Darmowe programy

  • Autor wątku Autor wątku skyjumper
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skyjumper

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
1
Poszukuję odpowiedzi na dręczące mnie pytanie. Na jakiej licencji są programy, które można wykorzystywać w sposób komercyjny bez uiszczania opłat.
 
Licencje trzeba czytać w takim wypadku każdą indywidualnie. To, że nazywa się freeware albo jest open source to tak naprawde jeszcze nie wszystko znaczy i występują różne typy.
 
Oczywiście prócz licencji trzeba mieś zakupiony program na nośniku i posiadać dowód sprzedaży, jeśli chcesz go wykorzystywać do celó komercyjnych (w firmie)
 
[cytat="rafales"]Oczywiście prócz licencji trzeba mieś zakupiony program na nośniku i posiadać dowód sprzedaży, jeśli chcesz go wykorzystywać do celó komercyjnych (w firmie)[/cytat]Nie prawda.
Jesli program jest darmowy (w tym darmowy do celow komercyjnych) to jak go kupisz?
Nosnik do takiego programu tez ciezko bedzie zdobyc, jako ze wiekszosc jest dostepna wylacznie do sciagniecia z Internetu.

Zle zrozumiales pojecia licencja, o ktorym pisal Colder.
Nie chodzi tu u taka licencje jak "licencja na Windowsa" (ktora zawiera miedzy innymi numer seryjny), a EULA (End-User Licence Agreement - czyli zasady licencjonowania dla uzytkownika koncowego).
 
Właśnie że zrozumiałem, a Ty nie wprowadzaj innych w błąd. Zakupujesz taki programik np z gazetą typu CHIP i wtedy bierzesz na nią rachuneczek czy fakturę i masz płytę. Innaczej możesz być pewien, że podczas ewentualnej kontroli US siedzi Ci na karku. Tak jest i tego nie zmienisz. I nie myślę o żadnej licencji na Windowsa
 
Z tego wynika że jeżeli jest free dla wszystkich to możesz go używać w firmie:
http://www.vat.pl/pages/i/641.php

Chociaż to zdanie, cytat ze strony wyżej:
"W przypadku, gdy określone świadczenia (m.in. przekazanie praw) są z założenia bezpłatne dla wszystkich podatników, a nie jednostkowym przypadkiem stosowanym w stosunku do indywidualnego podmiotu, to wówczas nie należy ustalać w związku z zaistnieniem takiego zdarzenia przychodów podatkowych, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.

Nie oznacza to jednak, iż przy ewentualnym określaniu skutków podatkowych związanych z korzystaniem z takiego oprogramowania komputerowego nie należy badać całokształtu okoliczności z nim związanych. Każdy przypadek wymaga zatem indywidualnej analizy."
pozostawia jak zawsze urzędnikom furtkę - ręce opadają.
 
[cytat="rafales"]Właśnie że zrozumiałem, a Ty nie wprowadzaj innych w błąd. Zakupujesz taki programik np z gazetą typu CHIP i wtedy bierzesz na nią rachuneczek czy fakturę i masz płytę. Innaczej możesz być pewien, że podczas ewentualnej kontroli US siedzi Ci na karku. Tak jest i tego nie zmienisz. I nie myślę o żadnej licencji na Windowsa[/cytat]Przeczytaj ze zrozumieniem drugi akapit mojej poprzedniem wypowiedzi.

Licencja o jakiej pisal Colder to EULA, czyli zasady licencjonowania.
Darmowego programu sie nie kupuje.
 
[cytat="drzemik"][cytat="rafales"]Właśnie że zrozumiałem, a Ty nie wprowadzaj innych w błąd. Zakupujesz taki programik np z gazetą typu CHIP i wtedy bierzesz na nią rachuneczek czy fakturę i masz płytę. Innaczej możesz być pewien, że podczas ewentualnej kontroli US siedzi Ci na karku. Tak jest i tego nie zmienisz. I nie myślę o żadnej licencji na Windowsa[/cytat]Przeczytaj ze zrozumieniem drugi akapit mojej poprzedniem wypowiedzi.

Licencja o jakiej pisal Colder to EULA, czyli zasady licencjonowania.
Darmowego programu sie nie kupuje.[/cytat]

Ale taki programik musisz mieć na nośniku bo innaczej jak narazie dla US on nie istnieje.
 
Ok, moze rzeczywiscie co do US masz racje, na tym sie nie znam.

Jak w takim razie rozwiazuje se przypadek programu, darmowego, ktory jest zupelnie nie znany w Polsce i w zwiazku z tym nie ma go na zadnych plytach "do gazet", a jest do sciagniecia ze strony www autora?

Nie jestem do konca pewien co do dostepnosci w gazetach, ale Mcrosoft udostepnia na swoich stronach Visual Studio 2005 w wersji Express (odcieta wersja, darmowa, mozna wykorzystywac komercyjnie). Nie mozna tego kupic od MSa ani dostac plytek, a jednak firmy z tego korzystaja. Co na to powie US?

Inny przypadek:
Program platny, dostepny do sciagniecia po zaplaceniu karta, brak mozliwosci uzyskania faktury.
 
[cytat:3u0k1a6x] Licencje trzeba czytać w takim wypadku każdą indywidualnie. [/cytat:3u0k1a6x]
Podstawowa zasada.!! Od tego zaczynamy używanie softu.. !!
Tu kolega drzemik ma rację nie potrzeba zakupywać , żadnego nośnika .. Dotyczy to zarówno oprogramowania darmowego ( w prawnym rozumieniu darmowym otwartym) jak i komercyjnego nie ma takiego wymogu ustawowego..

Rzecz istotna nie mylić oprogramowania darmowego( free) z oprogramowaniem dostarczanym z a darmo. np. betatsterzy systemów MIcrosftu dostają systemy operacyjne z darmo.. ale to nie ma nic wspólnego z darmowym oprogramowaniem..

Można pobrać z internetu zarówno programy darmowe jak i komercyjne te ostanie ze stron producenta softu np. Microsoft dla pewniej grupy klientów to umożliwia.. Czynią to też inne firmy. softwarowe .
 
[cytat:1wao991n] Licencja o jakiej pisal Colder to EULA, czyli zasady licencjonowania.
Darmowego programu sie nie kupuje.[/cytat:1wao991n]
Gwoli ścisłości to żadnego programu sie w zasadzie nie kupuje.. Kupuje się prawo do jego używanie. (zgodnie z EULA) . Zazwyczaj w dalszym ciągu właścicielem programu jest producent. Czasami ( b. rzadko są wyjątki od tej reguły) . W przypadku oprogramowania darmowego my prawo modyfikować edytować.. ale nie jest jego autorem nawet po modyfikacji..


Rzecz zakupu tak jak wspomniałem wcześniej my nie kupujemy oprogramowania kupujemy nośnik.
Dobrym przykładem są tu dystrybucje Linux dostępne w wersjach pudełkowych. gdzie same linuksowy są za darmo(program) my płacimy za nośnik , pudełko i za dołączona dokumentację techniczną
 
Taa wszystko ładnie i pięknie w teorii. Zadzwońcie do US i zapytajcie, a potwierdzą moje słowa, bynajmniej tak interpretował to US w miejscowości gdzie mieszkam.

A i skoro już podajecie jakieś linki, to czytajcie ze zrozumieniem:

[cytat:fc2pm06c]Jednak już w 2001 r. Ministerstwo Finansów jednoznacznie uznało, że korzystanie z darmowej licencji nie podlega opodatkowaniu na podstawie art. 14 ust. 2 pkt 8 ustawy o PIT. Aby wykluczyć ryzyko spotkania się z odmienną interpretacją ze strony urzędu skarbowego, warto kupić tego rodzaju oprogramowanie wraz z czasopismem komputerowym (pakiety alternatywne ukazują się w wydaniach specjalnych takich pism raz na 2 - 3 miesiące) i przechowywać fakturę za pismo"[/cytat:fc2pm06c]

I co ? Jeśli się tak nie zabezpieczycie a US zawita do waszej firmy, to na 99% macie kłopoty :)
 
A nie można sobie samemu ściągnąć i nagrać na płytę. Wystawić samemu sobie fakturę o wartości 0 zł. ? Bo jak już wcześniej wspomniano wiele programów nie jest dostępnych w gazetach i jedyna możliwość to ściągnięcie. Po co nam paragon jeśli coś jest darmowe... No ręce opadają jakie to polskie "prawo" zacofane... No i ! jeśli te programy które kupujemy na płytkach z gazetami są jedynie dostępne w internecie to... skąd oni je wzięli?? - ściągnęli i nagrali na płytkę bo nie ma innej możliwości... i skąd oni mają mieć dowód zakupu? jeśli jest coś darmowe to niemożliwym jest by mieli dowód zakupu- darmowe więc nie zostało kupione, jeśli nie zostało kupione to nie ma dowodu zakupu.

Nie jestem do konca pewien co do dostepnosci w gazetach, ale Mcrosoft udostepnia na swoich stronach Visual Studio 2005 w wersji Express (odcieta wersja, darmowa, mozna wykorzystywac komercyjnie). Nie mozna tego kupic od MSa ani dostac plytek, a jednak firmy z tego korzystaja. Co na to powie US?
Czyli musi doczepić sie do każdej firmy która tego używa, bo nikt nie ma dowodu zakupu, bo skąd???

I mieć tu firmę w Polsce... można sie załamać. Utrudniają jak tylko mogą rozwój a później kombinują. Czasem sie znajdzie jakaś nowa duża zagraniczna firma co to wszystko ogarnie i zatrudni iluś tam pracowników i na tym to wszystko polega. Uważają że ludzie to tylko zatrudniać sie mają za groszowe pensje, pracować dziennie po 12 godzin by później 10 lat pożyć na emeryturze za którą ledwo można wyżyć...

Polska powinna sie rozwijać, ale obecnie stoi wszystko w miejscu bo jak tu jakikolwiek biznes robić jeśli tak to wszystko utrudniają. Nie mówiąc już o ZUSie... który blokuje rozwój małych firm, podatki płacić trzeba, ale ubezpieczenie powinno być dobrowolne, za tą kasę mielibyśmy wiele lepsze usługi zapewnione w prywatnej klinice, taniej.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra