Deklaracja SDZ2

  • Autor wątku Autor wątku CzystyHarry
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

CzystyHarry

Użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
63
W czasie covidu w roku 2000 (w czasie największych lockdownów) wysłałem 2 deklaracje SDZ2.

Niestety okazało się że obie miały błąd 414(którego nie zauważyłem gdyż z powodu słabego sprzętu komputerowego i problemów z systemem nie byłem w stanie zweryfikować).

Myślałem wtedy że mail który otrzymałem "twoje zgłoszenie zostało wysłane" jest wystarczający i w razie problemów urząd skarbowy skontaktuje się ze mną.

Dodam że urzędy skarbowe były wtedy nieczynne, a ja ze względu na bycie w grupie wysokiego ryzyka i tak nie mógłbym jechać złożyć deklaracji osobiście.

Teraz odkryłem po 3 latach że obie deklaracje zawierały błąd 414 i złożyłem korekty. W związku z tym mam pytanie czy urząd skarbowy je uzna i uniknę zapłaty podatku (byłem w grupie 0) czy też zwyczajnie moje życie jest skończone i nie da się z tym nic zrobić?
 
Błąd 414 oznacza negatywną weryfikację podatnika (błąd danych autoryzujących).
Oznacza to, że deklaracja nie została złożona, zatem składanie korekty nic nie da (żeby składać korektę najpierw należałoby poprawnie złożyć deklarację).

Potwierdzeniem złożenia deklaracji jest UPO, a nie email z inf. o jej wysłaniu.
Moim zdaniem juz pozamiatane.
 
Czy nie ma tutaj zastosowania artykuł 32 konstytucji o równości wobec prawa?

Jeśli inny podatnik wysłałby deklarację pocztą to mógłby jako dowód wysłania użyć awizo (gdyby deklaracja nie została dostarczona).

Przypominam że był to czas pandemii i nie z własnej woli byłem zmuszony wysyłać deklarację poprzez internet mając ograniczone możliwości.
 
Czy nie ma tutaj zastosowania artykuł 32 konstytucji o równości wobec prawa?
Ma. Będziesz traktowany na równi z osobami które takiej deklaracji/druku nie złożyli.
Dodam że urzędy skarbowe były wtedy nieczynne, a ja ze względu na bycie w grupie wysokiego ryzyka i tak nie mógłbym jechać złożyć deklaracji osobiście.
Pracowały. Korespondencja też dochodziła. Mogłeś zadzwonić i dopytać czy dotarło.
 
Czym to się różni z punktu widzenia konstytucji od osoby która wysłała list pocztą polską i list ten zaginął?

Taka osoba może udowodnić wysyłkę listu poprzez awizo.

Dobrze załóżmy że nic się nie da zrobić, czy są jakieś możliwości odroczenia/umorzenia płatności?
 
Piszesz o dwóch różnych rzeczach. Złożenie pisma do doręczenie w placówce poczty polskiej ma taką moc, jakby pismo zostało złożone w urzędzie w dniu jaki widnieje na stemplu poczty na potwierdzeniu nadania. W przypadku zagubienia przesyłki czy to w US czy z winy poczty, możliwe jest przywrócenie terminu do złożenia zgłoszenia o nabyciu rzeczy. Nawet jak US nie przywróci terminu, to przy zagubieniu przesyłki z winy poczty, można dochodzić naprawienia wyrządzonej szkody. Trzeba tylko się zabezpieczyć na taką ewentualność wybierając odpowiedni rodzaj przesyłki.
Mylisz też awizo z potwierdzeniem nadania.
 
To mam jeszcze inne pytanie, spełniłem wszystkie wymogi które są podane na oficjalnej stronie rządowej, czy w związku z tym strona rządowa nie wprowadziła mnie w błąd?

chodzi konkretnie o to:

Co musisz zrobić
Wypełnij i wyślij lub złóż formularz SD-Z2.

Przez internet:

Znajdź i wypełnij formularz SD-Z2. Formularze podatkowe są dostępne na Portalu Podatkowym (podatki.gov.pl) w sekcji Wybierz deklarację lub w usłudze e-Deklaracje. Można je podpisać:
danymi autoryzującymi lub
kwalifikowanym podpisem elektronicznym
oraz wysłać do urzędu skarbowego przez internet.

Wyślij go do urzędu skarbowego. Szczegóły, do którego urzędu znajdziesz w sekcji Gdzie składasz dokumenty.

Wykonałem te czynności po czym dostałem od portalpodatkowy maila o treści:

Pomyślnie wysłano dokument Zgłoszenie SD-Z2.


To jest podane na oficjalnej strony rządowej- instrukcje według których postępowałem i które wykonałem w 100%.

Dodam też że moje dane autoryzujące były w 100% poprawne i zawinił system.
 
Ostatnia edycja:
Z pewnością żaden obywatel nie zna wszystkich detali prawnych, postępowałem zgodnie z instrukcją podaną na stronie rządowej. Wykonałem wszystkie wskazane tam czynności.

https://www.gov.pl/web/gov/zglos-ot...padku-lub-darowizny-formularz-podatkowy-sd-z2

Wyraźnie jest tam napisane że ZGŁOSZENIE NALEŻY WYSŁAĆ!

Co też uczyniłem i dostałem odpowiedź z portalpodatkowy o treści: Pomyślnie wysłano dokument Zgłoszenie SD-Z2

Czy w związku z tym nie zostałem wprowadzony w błąd przez stronę rządową i portal podatkowy? Czy według podanych instrukcji nie spełniłem wszystkich wymagań?
 
Ostatnia edycja:
To już nie mnie oceniać. W każdym razie wyskoczył ci błąd o kodzie 414. Co on oznacza napisał kolega powyżej.
 
Tutaj jest pełna zgoda, tego nie podważam ale:

- spełniłem wszystkie wymagania podane na stronie rządowej: wysłałem deklarację w terminie dokładnie postępując według instrukcji. Z przyczyn technicznych, ode mnie niezależnych nie wiedziałem o tym błędzie (to był rok 2020 i trochę inaczej ten system działał niż obecnie).


Zakładam że urząd skarbowy wyda decyzję dla mnie niekorzystną, dlatego moje pytanie brzmi czy sąd administracyjny może uznać moje racje?

Przeglądając podobne wyroki sąd stawał po stronie w przypadku błędów formalnych a tak traktuję błąd 414.

Jeśli osoby wysyłające listownie deklaracje albo faxem bez podpisu mogły złożyć korektę i ich termin był zachowany to czy zgodnie z konstytucją jako podatnik który również wysłał deklarację w terminie nie powinienem być traktowany na równi?

Wydaje mi się że to jest całkiem ciekawy przypadek którego do tej pory nikt nie rozpatrzał. Zamierzam jeszcze napisać pismo do rzecznika praw obywatelskich.
 
Cały czas upierasz się, że wysłałeś deklarację, a problem w tym że jej nie wysłałeś - błąd 414 oznacza, że system nie mógł potwierdzić Twojej tożsamości i w związku z tym nie doszło do wysyłki deklaracji.

Mówiąc obrazowo - może i wypełniłeś deklarację i włożyłeś ja do zaadresowanej koperty, ale zapomniałeś pójść na pocztę.

Gdybyś miał UPO, a mimo to z powodu błędu systemu deklaracja nie dotarła my do odbiorcy, wówczas miałbyś jakiś argument w sporze ze skarbówką.
 
A ja ci mówię że dosłownie dostałem maila od portalpodatkowy że deklaracja została wysłana.

UPO potwierdza że deklaracja została odebrana przez urząd skarbowy (teraz to wiem, w instrukcji co zrobić na oficjalnej stronie rządowej tego nie ma).

Nie uważasz że zostałem wprowadzony w błąd?
 
Jak napisałem wyżej - email nie jest dowodem, natomiast jeśli masz UPO to może coś wskórasz.
 
Powrót
Góra