czy wezwanie do zapłaty może być wysłane mailem

  • Autor wątku Autor wątku patyczak1987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

patyczak1987

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2016
Odpowiedzi
1
Witam,

mam dług - otrzymałam wezwanie do zapłaty za pomocą wiadomości e-mail. Czy taka korespondencja jest dla mnie podstawą do wpłacenia pieniędzy na konto podane w wiadomości? Czy powinna być to wiadomość przesłana pocztą tradycyjną?
Dodam też, że osoba która wysłała wezwanie, występuje też w imieniu trzech innych osób. Nie jestem pewna czy wiadomość e-mail jest dla mnie wystarczającym zabezpieczeniem na to, że pieniądze trafią w odpowiednie ręce.
 
Moim zdaniem nie jest. Jeśli jednak chcesz zapłacić, to skontaktuj się telefonicznie i potwierdź numer rachunku bankowego.
 
Syphar napisał:
Moim zdaniem nie jest. Jeśli jednak chcesz zapłacić, to skontaktuj się telefonicznie i potwierdź numer rachunku bankowego.

Też tak sądze bo chyba nie ma nigdzie w prawie napisanego ze ktoś ma obowiązek przeglądać skrzynkę e-mail.
Poza tym :
- email może być nie używany już
- ktoś mógł zapomnieć danych do logowania
- wezwanie takie mogło trafić do spamu a tam mało kto zagląda
- jest sporo e-mail które podszywają się pod firmy, osoby w celu wyłudzenia pieniędzy bądź władowania komuś wirusa na komputer.

Wezwanie powinno być jak dla mnie listem z potwierdzeniem odbioru a e-mail jako dodatek dla sądu że i ta droga probowano się kontaktować. Ale sam e-mail to żaden dowód , bo łatwo można obalić to że się takiego czegoś nie otrzymało na pocztę.
 
karaczoch napisał:
, bo łatwo można obalić to że się takiego czegoś nie otrzymało na pocztę.
Obawiam się że łatwo jest wykazać że e-mail został odebrany, łącznie z datą, godziną, IP komputera, numerem karty sieciowej, rodzajem systemu operacyjnego i różnymi innymi atrakcjami. W świetle dopuszczalności dowodów w postaci elektronicznej, przestaje to już być takie proste
 
digiton napisał:
Obawiam się że łatwo jest wykazać że e-mail został odebrany, łącznie z datą, godziną, IP komputera, numerem karty sieciowej, rodzajem systemu operacyjnego i różnymi innymi atrakcjami. W świetle dopuszczalności dowodów w postaci elektronicznej, przestaje to już być takie proste

e-mail może i dotarł ale przecież widząc od kogo to przyszło nie trzeba tego otwierać tylko od razu do kosza. Dla mnie to nie jest dowód że druga strona została poinformowana.
 
digiton napisał:
Obawiam się że łatwo jest wykazać że e-mail został odebrany, łącznie z datą, godziną, IP komputera, numerem karty sieciowej, rodzajem systemu operacyjnego i różnymi innymi atrakcjami. W świetle dopuszczalności dowodów w postaci elektronicznej, przestaje to już być takie proste



Niby tak, tylko skąd wiadomo, że odebrał go adresat? ;-)
 
digiton napisał:
Mniej więcej tak samo jaz z listem poleconym.


Tylko na PC to taki list mogła odebrać osoba nie pełnoletnia (no 10 letnie dziecko) i go usunąć.
Listu poleconego małoletnim by nie wydano.
 
Powrót
Góra