Deweloper nie chce oddać opłaty rezerwacyjnej.

  • Autor wątku Autor wątku lilka656
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lilka656

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2017
Odpowiedzi
3
Dzień dobry.
Mam taki problem.
Uiściłam opłatę rezerwacyjną u dewelopera. Niestety dostałam odmowę udzielenia kredytu na taką kwotę (obniżono zdolność).
W umowie rezerwacyjnej był zapis o zwrocie opłaty w przypadku negatywnej decyzji banku (14 dni).
Zgłosiłam to deweloperowi. Kazał wypełnić oświadczenie o negatywnej decyzji i czekać.
Po 14 dniach nic się nie wydarzyło. Po wielu telefonach (do dyrektora sprzedaży w moim mieście- bo bezpośrednio do dewelopera jest tylko adres) dowiedziałam się (od nich), że muszą wystawic mi fakturę korygującą.
Zwlekali kolejne ponad 2 tygodnie ale w końcu dostalam fakturę korygującą na maila do podpisu i odesłania. Zrobiłam to tego samego dnia.
Termin zapłaty, który wyznaczyli na fakturze minął już kilka dni temu, a pieniędzy nadal nie ma.
Chciałam prosić o poradę co robić? Czy z czymś takim idzie się do firmy windykacyjnej? Czy do prawnika? Czy sama mam najpierw napisać przedsądowe wezwanie do zapłaty?
Czytałam gdzieś, ze warto zgłosić też zawiadomienie do banku prowadzącego rachunek powierniczy o nieuzasadnionym przetrzymywaniu srodków?
Nie ukrywam, że po prostu jestem już zmęczona, 1.5 miesiąca dzwonienia, czekania i dalej nic. Będę wdzięczna za pomoc i odpowiedzi. Z góry serdecznie dziekuje.
 
Wyślij wezwanie listem poleconym, do zwrotu środków, wskaż na to np. 7 dni i czekaj. Potem możesz złożyć pozew do e-sądu albo do zwykłego sądu. Możesz skorzystać z pomocy prawnika, ale jak kwota niewielka, to może to być dla Ciebie nieopłacalne.
 
Kwota to kilka tysięcy. Szkoda mi tych pieniedzy bo są moje.
Osoba główna zajmująca się tam sprzedażą ma bardzo ignorancki stosunek do mnie i mimo próśb i telefonów słyszę "czym dla tak wielkiej firmy jest pani kilka tysięcy, może zapomnieli, w końcu obracają wielkimi pieniędzmi, a nie takimi jak Pani wpłaciła, a numeru telefonu do siedziby i tak pani nie dam bo mamy setki klientów"...
Wysłałam przedsądowe wezwanie do zapłaty ale nie sądzę, ze to coś da.
Czy mozna to gdzieś jeszcze zgłosić? Zawiadomienie do banku prowadzącego rachunek powierniczy? Urzad skarbowy?
Chociaż jakiś rejestr dłużników? Cokolwiek, żeby nie byli tak bezkarni?
 
Nie, skuteczny będzie tylko pozew.
 
Powrót
Góra