Dlaczego nikt nie zamyka nielegalnej działalności?

  • Autor wątku Autor wątku stonka98
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stonka98

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
7
Od ponad roku mieszkam pod mieszkaniem, w którym prowadzona jest nielegalna opieka dzienna. Wielokrotnie zgłaszałam to do sanepidu i na policję, z Urzędu Miasta otrzymałam mailowe potwierdzenie, że opieka jest nielegalna, w wykazie opiekunów dziennych do dziś działalność nie jest zarejestrowana.
Do dzisiaj nikt jej nie zamknął...
US wysłał mi jedynie pismo, z którego wynika, że może śledztwo jest prowadzone, a może nie - to ich sprawa, nie będą mnie informować ani o tym, czy śledztwo jest, czy nie jest prowadzone, ani o jego wynikach.
Najgorsze, że od ponad roku niemal non stop w ciągu dnia słyszę wycie dzieci, walenie w sufit (ich podłoga), wrzaski i ryki. Przypuszczam, że normy akustyczne budynku są przekroczone. Nie mogę normalnie funkcjonować. Czasami jest taki rumor, że boję się, że sufit mi się zwali na głowę...
Patologia, która prowadzi opiekę dzienną, traktuje ją bardziej jako przechowalnię - bachory wyją, ile wlezie, a ze strony prowadzących zero reakcji.
Zgłaszałam to wszystko wielokrotnie. Niestety wygląda na to, że sanepid szybciej zamknie kolejną restaurację, która przez 50 lat płaciła uczciwe podatki niż nielegalną patologiczną opiekę dzienną. Po ostatnich zgłoszeniach już nawet nie przyszli.
Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Sprzedać mieszkania nie mogę - mam sprawę w sądzie z tytułu rękojmi z poprzednimi właścicielami, właśnie z powodu niepoinformowania o istnieniu niezgodności w zakresie norm akustycznych i funkcjonowaniu nielegalnej opieki dziennej. Sądy niestety pracują bardzo wolno - sprawa potrwa pewnie z 3 lata....
 
Powrót
Góra