Czy WSA powinien?

  • Autor wątku Autor wątku fel=x
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Skarga na tegoprawnika da Ci tyle ,że w przypadku uznania jej za zasadną /chociaż to nie jest warunek/możesz dochodzić od niego roszczeń finansowych na drodze powództwa cywilnego.
W sumie powództwo cywilne tylko Ci zostało.W twojej byłej sprawie to juz nic nie zmieni,możesz tylko uzyskać od tego prawnika jakąś rękompensatę pieniężną.

Byż może jesteś innego zdania ale w przepisach jest wyrażnie napisane "od dnia uprawomocnienia " a nie uzyskania informacji.

Miej świadomość ,że dzięki twojej sprawie inni nie popełniają błedów.

Pozdrawiam.Z poważaniem.
 
wiwowiec napisał:
.....

Byż może jesteś innego zdania ale w przepisach jest wyrażnie napisane "od dnia uprawomocnienia " a nie uzyskania informacji.....

.

Akurat w tym wypadku nie jest użyte wyrażenie "od dnia uprawomocniemia", a inne...po prostu pewnym osobom zależy aby pewne sprawy tak liczyć i aby było jak jest. Ale to sprawa na nowy wątek i nie chce jej chyba ciągnąć/rozwijać
 
Ostatnia edycja:
wiwowiec napisał:
Miej świadomość ,że dzięki twojej sprawie inni nie popełniają błedów.

Pozdrawiam.Z poważaniem.

Ta świadomość mnie trzyma przy życiu:)
Jakich błędów????, jedynym moim błędem było to, że wierzyłam, że człowiek, który zajmuje się zawodowo moją sprawą (tz, broni przed sądem adm.), zajmie się sprawą profesjonalnie, a nie posłucha sie nacisków swojego kolegi. (do głowy mi nie przyszło, że tak można postąpić)
 
Ostatnia edycja:
Przepisy naszego prawa są tak skonstruowane, przez prawników dla prawników i językiem prawników, żeby przeciętny obywatel jak najmniej z tego zrozumiał. Nieraz w głupiej sprawie biedaka, gubi nie w tym miejscu postawiony przecinek. Jak mówi Ferdek Kiepski "Takie coś nawet fizjologom się nie śniło" Pozdrawiam. :o
 
Moim zdaniem błędem było to ,że właśnie zufałaś bezgranicznie prawnikowi w Polsce.
Nie wiem jakie masz doświadczenia życiowe ale ja na podstawie swoich nigdy prawnikowi w Polsce nie zaufam.
Ja np.też ,któryś raz z koleji jestem stroną postępowania przed NSA ale prawnikowi dałem tylko pełnomocnictwo do napisania skargi kasacyjnej i do niczego wiecej.Informacje o rozprawach przychodzą do mnie.Ponadto prawnik dla NSA podał do korespondencji mój adres domowy i wystawił mi pełnomocnictwo do odbierania korespondencji z Poczty .
Zabezpieczyłem sie jak mogłem.
Zrobiłem tak min.po przeczytaniu postów innej koleżanki ,która w przeszłosci poruszała podobny temat.

Odnosnie twojego problemu to znalazłem fragment uzasadnienia NSA.
"Oczywista nierzetelność pełnomocnika może stanowić podstawę do dochodzenia powstałej z tego tytułu szkody na gruncie odpowiedzialności kontraktowej przed sądem cywilnym ,ale nie spełnia kryterium braku winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowoadministracyjnym"-niepublikowane postanowienie NSA z dnia 23.02.2005 FZ 681/04.
Tutaj to znalazłem ,na 156 stronie http://books.google.pl/books?id=fTy...Q6AEwBQ#v=onepage&q=komentarz do ppsa&f=false

Z poważaniem.
 
poniżej powołują się na to orzeczenie co znaczy że zachowało ono swoją aktualność.

II SA/Łd 741/08 - Postanowienie WSA w Łodzi z 2009-02-11

W świetle przytoczonych unormowań prawnych stwierdzić należy, iż strona skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków skargi. Wyjaśnienia skarżącego zawarte w rozpatrywanym wniosku zmierzają do wykazania, iż w wyniku błędnej informacji uzyskanej od profesjonalnego pełnomocnika nie uiścił wpisu sądowego od skargi, sądząc, iż Sąd z urzędu połączy dwie sprawy zainicjowane skargami strony do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia, od których wymagany będzie jeden wpis sądowy. Sąd rozumie, iż skarżący konsultując swoją sytuację prawną z profesjonalnym pełnomocnikiem dążył do należytego zabezpieczenia swoich interesów i należycie dbał o swoje sprawy. Niemniej jednak strona korzystając z pomocy takiego pełnomocnika winna liczyć się z konsekwencjami dokonanego przez siebie wyboru. W przypadku otrzymania od niego błędnych lub niewystarczających informacji strona musi liczyć się ze skutkami czynności podjętych w ich następstwie. Nierzetelność pełnomocnika może stanowić podstawę do dochodzenia powstałej szkody z tego tytułu na gruncie odpowiedzialności kontraktowej przed sądem cywilnym, ale nie spełnia kryterium braku winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowoadministracyjnym (por. postanowienie NSA z dnia 23 lutego 2005r., sygn.akt FZ 681/04, publ. Palestra 2005/9-10/199)

Sąd rozumie również, iż skarżący jest osobą w podeszłym wieku, inwalidą, niemniej jednak okoliczności te również nie obligują Sądu do przywrócenia terminu do uzupełnienia braków skargi, nie uprawdopodabniają braku winy strony w uchybieniu terminu.
 
fel=x napisał:
Przepisy naszego prawa są tak skonstruowane, przez prawników dla prawników i językiem prawników, żeby przeciętny obywatel jak najmniej z tego zrozumiał. Nieraz w głupiej sprawie biedaka, gubi nie w tym miejscu postawiony przecinek. Jak mówi Ferdek Kiepski "Takie coś nawet fizjologom się nie śniło" Pozdrawiam. :o
to nie jest trafna uwaga.
prawa nie tworzą krasnoludki.
to trudna robota podobna do pisania programów komp.
sa trudne do pogodzenia postulaty komunikatywności i kondensacji aktu prawnego, oczywiście i kropka i przecinek są ważne.
 
wiwowiec napisał:
Moim zdaniem błędem było to ,że właśnie zufałaś bezgranicznie prawnikowi w Polsce.

tak, moja wina, nie ufam już facetom, a szczególnie facetom - prawnikom

grunt cywilny jest ok, ale....wymaga kosztów...wpisowego i czasu....a człowiek starszy może zejść ze świata i postępowanie umorzone, a ja na minusie czasowym, finansowym.

rozumiem, że przed założeniem sprawy cywilnej powinnam jednak napisać skargę do rady adwokackiej aby mieć jakąś podstawe do dochodzenia ewentualnych roszczeń? czy jest jakieś przedawnienie? (w przyp. skargi do rady i dochodzenia cywilnego?)

i jak kara rada adwokacka ? człowiek ten czasami broni przez sadami, ponadto pełni funck. jakiegoś prezesa, miał funk. w adm. publ.? czy rada może zabronić pełnienia funkcji, obrony przed sadami?
 
i jak kara rada adwokacka ? człowiek ten czasami broni przez sadami, ponadto pełni funck. jakiegoś prezesa, miał funk. w adm. publ.? czy rada może zabronić pełnienia funkcji, obrony przed sadami?

Mój brat w podobnej sytuacji napisał skargę do naczelnej rady adwokackiej i to ruszyło, w tutejszej radzie powiedzieli mu, że oni sprawę by umorzyli a tak muszą zająć stanowisko, co dalej na razie nie wiem???? :(
 
oby_wa_tel napisał:
to nie jest trafna uwaga.
prawa nie tworzą krasnoludki.
to trudna robota podobna do pisania programów komp.
sa trudne do pogodzenia postulaty komunikatywności i kondensacji aktu prawnego, oczywiście i kropka i przecinek są ważne.

Oczywiście, robota trudna, dlatego jak przy programach powinni ją wykonywać najlepsi fachowcy, obiektywni nie piszący pod swoje środowisko. A tak mamy to co mamy, czekamy miesiącami nieraz latami na rozprawy, ludzie latami siedzą w aresztach bez wyroków, sędziowie odraczają sprawy,żeby pojechać na urlop, albo żeby nie otrzymać następnej, itd.itp. Tego nie ma w cywilizowanym świecie.:lol:
 
To co napisałaś o tym prawniku ,że pełni jakieś funkcje i to znaczące jest korzystne dla Ciebie bo przynajmniej gość jest wypłacalny.

Postępowanie cywilne nie musi być takie kosztowne.Istnieje możliwośc wnioskowania do sądu cywilnego o zwolnienie z kosztów .
Aby złożyć pozew nie musisz składać skargi do rady adwokackiej,skargę możesz złożyć równolegle z pozwem.Dla sądu postępowanie dyscyplinarne może mieć znaczenie lub nie .
Doradzam od razu nie pisać skargi tylko wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego.
ten temat powinnaś przenieśc do działu prawo cywilne.Ja w sumie z tego prawa nie jestem mocny to za bardzo na ten temat nie chcę się wypowiadać.

Zapomniałem jeszcze dodać ,że przed napisaniem pozwu możesz wysłać mu wezwania do zapłaty.
 
Ostatnia edycja:
fel=x napisał:
Przepisy naszego prawa są tak skonstruowane, przez prawników dla prawników i językiem prawników, żeby przeciętny obywatel jak najmniej z tego zrozumiał. Nieraz w głupiej sprawie biedaka, gubi nie w tym miejscu postawiony przecinek. Jak mówi Ferdek Kiepski "Takie coś nawet fizjologom się nie śniło" Pozdrawiam. :o

Ludzie nie oskarzajcie "przepisow prawa". Przepisy prawa sa i sa dobre. Problem lezy gdzie indziej, problem jest w braku odpowiedzialnosci urzednikow, prawnikow i sadow. Urzedy robia co sie im podoba, lamia prawo i nikt nie ponosi odpowiedzialnosci. Zdesperowany obywalel odwoluje sie do SKO,WSA WINB i co? Kumple z SKO, WINB wspolpracujac z WSA "zalatwiaja" sprawe lamiac prawo. Slyszeliscie o powszechnej korupcji w sadach? Nie? Ja tak i sam doswiadczylem.
 
Ja nie twierdzę, że przepisy jako takie są złe. Ja piszę, o konstrukcji tych przepisów, dzięki czemu tak się dzieje jak opisujesz. Ten sam przepis daj dziesięciu prawnikom, będziesz miał dziesięć interpretacji - sąd jedenastą. Jedenasty prawnik podważy wszystko i wygra sprawę??????? Prawo jest dla prawników, bo z tego żyją, więc konstruują przepisy tak, żeby nie musieli iść na bezrobocie. Pozdrawiam.:ok:
 
Powrót
Góra