Po pierwsze, prosze nie zadawac tego samego pytania w dwoch roznych watkach, bo to generuje tylko chaos.
Po drugie nazwisko to nazwisko, a obywatelstwo to obywatelstwo, jedno nie ma z drugim nic wspolnego.
Ale po trzecie, dziecko ma podwojne obywatestwo, polskie po matce i niemieckie po ojcu. Jesli nawet przyjmiemy, ze ojciec sie zgodzi na zmiane nazwisko, to zmiana nazwiska bedzie zarejestrowana tylko w mysl prawa polskiego w polskim USC, czy to tak automatycznie zostanie przejete do niemieckiego paszportu, nie wiem do konca, bo jest pelno osob z podwojnym obywatelstwem, ktore maja rozne pisownie nazwiska w polskim i niemieckim dokumencie, np. Marianna Olszewska w polskim i Marianne Olschewsky z niemieckim. W odwrotnym przypadku (zmiana nazwiska wg prawa niemieckiego w niemieckim USC), to do zmiany pisowni nazwiska w polskim dokumencie potrzebne jest najpierw umiejscowienie niemieckiego aktu USC w polskim USC i dopiero wtedy organ paszportowy wydaje dokument na nowe nazwisko
A tak w ogole, to nie rozumiem tej calej motywacji, bo w zupelnym akcie urodzenia i tak beda informacje na temat zmiany nazwiska i dziecko najpozniej w wieku lat 18 bedzie moglo samo wystapic dla siebie o akt urodzenia i wszystko sie wyda. Chcesz oklamywac dziecko do 18 roku zycia? To sie moim zdaniem bardziej zemsci niz to cos dziecku da