Michaels1800 napisał:
Dlaczego polskie prawo jest tak beznadziejne?
Prawo to tylko prawo. Linijki literek na papierze.
To co Cię faktyczne interesuje, to prawdopodobnie pytanie dlaczego ludzie wprowadzający prawo w życie i egzekwujący je tak często robią to na niskim poziomie. Ale to pytanie można uogólnić. Dlaczego tak wiele osób we wszelkich dziedzinach i branżach nie stara się wykonywać swych obowiązków z dnia na dzień coraz lepiej, dlaczego czasem niezbyt myślą przy tym, albo kierują się niemerytorycznymi pobudkami.
Zapewne i Ty to i owo wżyciu robisz byle jak, a w każdym razie jest pewnie nie jedno, co mógłbyś robić lepiej. Odpowiedz sobie dlaczego nie robisz wszystkiego coraz lepiej i będziesz miał dobry początek do odpowiedzi bardziej uogólnionej.
Dlaczego układane jest pod przestępców?
Nie sądzę by było układane pod przestępców. Poza tym przestępcy to ludzie, więc chyba to prawo jest układane pod ludzi.
Dlaczego chroni polityków, jaki sens mają ich immunitety?
Podobnie jak wyżej - mam wrażenie że polityków bardziej chronią inni ludzie (np. inni politycy) niż samo prawo. A immunitet jest np. po to, żeby nie można było przeciwników politycznych zamknąć pod byle pozorem w więzieniu przed ważnym głosowaniem. Że przy okazji słusznego założenia immunitet bywa nadużywany to znów raczej leży po stronie czynnika ludzkiego, a nie samej treści prawa.
Dlaczego policja, która ściga za łamanie przepisów sama ich nie przestrzega, dlaczego czują się bezkarni?
Bo są tylko ludźmi. Bo pewnie uważają, że faktycznie mogą być bezkarni (z różnych powodów np. też i z takich, że niewielu ludzi będzie chciało i umiało reagować na takie zachowania policjantów).
Dlaczego za zabójstwo nie siedzi się dożywocia w praktyce, a nie w teorii?
W teorii też nie zawsze siedzi się do śmierci.
Dlaczego głodny chłopak, który ukradnie bułkę ze sklepu odsiedzi taką samą karę albo dłuższą, jak pedofil, który zgwałcił dziewczynkę.
To jest bzdura.
Dlaczego to polskie prawo oszczędza takich śmieci, którzy mają układy, kasę.
Jeszcze raz - to nie prawo, to inni ludzie.
Dlaczego policja umie tylko karać, a nie umie pomóc.
Dlaczego jest tak, że jak widzę gościa, który leży zalany(być może w trupa) i dzwonię na policję, to oni mnie odsyłają na pogotowie, a pogotowie mówi, że mam dzwonić na policję?
Np. dlatego, że kulturowo, cywilizacyjnie, czy w sferze kontaktów społecznych jesteśmy dość prymitywni. Niezbyt wrażliwi, skupieni na sobie i swoich najbliższych, niezbyt chętni do myślenia o innych, mało skłonni do bycia odpowiedzialnymi, czy do myślenia o problemach, konfliktach w szerszej perspektywie niż własny - krótkoterminowy często - interes. Ale myślę, że powoli się uczymy.
I powiedzcie, co się zmieniły od komuny? Nic, jest tak samo albo jeszcze gorzej.
Zacznij zmieniać i zachęcać innych do zmian.
Oczywiście powyżej podałem Ci masę uogólnień, ale to nieuniknione jeśli chce się pisać krótko.