Darowizna dla osoby nieletniej (współwłasność)

  • Autor wątku Autor wątku Sylwia253
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sylwia253

Użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
37
Witam,
Z mężem chcielibyśmy przekazać w darowiźnie połowę działki na rzecz małoletniego syna (współwłasność) i w tej kwestii mam kilka pytań:
1. Czy można tak skonstruować umowę (akt notarialny), aby termin przekazania darowizny był przyszły np. kiedy syn ukończy 18 lat otrzyma darowiznę?
2. Jeśli jest taka możliwość, to czy do tego czasu możemy dysponować nieruchomością (sprzedaż, budowa domu itp.) wraz z mężem bez zgody syna (a właściwie sądu), tak jakby tej darowizny nie było?
3. Jeśli nie ma możliwości jak w pkt. 1 i od razu syn jest współwłaścicielem to jak wygląda temat np. budowy domu (projekt budowlany itp.) czy wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego do złożenia projektu w urzędzie?
4. Jeśli nie ma możliwości jak w pkt. 1 i od razu syn jest współwłaścicielem to jak wygląda temat sprzedaży działki (jeśli zaistnieją takie okoliczności) - w jaki sposób sąd zabezpiecza interes małoletniego (nakaz przelewu połowy środków ze sprzedaży na jakieś konto)? Czy są duże problemy ze sprzedażą takiej nieruchomości?

Z jednej strony chcielibyśmy zabezpieczyć syna, z drugiej strony nie chciałabym, żeby doszło do sytuacji, że nic nie będzie można z tą działką zrobić.

Z góry dziękuje za podpowiedzi.
 
Z jednej strony chcielibyśmy zabezpieczyć syna, z drugiej strony nie chciałabym, żeby doszło do sytuacji, że nic nie będzie można z tą działką zrobić.
Po co chcesz "zabezpieczyć" syna teraz, darując mu udziały, a nie jak skończy 18 lat?
 
Bo któraś ze stron (mąż/żona) może zmienić zdanie co do darowizny w ciągu kilku lat (różne rzeczy się dzieją), więc skoro teraz oboje jesteśmy zgodni co do tego to trzeba to wykorzystać ;).
 
Zatem odpowiadając na pytania:
1. Nie ma przeszkód do zawarcia, z zastrzeżeniem terminu, umowy zobowiązującej do przeniesienia własności nieruchomości. Co do samej umowy przenoszącej własność (darowizny) w tym wypadku mam wątpliwości z uwagi na treść art. 157 kc oraz wiek obdarowanego..
3. Gdyby doszło do bezwarunkowego przeniesienia własności umową darowizny to fakt, że nieletni ma udziały w nieruchomości może być przysłowiową kulą u nogi pozostałych współwłaścicieli, bo nie mogą oni swobodnie zarządzać całą nieruchomością w zakresie jej zabudowy, a sprzedaż też wymagałaby rozpatrzenia tej czynności w kontekście dobra nieletniego (czyli zgody sądu opiekuńczego w obu przypadkach).


Pomocny będzie wyrok SA sygn. akt IV SA/Wa 723/11 i SN sygn. akt I CKN 319/00.
 
Dziękuję za odpowiedź.

Dopytam w takim razie jeszcze o pierwszy wariant tzn. o tę umowę zobowiązującą do przeniesienia własności nieruchomości w jakimś terminie: -
1. Czy dobrze rozumiem, że jest to coś w rodzaju umowy przedwstępnej (jak przy kupnie mieszkania) i potem musi nastąpić podpisanie właściwej umowy (już z pełnoletnią osobą)?
2. Jeśli taką umowę podpisujemy z małżonkiem (jako właściciele) to przy podpisaniu właściwej umowy jedna ze stron teoretycznie może się wycofać?
 
3. Przy tej umowie zobowiązującej do przeniesienia własności nieruchomości możemy z mężem decydować o działce (do czasu określonego w umowie), nawet o jej sprzedaży bez konieczności uzyskania zgody sądu tak jak ma to miejsce przy darowiźnie?
 
1. Tak
2. Stronami muszą być darczyńcy (małżonkowie) i obdarowany.
3. Decydować tak, ale sprzedać będzie problem jeśli zataicie przed kupującym fakt sprzedaży działki obciążonej takim zobowiązaniem.
 
Czy w takim razie taką umowę zobowiązującą można rozwiązać w prosty sposób, czy z uwagi na niepełnoletność syna będą z tym problemy?
 
To zależy czy mówisz o rozwiązaniu przed osiągnięciem pełnoletniości syna czy po. Generalnie "blokadą" będą ustanowione w niej warunki.
 
Chodzi mi o czas przed osiągnieciem pełnoletności.
Jeśli chcemy mieć otwartą furtkę (nigdy nie wiadomo co życie przyniesie) to w umowie musi być zawarty zapis, który będzie dopuszczał rozwiązanie jej przez stronę "obdarowującą" (małżonków)?
 
To jaki jest sens zawierania umowy, której przyszły obdarowany i tak nie mógłby wyegzekwować tylko i wyłącznie z woli (niedoszłych wówczas) darczyńców?
 
Przede wszystkim nie o obdarowanego w tym momencie chodzi, tylko o dwóch współwłaścicieli obdarowujących, jeśli jest konsensus to interes obdarowanego będzie zabezpieczony (i bez umowy), ale taka umowa zabezpieczy go w razie perturbacji dorosłych, bo do rozwiązania takiej umowy musi być zgoda obu obdarowujących. Pytanie czy taka umowę w ogóle formalnie można zawrzeć u notariusza?
 
Powrót
Góra