E
ewelissa
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 32
Mieszkam 10 lat w mieszkaniu w szeregowcu po babci( za jej życia i za jej zgodą ) babcia niestety zmarła nagle w testamencie wskazała że dziedziczy po niej jedynie mój ojczym a jej syn .Ojczym przyjął spadek i umowa między nami była taka że ja zostanę w tym mieszkaniu ,on sobie zostawi dla siebie kawałek podwórka które tam jest a działkę i pole weźmie jego syn .Niestety tak się życie potoczyło że ojczym miał poważne problemy finansowe i w jeden dzień praktycznie dał wszystko w darowiźnie synowi( bo biologiczny jest tylko on) ale nadal obowiązywała nas umowa że ,on jak się sytuacja uspokoi ma mi w darowiźnie również przekazać to mieszkanie .I zaczęły się schody.Brat nie chce mi już dać tej darowizny tylko chce za zapisanie tego 50 k plus wiadomo koszty zapisu .Ojczym niby zszokowany ale mówi że ma związane ręce. Od darowizny minęły 2 lata ,mój brat nie chce tego oddać za darmo .Sprzedać za 50 k nie może bo będzie musiał zapłacić podatek,jak to rozwiązać mądrze ? Dodam że nie mam takich pieniędzy będę musiała wziąć kredyt ale jak przekazać takie pieniądze ? Żeby nie być oszukanym na końcu ,nie śpię po nocach ,wiem że on potrzebuje tych pieniędzy i tak wymyślił że ja powinnam od niego odkupić te mieszkanie jeśli mi zależy żeby tu zostać .Próbowałam wytłumaczyć że trzeba wymienić ogrzewanie i dach i to już są ogromne koszta dla mnie ale nie dociera.Jestem zdecydowana się dogadać ale nie wiem jak to prawnie powinno wyglądać ? Czy ktoś jest w stanie doradzić ?