie.

Mam takie pytanie chce wysłać pismo do Bundesarchiv, trzeba od razu wysłać akta urodzeń? Czy to mogą być zwykłe kopie czy muszą być potwierdzone notarialnie i czy lepiej napisać,że dok.potrzebne mi są do potwierdzenia obywatelstwa niemieckiego czy do spraw genealogicznych?
 
No, właśnie w tym problem, że jej niemam i mam nadzieję, że w Bundesarchiv będzie.
 
witaj Ja też nie mam volkslisty od dziadka. Pisałem do archiwum Państwowego w Katowicach i do IPN (słyszałem i tak mi zresztą doradziła pani w archiwum że IPN czasami może korzystać jeszcze z innych dokumentów które oni nie mają). No ale dostałem odpowiedz że ani archiwum ani IPN nie mają nic. W IPN złożyłem wniosek o zbadanie czy dziadek nie był prześladowany z racji bycia Niemcem. Odpowiedź negatywna i nawet do warszawy pisali. No ale ku memu zdziwieniu w tamtym tyg dostałem dokument potwierdzony z oryginałem ze w 1950 roku UB zapisało że mój dziadek posiadał volkslistę. Czyli mam urzędowy dokument który to potwierdza i powinien być uznany przez inne urzędy. Więc warto pisać gdzie się da. Mam prośbę do "Agusia83' jeżeli masz podanie napisane po niemiecku do Bundesarchiv będę wdzięczny jak mi poślesz na moje osobiste konto. Inaczej bym musiał szukać kogoś kto mi to przetłumaczy.
 
Ja też pisałam już do Archiwum Państwowego i IPNu w Katowicach o Volksliste i czy był Rehabilitowany po wojnie, ale nic nie znaleźli, a wiem że mój dziadek i pradziadek podpisali volksliste, to jedynie może być w Bundesarchiv.
Ja jeszcze niemam gotowego wniosku po niemiecku, bo zastanawiam się jak to dokładnie napisać.
 
Agusia83 to ze Archiwum napisało, że nie znaleźli, wcale nie znaczy, że nie mają szczególnie jesli chodzi o Katwoice. Znam to z wlasnej autopsji... Pisałem do nich o potwierdzenie wpisania na "volksliste" zawsze otrzymywalem, że nie ma, nie znaleziono. Tydzień temu sam pojechałem do Archiwum sprawdzić akta gminy, gdzie mieszkał dziadek. Miła pani wydała mi karty ze spisem zawartości akt, które później będę mógł (po zamówieniu) sobie zobaczyć. I wyraźnie bylo tam napisane "Eintragungen in die Deutsche Volksliste" a obok adnotacja "spis osób wpisanych na niemiecką listę w gminie" złozyłem wiec rewers na to + jeszcze jakies akta. Owa miła pani widząc co zamawiam, zmianiła ton i mówi "nie wiem czy zostanie to panu wydane". I fatycznie dostałem wszytskie akta oprócz tych. Nie mogli powiedzieć, że nie mają, bo widziałem na własne oczy i na 100% wiem, że dziadek podpisał bo mam inny dokument świadczący o tym. Tu gra już polityka. Nie maja udostępniać takich akt i już. Na to musi wyrazić zgodę dyrektor archwum, a żeby tak było mus mieć nakaz sądowy, że sa potrzebne (np. dowód w sprawie) lub praca naukowa. Żyjemu w takim kraju a nie innym - tzw. demokratycznym... :(
 
No wiesz, trudno sie dziwic, ze nie wydaja ci calego tomu akt wszystkich osob z jakiejs miejscowosci, bo jakby nie bylo, to dane osobowe osob ewentualnie jeszcze zyjacych i nie masz prawa wtykac nosa w to, czy dziadek sasiada, ktory mieszkal dwa domy dalej, podpisal podczas wojny Volksliste czy nie.

Ale jesli maja dane na temat twojego dziadka i ty potrafisz udowodnic, ze to twoja nablizsza rodzina, to powinni ci takich informacji udzielic, jesli maja, ale moze po prostu nie maja rzeczywiscie
 
Pogodniak napisał:
No wiesz, trudno sie dziwic, ze nie wydaja ci calego tomu akt wszystkich osob z jakiejs miejscowosci, bo jakby nie bylo, to dane osobowe osob ewentualnie jeszcze zyjacych i nie masz prawa wtykac nosa w to, czy dziadek sasiada, ktory mieszkal dwa domy dalej, podpisal podczas wojny Volksliste czy nie.

Ale jesli maja dane na temat twojego dziadka i ty potrafisz udowodnic, ze to twoja nablizsza rodzina, to powinni ci takich informacji udzielic, jesli maja, ale moze po prostu nie maja rzeczywiscie

Tak zgoda, ale myśmy też dostali wiele spisów tzw. Volksdeutschów, a nazwiska obce, były zasłonięte kartką papieru, widać było tylko nazwisko ojca, sióstr, matki . Podonie z uwierzytelnieniem nie było problemu. Nawet dostaliśmy umowę o pracem z Obozem Pracy w Sikawie uwierzytelnioną. Zresztą wszystkie dokumenty archiwum nam uwierzytelniało. Myślę, że to co wyrabia archiwum w Katowicach, to jest tylko jakieś widziemisię dyrektora tego archiwum. Przecież te dokumenty dotyczące naszych przodków nie naruszają interesu Polski, a tylko w takim wypadku archiwum może odmówić wydania dokumentu.:x
 
Ostatnia edycja:
Mi pozostała nadzieja tylko w Bundesarchiv i WAST, bo na Polskie archiwa niema co liczyć.

Mam do was ważne pytanie, mąż chce też wysłać papiery do KOLN, ale chce się starać po matce swego ojca czyli po babci, czy jest taka możliwość???Czytałam gdzieś tu na forum,że ktoś już tak robił i chyba było wszystko ok.
 
to by bylo tylko mozliwe, gdyby dziecko bylo nieslubne i otrzymalo obywatelstwo po matce-Niemce
 
Czyli jak chce się ubiegać o obywatelstwo niemieckie po stronie ojca to trzeba sie trzymać lini męskiej?Czyli trzeba udowodnić, że obywatelstwo niem. posiadał dziadek?
 
Jak napisze do Bundesarchiv, że dokumenty potrzebne mi są do celów genealogicznych, czy nie będzie problemu z uwierzytelnieniem tych dok.?
 
Wracając do Archiwum w Katowicach polecam przeczytać:
Zaświadczenie z volkslisty - Archiwum Rzeczpospolitej

i wypowiedz Naczelnego dyrektora Archwów Państwowych w tej sprawie.
Tego problemu z odmowa dostępu nie jestem w stanie rozumieć - dotyczy to mojego przodka przecież.

Agusia83: w zależności kiedy ojciec urodzony, jeśli przed 75r. (a tak mniamam) to tak, tylko w lini męskiej i udowadniasz obywatelstwo dziadka. Twoj ojciec odziedziczy po nim, a ty po ojcu.

Jeśli chodzi o Bundesarchiv to tam raczej problemu z uwierzytelnieniem nie będzie - to nie Polska... Jedyne co to mogą Cię poprosić o opłate ;)
 
Bardzo Ci dziękuję za odp.
Jestem w trakcie wypełniania wniosku do WASTu, co najlepiej zaznaczyć:amtlich, privat, zu Forschungszwecken? Czy na końcu wniosku trzeba coś wpisać przy dodatkowej deklaracji(Zusatzerklärung(en) )?
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra