Ż
Żelisław
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2019
- Odpowiedzi
- 192
Nie potrafię zrozumieć dlaczego umieszczone w ustawie sformułowanie "sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu" powoduje, że znaki drogowe tracą moc. Analogicznie w przypadku ruchu kierowanego przez policjanta. Można to przecież rozumieć dwojako: patrzymy na wszystko po kolei, a więc osoba kierująca ruchem, światła, znaki, przepisy ogólne lub tak jak ma to faktycznie miejsce: osoba kierująca ruchem, światła i znaki pomijamy, przepisy ogólne.
Czy to dlatego, że ta pierwsza opcja prowadziłaby do absurdu, np. policjant otwiera ruch, a światło jest czerwone, więc kierowca nie jedzie? Czy obecny stan rzeczy wynika z językowej wykładni tego przepisu?
Czy to dlatego, że ta pierwsza opcja prowadziłaby do absurdu, np. policjant otwiera ruch, a światło jest czerwone, więc kierowca nie jedzie? Czy obecny stan rzeczy wynika z językowej wykładni tego przepisu?