Czy wszyscy ludzie są sobie równi ?

  • Autor wątku Autor wątku 218385
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
2

218385

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2017
Odpowiedzi
19
Jak to jest ? czy wszyscy ludzie są sobie równi, czy jednak nie?

Według prawa tak :
Art. 32.
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.


Ale czy rzeczywiście tak jest ?
 
Zakładasz partię polityczną i szukasz pomysłów na jej program?
 
Nie XD

Jestem studentką i chciałabym podyskutować na ten temat
 
To kółek na studiach nie mają ,że dokucza ci samotność ?
Ja się skłaniam do stwierdzenia żeś bardziej dziecie kwiatów :D
 
218385 napisał:
Ale czy rzeczywiście tak jest ?

oczywiście że nie ....po pierwsze przedstawiasz fragment prawodawstwa polskiego bynajmniej nie obowiązującego na całym świecie.... i twoje prawa np. w Iranie są inne niż mężczyzny w tym kraju...

po drugie nawet w Polsce twoje prawa są inne niż np. Polaka - terrorysty z ISIS (ale nie skazanego karnie w Polsce) starającego się np. o prezydenturę czy mandat poselski .....;))
 
Prawa kobiet i mężczyzn w świetle wieku emerytalnego też nie są równe.
 
Shocked
To w ramach praw równości proponuję by faceci rodziły dzieci.
Jak z tą kwestią zamierzasz sobie poradzić , bo porównujesz dwie płcie zupełnie różniące się między sobą :)
 
A co ma jedno do drugiego i jak to się ma do równości lub jej braku?
Rodzenie dzieci to prawo a nie obowiązek.
Mężczyźni obowiązkowo szli do wojska. Byli tacy co i 3-4 lata zasadniczej służby odpękali.

Konstytucyjna równość to fikcja.
 
Rodzenie dzieci to prawo z którym wiążą się pewne ograniczenia ,które uwzględnił ustawodawca :)
W tym samym czasie kobiety zajmowały się dziećmi tych żołnierzy :)
 
Ostatnia edycja:
Posiadanie dzieci to prawo - przywilej.
ZSW to był obowiązek, który poza nielicznymi wyjątkami dotyczył mężczyzn.
albertkonie napisał:
W tym samym czasie kobiety zajmowały się dziećmi tych żołnierzy :)
Słaby argument bo mało który żołnierz w zsw miał dzieci. To zwykle byli młodzi zaraz po szkole.
Poza tym czy zajmowanie się dziećmi świadczy o równym traktowaniu?

To ja się zamienię. Do wojska niech jadą kobiety a ja pozmieniam pieluszki.

Żeby była jasność, nie kwestionuję w tym zakresie porządku Świata. Proszę jednak nie opowiadać bajek o mchu i paproci z równością. Nie było jej, nie ma i nie zapowiada się by była.
 
Poważnie dałbyś radę zajmować się dzieckiem przez 24 godziny na dobę ? Wstawać w nocy , zrywać się z snu ? Nie wspominając o mdłościach i całej reszcie w okresie ciąży ?
Można też i łatwiej , żłobek , przedszkole ,ale i tak są obowiązki ...
Ja tam wolałbym odklepać i mieć wolne.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra