czy więzień może wysłać list?

  • Autor wątku Autor wątku jolantaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jolantaa

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
310
Pytanie może banalne, ale nie znalazłam odpowiedzi. Konkretnie chodzi mi o to, czy osadzony może wysłać np list z powiedzeniem umowy najmu? ( facet zawarł ze mną roczną umowę najmu mieszkania, potem znikł, podobno siedzi w więzieniu, ale nie mam pewności, wypowiedzenia ani żadnej informacji od niego nie dostałam).
 
jolantaa napisał:
Pytanie może banalne, ale nie znalazłam odpowiedzi. Konkretnie chodzi mi o to, czy osadzony może wysłać np list z powiedzeniem umowy najmu? ( facet zawarł ze mną roczną umowę najmu mieszkania, potem znikł, podobno siedzi w więzieniu, ale nie mam pewności, wypowiedzenia ani żadnej informacji od niego nie dostałam).

Uregulowałaś kwestię wypowiedzenia w umowie najmu? Jeżeli tak, to jak brzmi zapis dot. wypowiedzenia?
 
Ale wypowiedzenie prawdopodobnie nie będzie możliwe.
 
w umowie jest zapis:
2. Zarówno Najemcy jak i Wynajmującemu przysługuje prawo wypowiedzenia umowy najmu nie później niż miesiąc naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego, w przypadku:
1) Gdy warunki życiowe jednej ze stron zmieniły się w znaczącym stopniu w szczególności:
a) Wypowiadający zmienia miejsce pracy i wymagana jest zmiana miejsca zamieszkania
b) Sytuacja finansowa wymawiającego pogorszyła się w stopniu znacząco utrudniającym kontynuowanie umowy
2) Śmierci lub poważnej choroby osoby bliskiej wypowiadającego, która wpływa na warunki jego życia
3) Poważnej choroby wypowiadającego, która wpływa na warunki jego życia.
Wypowiedzenie wymaga formy pisemnej.
 
Pytanie jest takie - chcesz wypowiedzieć, czy mieszkać? Jak mieszkać to mieszkaj i płać na wskazane konto. Co Cię obchodzi, że siedzi.
 
Nie wiem, czy siedzi (takie info przekazał mi przez telefon rzekomo jego brat). Jestem wynajmującą, a facet blokuje mi mieszkanie, oczywiście nie płaci. Chcę wysłać mu wezwanie do zapłaty (powołując się na to, że zalega z płatnościami ponad 3 miesiące), potem wypowiedzenie, a potem chyba sąd.... (o zapłatę)
 
Powrót
Góra