K
kroman1986
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich forumowiczów!
Powstał mi taki problem: wczoraj będąc w sklepie (mediamarkt) oglądałem telefony, które są przyczepione do nadajników itp... Jeden z nich był nie zamocowany w takim czymś, raczej był, ale w sposób taki że jak go wziałem do rąk i otworzyłem (nokia slajdowa) to mi cała ta zaczepka wypadła i miałem ten tel w ręku po czym się obróciłem i poszedłem razem z tym tel, ale po chwili oprzytomniałem i odłożyłem go na półce z aparatami cyfrowymi, bo nie jestem złodziejem tym bardziej że 10 minut wcześniej kupiłem inny telefon. Dzisiaj będąc w pracy zadzwonił do mnie pan, który przedstawił się za kierownika ochorony MediaMarkt`u i poinformował mnie że wie o tym że ja ukradłem komórkę ( tak na marginesie to żadna komórka tylko atrapa była ). Powiedział mi że jest bardzo tolerancyjnym człowiekiem i że nie zgłosi to na policje, pod warunkiem że ja przyjdę do nich porozmawiać i pokryć koszty zw. z tym... Interesuje mnie czy grożą mi jakiekolwiek zarzuty w tym kierunku i czy wogóle mają do tego prawo?? Przecież nie ukradłem tego i po drugie to była atrapa (czyli materiały pomocnicze), a nie towar handlowy?!?!? Czy ktoś jest mi w stanie udzielić przejrzystej odpowiedzi? Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
Powstał mi taki problem: wczoraj będąc w sklepie (mediamarkt) oglądałem telefony, które są przyczepione do nadajników itp... Jeden z nich był nie zamocowany w takim czymś, raczej był, ale w sposób taki że jak go wziałem do rąk i otworzyłem (nokia slajdowa) to mi cała ta zaczepka wypadła i miałem ten tel w ręku po czym się obróciłem i poszedłem razem z tym tel, ale po chwili oprzytomniałem i odłożyłem go na półce z aparatami cyfrowymi, bo nie jestem złodziejem tym bardziej że 10 minut wcześniej kupiłem inny telefon. Dzisiaj będąc w pracy zadzwonił do mnie pan, który przedstawił się za kierownika ochorony MediaMarkt`u i poinformował mnie że wie o tym że ja ukradłem komórkę ( tak na marginesie to żadna komórka tylko atrapa była ). Powiedział mi że jest bardzo tolerancyjnym człowiekiem i że nie zgłosi to na policje, pod warunkiem że ja przyjdę do nich porozmawiać i pokryć koszty zw. z tym... Interesuje mnie czy grożą mi jakiekolwiek zarzuty w tym kierunku i czy wogóle mają do tego prawo?? Przecież nie ukradłem tego i po drugie to była atrapa (czyli materiały pomocnicze), a nie towar handlowy?!?!? Czy ktoś jest mi w stanie udzielić przejrzystej odpowiedzi? Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!