czy windykator ma prawo wejść na prywatna posesję?

  • Autor wątku Autor wątku nersa95
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nersa95

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
16
czy windykator ma prawo wejść/wjechać na prywatna posesję? Posesja jest ogrodzona, a przy wjeździe na nią zrobiony jest szlaban z tabliczką "teren prywatny" i "zakaz wstępu"...ale dla pewnego pana (windykatora) nie przeszkodziło to, aby go sobie otworzyć i wjechać pod sam dom, naruszając nie tylko prawo własności, ale również intymność...
 
jerry23 napisał:
Możesz rozwinąć ten wątek? :D

tylko bez żartów proszę ;)....oczywistym jest, że jak się mieszka na łonie natury, w otoczeniu leśnym, gdzie najbliższy sąsiad jest w promieniu kilkunastu km, posesja jest ogrodzona....to intymność mam nie tylko w domu ale rowniez na podwórku np opalam się nago, kocham się na tarasie.....a mi tu "bolek "wjeżdza:o, więc pytam co mogę z tym fantem zrobić? wiązankę i "kopa" dostał, ale złamał prawo, bo wtargnąć na czyjąś prywatność można chyba tylko i wyłącznie z nakazem prokuratora
 
nersa95 napisał:
to intymność mam nie tylko w domu ale rowniez na podwórku np opalam się nago, kocham się na tarasie.....
Fajne plenery na film :D
Nawiasem mówiąc teraz to chyba wizyty bedą częstsze :)
 
Psa sobie kup, windykator nic nie może. Reasumując windykator nie ma żadnych uprawnień, to zwykły pracownik fizyczny jak przykładowo hydraulik. Bazuje na niewiedzy prostych ludzi.
 
Ale skuteczniejszy. Coś za coś, nie ma nic za darmo. Jak mawia mechanik - nie posmarujesz, nie jedziesz :)
Swoją drogą też bym się wybrał z tym windykatorem ocenić, czy warto składać kolejne wizyty :D
 
nersa95, windykator to nie komornik
ma bardzo ograniczone prawa ale często próbuje wykonywać czynności zastrzeżone dla komornika...
 
A spytałaś szanownego pana dlaczego wjechał? Poza tym, był jakiś dzwonek czy coś aby mógł się skontaktować zza szlabanu?
 
BlackDevil napisał:
A spytałaś szanownego pana dlaczego wjechał?

:brawo: należało także kulturalnie i ze szczerą wdzięcznością podziękować szanownemu panu, że łaskawie zaszczycił panią swym głodnym spojrzeniem!
w Polsce paranoja, a w USA chłop nie zdążyłby się nawet odezwać... właścicielka miałaby pewność że więcej jej nie najdzie
 
Nie ma prawa wejść na posejse. Chyba, że go zaprosisz. Zasady gry z windykatorem są takie same jak z wampirami - wejść na posesję mogą tylko jesli się ich zaprosi lub nie wyrazi sprzeciwu, nie wezwie do opuszczenia posesji :)
Ma za to prawo jak każdy inny obywatel tego kraju stać sobie przed Twoją posesją i próbować z Tobą porozmawiać.
I tak nawet kilka razy w tygodniu.
Możesz odmawiać, ale czy masz na tyle mocne nerwy? Zamiast się zastanawiać czy jutro znów przyjedzie i będzie chciał rozmawiać może lepiej warto po prostu z nim porozmawiać? Jak nie z nim to zadzwoń do firmy którą reprezentuje.

Zakładam, że dług masz zasadny i on ma prawo próbować z tobą się spotkać.
Natomiast jak mimo Twojego sprzeciwu nie opuszcza posesji to dzwonisz na policje.
 
Powrót
Góra