S
serdelek_90
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 13
Stan faktyczny kazusu:
Maurycy i jego kolega Leopold, od lat uprawiający graffiti, umieścili, działając niezależnie, napisy na świeżo odnowionych elewacjach zabytkowych budynków. Napis wykonany przez Maurycego na jednym z budynków mógł być zlikwidowany przez jego zmycie. Koszt mycia tej części elewacji wyniósł 150 zł. Natomiast dla usunięcia napisu sporządzonego przez Leopolda, na innym budynku, z uwagi na użytą farbę, konieczne było przemalowanie elewacji. Koszt malowania wyniósł 850 zł.
Czy i za co będą odpowiadać Maurycy i Leopold? Jak wyglądałaby ich odpowiedzialność, gdyby działali wspólnie i w porozumieniu, ze z góry powziętym zamiarem?
Moje rozważania na temat kazusu (w skrócie):
Wykonanie graffiti z reguły rodzi odpowiedzialność za wykroczenie stypizowane w art. 63a k.w. Podstawą jej jest sporządzenie napisu lub rysunku w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym, bez zgody osoby uprawnionej.
Przepis art. 63a k.w. będzie jednak wyeliminowany z kwalifikacji prawnej zachowania sprawcy, gdy zachowanie jego wyczerpuje dyspozycję:
- art. 141 k.w. (napis lub rysunek zawiera treści nieprzyzwoite),
- art. 67 k.w. (autor graffiti uszkodził ogłoszenie instytucji państwowej, samorządowej lub społecznej, względnie artystycznej, rozrywkowej lub sportowej),
- art. 74 k.w. (poprzez wykonanie graffiti uległy uszkodzeniu lub stały się nieczytelne napisy ostrzegające o niebezpieczeństwie),
- art. 85 k.w. (uszkodzone zostało urządzenie ostrzegające o niebezpieczeństwie).
Jeśli usunięcie rysunku nie wiąże się z koniecznością zburzenia budynku, muru, fabryki czy też skucia całej elewacji, to znamiona przestępstwa z art. 288 k.k. lub wykroczenia z art. 124 k.w. nie zostaną zrealizowane. Umieszczenie rysunku lub napisu w miejscu do tego nieprzeznaczonym może stanowić uszkodzenie mienia tylko wówczas, gdy w wyniku tego działania nastąpiło pomniejszenie wartości materialnej lub użytkowej obiektu w takim stopniu, że do usunięcia tego uszkodzenia konieczne jest naruszenie jego substancji. (VI KPZ 48/83).
W kazusie Leopold uszkodził rzecz (jeśli potraktować przemalowanie za naruszenie substancji), a więc zrealizował znamiona występku z art. 288 k.k. (z uwagi na wartość uszkodzeń). Jednocześnie zrealizował znamiona wykroczenia z art. 63a § 1 k.w. Czy jest to zbieg realny czy pozorny? W przypadku przestępstwa odnosi się do tego art. 10 k.w. Nie jest to zbieg pozorny, lecz zbieg realny - realizacja znamion wykroczenia z art. 63a k.w. i znamion przestępstwa z art. 288 k.k. Należy sięgnąć po kwalifikację z art. 10 k.w. – a więc orzeka się i za przestępstwo i za wykroczenie, przy czym wykonuje się surowszą karę lub środek karny.
Podsumowując: Leopold odpowie za czyn z art. 288 § 1 k.k. w zbiegu idealnym z art. 63a § 1 k.w.
Odnośnie czynu Maurycego- odpowie on za wykroczenie z art. 63a § 1 k.w.
Do tego momentu kazus jest dla mnie jasny, ale dalej:
Jak wyglądałaby ich odpowiedzialność, gdyby działali wspólnie i w porozumieniu oraz ze z góry powziętym zamiarem?
Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
Jeżeli koledzy tylko umówili się, że zrobią graffiti w różnych miejscach, lecz działali pojedynczo tj. nie pomagali sobie przy tworzeniu graffiti to ich odpowiedzialność nie ulegnie zmianie, gdyż nie może być mowy o tym, że każdy z kolegów miał istotny wkład (materialna teoria współsprawstwa) w tworzenie graffiti drugiego kolegi, skoro był w tym czasie w innym miejscu. Nie ma w tym zakresie współsprawstwa i każdy będzie odpowiadał za sprawstwo pojedyncze.
Natomiast jeśli obaj bohaterowie kazusu wspólnie wykonywali oba graffiti to należy uznać, że mamy do czynienia z czynem ciągłym.
Art. 12. Dwa lub więcej zachowań, podjętych w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, uważa się za jeden czyn zabroniony; jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste, warunkiem uznania wielości zachowań za jeden czyn zabroniony jest tożsamość pokrzywdzonego.
Każde zachowanie sprawcy wchodzące w skład czynu ciągłego musi wypełniać wszystkie ustawowe znamiona typu czynu zabronionego. Odmiennie jednak od art. 91 § 1 KK art. 12 nie wprowadził zasady, że zachowania sprawcy tworzące czyn ciągły muszą wypełniać ustawowe znamiona tego samego przepisu (jednorodność zachowań sprawcy) ani być popełniane w podobny sposób. Ustawodawca, gdyby chciał wprowadzić jednorodność zachowań sprawcy, posłużyłby się w tym celu określonym zwrotem, tak jak to uczynił w art. 91 § 1 KK (podobny sposób postępowania sprawcy, orzekanie na podstawie przepisu, którego znamiona każde z przestępstw wyczerpuje). Skoro jednak nie uczynił tego, nie można domniemywać takiej intencji .
KARDAS (red. Zoll):
Przyjęcie czynu ciągłego nie jest uzależnione od wykazania dodatkowych przesłanek, takich jak: zwartość miejscowa podejmowanych zachowań, jednorodzajowość lub tożsamość sposobu dokonania wszystkich zachowań, naruszanie przez poszczególne zachowania tego samego przepisu itp. (wyrok SA w Łodzi z dnia 12 października 2000, II AKa 155/00, Prok. i Pr. 2001, z. 5, poz. 21). Trzeba jednak zaznaczyć, ze w piśmiennictwie prezentowane są poglądy postulujące ustawowe ograniczenie regulacji ciągłości popełnienia przestępstwa do wypadków realizacji przez tego samego sprawcę zachowań jednorodzajowych, które rozumiane są jako zachowania o jednorodnej kwalifikacji oraz postulujące przerwanie czynu ciągłego w pewnych przypadkach np. niepoczytalności sprawcy związanej z jednym tylko fragmentem zachowania lub usiłowaniem odniesionym do ostatniego z zachowań (A. Marek, Czyny..., s. 12; A. Marek, J. Lachowski, Niektóre problemy..., s. 11 i n.). Warunek jednorodzajowości zachowań składających się na czyn ciągły jest także czasami wskazywany w orzecznictwie, w którym podkreśla się jednak, że nie wyklucza ciągłości realizowanie rzez poszczególne zachowania znamion różnych odmian typu czynu zabronionego. P
Odnosząc się do przywołanych wyżej poglądów, stwierdzić należy, iż de lege lata treść art. 12 k.k. nie zawiera warunku jednorodzajowości zachowań jako jednej z przesłanek ciągłości. Wszelkie rozważania dotyczące tej kwestii postrzegać należy zatem w kategoriach propozycji de lege ferenda.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2010 r. V KK 291/10
Jeżeli kilka zachowań, z których każde wyczerpuje jednostkowo znamiona wykroczenia, tworzy łącznie jeden czyn zabroniony będący przestępstwem ciągłym, to zachowania te tracą przymiot wykroczeń, a tym samym nie może odnosić się do nich art. 10 § 1 k.w., gdyż nie chodzi tu już o jeden czyn różnie prawnie oceniany, skoro w aspekcie prawa wykroczeń wchodzi w rachubę kilka odrębnych czynów, a na gruncie prawa karnego tylko jeden, tyle że złożony z kilku zachowań.
Gdyby uznać czyn, który wiązał się jedynie z koniecznością mycia elewacji za wykroczenie z art. 124 k.w., to jeśli grafficiarze popełnili przestępstwo z 288 kk, a potem wykroczenie z 124 kw, to należy uznać, że popełnili jeden czyn ciągły kwalifikowany z art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
Jeśli jednak traktujemy to mniejsze graffiti jako wykroczenie z art. 63a k.w., to nie są to jednorodne zachowania ("mniejsze" graffiti nie naruszyło substancji, więc nie doszło do czynu przeciwko mieniu z art. 124 § 1 k.w.).
I tu pojawia się moje pytanie:
Czy ta niejednorodność - o ile często przyjmuje się, że dwa niejednorodne przestępstwa mogą tworzyć czyn ciągły - pozwala w jakikolwiek sposób zakwalifikować zachowania Maurycego i Leopolda jako czyn ciągły? Innymi słowy: czy można uznać zachowania wypełniające znamiona wykroczenia i przestępstwa, niebędące jednocześnie czynami jednorodnymi za czyn ciągły? Jaką wtedy kwalifikację przyjąć? Czy można by Waszym zdaniem uznać takie zachowanie za czyn z art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
Maurycy i jego kolega Leopold, od lat uprawiający graffiti, umieścili, działając niezależnie, napisy na świeżo odnowionych elewacjach zabytkowych budynków. Napis wykonany przez Maurycego na jednym z budynków mógł być zlikwidowany przez jego zmycie. Koszt mycia tej części elewacji wyniósł 150 zł. Natomiast dla usunięcia napisu sporządzonego przez Leopolda, na innym budynku, z uwagi na użytą farbę, konieczne było przemalowanie elewacji. Koszt malowania wyniósł 850 zł.
Czy i za co będą odpowiadać Maurycy i Leopold? Jak wyglądałaby ich odpowiedzialność, gdyby działali wspólnie i w porozumieniu, ze z góry powziętym zamiarem?
Moje rozważania na temat kazusu (w skrócie):
Wykonanie graffiti z reguły rodzi odpowiedzialność za wykroczenie stypizowane w art. 63a k.w. Podstawą jej jest sporządzenie napisu lub rysunku w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym, bez zgody osoby uprawnionej.
Przepis art. 63a k.w. będzie jednak wyeliminowany z kwalifikacji prawnej zachowania sprawcy, gdy zachowanie jego wyczerpuje dyspozycję:
- art. 141 k.w. (napis lub rysunek zawiera treści nieprzyzwoite),
- art. 67 k.w. (autor graffiti uszkodził ogłoszenie instytucji państwowej, samorządowej lub społecznej, względnie artystycznej, rozrywkowej lub sportowej),
- art. 74 k.w. (poprzez wykonanie graffiti uległy uszkodzeniu lub stały się nieczytelne napisy ostrzegające o niebezpieczeństwie),
- art. 85 k.w. (uszkodzone zostało urządzenie ostrzegające o niebezpieczeństwie).
Jeśli usunięcie rysunku nie wiąże się z koniecznością zburzenia budynku, muru, fabryki czy też skucia całej elewacji, to znamiona przestępstwa z art. 288 k.k. lub wykroczenia z art. 124 k.w. nie zostaną zrealizowane. Umieszczenie rysunku lub napisu w miejscu do tego nieprzeznaczonym może stanowić uszkodzenie mienia tylko wówczas, gdy w wyniku tego działania nastąpiło pomniejszenie wartości materialnej lub użytkowej obiektu w takim stopniu, że do usunięcia tego uszkodzenia konieczne jest naruszenie jego substancji. (VI KPZ 48/83).
W kazusie Leopold uszkodził rzecz (jeśli potraktować przemalowanie za naruszenie substancji), a więc zrealizował znamiona występku z art. 288 k.k. (z uwagi na wartość uszkodzeń). Jednocześnie zrealizował znamiona wykroczenia z art. 63a § 1 k.w. Czy jest to zbieg realny czy pozorny? W przypadku przestępstwa odnosi się do tego art. 10 k.w. Nie jest to zbieg pozorny, lecz zbieg realny - realizacja znamion wykroczenia z art. 63a k.w. i znamion przestępstwa z art. 288 k.k. Należy sięgnąć po kwalifikację z art. 10 k.w. – a więc orzeka się i za przestępstwo i za wykroczenie, przy czym wykonuje się surowszą karę lub środek karny.
Podsumowując: Leopold odpowie za czyn z art. 288 § 1 k.k. w zbiegu idealnym z art. 63a § 1 k.w.
Odnośnie czynu Maurycego- odpowie on za wykroczenie z art. 63a § 1 k.w.
Do tego momentu kazus jest dla mnie jasny, ale dalej:
Jak wyglądałaby ich odpowiedzialność, gdyby działali wspólnie i w porozumieniu oraz ze z góry powziętym zamiarem?
Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
Jeżeli koledzy tylko umówili się, że zrobią graffiti w różnych miejscach, lecz działali pojedynczo tj. nie pomagali sobie przy tworzeniu graffiti to ich odpowiedzialność nie ulegnie zmianie, gdyż nie może być mowy o tym, że każdy z kolegów miał istotny wkład (materialna teoria współsprawstwa) w tworzenie graffiti drugiego kolegi, skoro był w tym czasie w innym miejscu. Nie ma w tym zakresie współsprawstwa i każdy będzie odpowiadał za sprawstwo pojedyncze.
Natomiast jeśli obaj bohaterowie kazusu wspólnie wykonywali oba graffiti to należy uznać, że mamy do czynienia z czynem ciągłym.
Art. 12. Dwa lub więcej zachowań, podjętych w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, uważa się za jeden czyn zabroniony; jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste, warunkiem uznania wielości zachowań za jeden czyn zabroniony jest tożsamość pokrzywdzonego.
Każde zachowanie sprawcy wchodzące w skład czynu ciągłego musi wypełniać wszystkie ustawowe znamiona typu czynu zabronionego. Odmiennie jednak od art. 91 § 1 KK art. 12 nie wprowadził zasady, że zachowania sprawcy tworzące czyn ciągły muszą wypełniać ustawowe znamiona tego samego przepisu (jednorodność zachowań sprawcy) ani być popełniane w podobny sposób. Ustawodawca, gdyby chciał wprowadzić jednorodność zachowań sprawcy, posłużyłby się w tym celu określonym zwrotem, tak jak to uczynił w art. 91 § 1 KK (podobny sposób postępowania sprawcy, orzekanie na podstawie przepisu, którego znamiona każde z przestępstw wyczerpuje). Skoro jednak nie uczynił tego, nie można domniemywać takiej intencji .
KARDAS (red. Zoll):
Przyjęcie czynu ciągłego nie jest uzależnione od wykazania dodatkowych przesłanek, takich jak: zwartość miejscowa podejmowanych zachowań, jednorodzajowość lub tożsamość sposobu dokonania wszystkich zachowań, naruszanie przez poszczególne zachowania tego samego przepisu itp. (wyrok SA w Łodzi z dnia 12 października 2000, II AKa 155/00, Prok. i Pr. 2001, z. 5, poz. 21). Trzeba jednak zaznaczyć, ze w piśmiennictwie prezentowane są poglądy postulujące ustawowe ograniczenie regulacji ciągłości popełnienia przestępstwa do wypadków realizacji przez tego samego sprawcę zachowań jednorodzajowych, które rozumiane są jako zachowania o jednorodnej kwalifikacji oraz postulujące przerwanie czynu ciągłego w pewnych przypadkach np. niepoczytalności sprawcy związanej z jednym tylko fragmentem zachowania lub usiłowaniem odniesionym do ostatniego z zachowań (A. Marek, Czyny..., s. 12; A. Marek, J. Lachowski, Niektóre problemy..., s. 11 i n.). Warunek jednorodzajowości zachowań składających się na czyn ciągły jest także czasami wskazywany w orzecznictwie, w którym podkreśla się jednak, że nie wyklucza ciągłości realizowanie rzez poszczególne zachowania znamion różnych odmian typu czynu zabronionego. P
Odnosząc się do przywołanych wyżej poglądów, stwierdzić należy, iż de lege lata treść art. 12 k.k. nie zawiera warunku jednorodzajowości zachowań jako jednej z przesłanek ciągłości. Wszelkie rozważania dotyczące tej kwestii postrzegać należy zatem w kategoriach propozycji de lege ferenda.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2010 r. V KK 291/10
Jeżeli kilka zachowań, z których każde wyczerpuje jednostkowo znamiona wykroczenia, tworzy łącznie jeden czyn zabroniony będący przestępstwem ciągłym, to zachowania te tracą przymiot wykroczeń, a tym samym nie może odnosić się do nich art. 10 § 1 k.w., gdyż nie chodzi tu już o jeden czyn różnie prawnie oceniany, skoro w aspekcie prawa wykroczeń wchodzi w rachubę kilka odrębnych czynów, a na gruncie prawa karnego tylko jeden, tyle że złożony z kilku zachowań.
Gdyby uznać czyn, który wiązał się jedynie z koniecznością mycia elewacji za wykroczenie z art. 124 k.w., to jeśli grafficiarze popełnili przestępstwo z 288 kk, a potem wykroczenie z 124 kw, to należy uznać, że popełnili jeden czyn ciągły kwalifikowany z art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
Jeśli jednak traktujemy to mniejsze graffiti jako wykroczenie z art. 63a k.w., to nie są to jednorodne zachowania ("mniejsze" graffiti nie naruszyło substancji, więc nie doszło do czynu przeciwko mieniu z art. 124 § 1 k.w.).
I tu pojawia się moje pytanie:
Czy ta niejednorodność - o ile często przyjmuje się, że dwa niejednorodne przestępstwa mogą tworzyć czyn ciągły - pozwala w jakikolwiek sposób zakwalifikować zachowania Maurycego i Leopolda jako czyn ciągły? Innymi słowy: czy można uznać zachowania wypełniające znamiona wykroczenia i przestępstwa, niebędące jednocześnie czynami jednorodnymi za czyn ciągły? Jaką wtedy kwalifikację przyjąć? Czy można by Waszym zdaniem uznać takie zachowanie za czyn z art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
Ostatnia edycja: