Dług 2 razy umorzony, sprzedany. Dłużnik nie żyje.

  • Autor wątku Autor wątku gness
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gness

Użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
49
Kilka dni temu odeszła moja mama. W czasie porządkowania jej rzeczy razem z rodzeństwem natknęliśmy się na pismo od komornika informujące o stanie zaległości w sprawie egzekucyjnej. Sprawa prowadzona jest z wniosku Prim Inova GmbH z siedzibą w Baar (Szwajcaria).

Należność główna to ok 17 tys., odsetki to prawie 7 tys.

Nikt z nas nie wiedział o żadnych kredytach, dopiero przyjaciółka mamy wyjaśniła, że sporo lat wcześniej (nie wie dokładnie kiedy, pewna jest tylko tego, że część mojego pełnoletniego dziś rodzeństwa była wtedy jeszcze małymi dziećmi) mama, próbując poprawić nieco trudną sytuację finansową naszej rodziny, wzięła kredyt na ok. 6 tys w Biurze Kredytowym Chrobry. Przez jakiś kredyt był spłacany, później znów zabrakło pieniędzy i wpłaty skończyły się. Z tego, co orientuje się przyjaciółka dług mamy był umarzany dwukrotnie, a to, że sprawa toczona jest z wniosku Prim Inova GmbH znaczy, że ta firma wykupiła dług mamy i teraz to my będziemy musieli go spłacać.

Czy ktoś orientuje się, jakie kroki powinniśmy poczynić z tatą w tej sprawie? Co nam grozi? Gdzie zaczynać?
Bardzo proszę o pomoc.
 
A co mama poza tym długiem zostawiła w spadku?
 
Mama wspólnie z tatą są właścicielami naszego domu. Do niej również należy 1/2 domu jej nieżyjących już od dawna rodziców (druga połowa należy do jej brata). Wiem, że planowała zrzec się swojej połowy na rzecz bratanicy i jej męża, którzy obecnie dzielą ten dom z bratem mamy. Niestety nie zdążyła tego zrobić.

Jeśli ma to jakieś znaczenie, to chciałabym dodać, że przed chwilą dowiedziałam się, że kredyt mógł być zaciągnięty ok 10 lat temu.

Nie było testamentu, nie mamy samochodu, nic więcej nie było na nią zapisane.
 
Ostatnia edycja:
To ja bym radził poczekać aż wierzyciel was znajdzie. Żeby dalej prowadzić egzekucję wobec spadkobierców powinien uzyskać postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku.
 
Jeszcze kilka pytań:
Czy to nabycie odbywa się automatycznie po śmierci rodzica? Czy my podejmujemy jakieś działania w tym kierunku?
Znajomi, którzy wiedzą o tej sprawie, zalecają, że powinniśmy zrzec się spadku. Ale co w takiej sytuacji dzieje się z domami?
Jak wygląda sprawa z przedawnieniem się tego długu?
U kogo/gdzie szukać jakichkolwiek informacji na jego temat? Chodzi mi o dokładny termin zaciągnięcia, o dwukrotnie umorzenie itd.
 
Spadek nabywa się automatycznie, ale ten fakt musi być potwierdzony sądowym stwierdzeniem nabycia lub notarialnym poświadczeniem dziedziczenia, którego nie uzyskuje się automatycznie, ale na wniosek (również wierzyciela).
Odrzucenie dwóch połówek domów z powodu długu na 25tys. to chyba niezbyt dobry pomysł.
10 lat przedawnienia dla roszczeń stwierdzonych prawomocnym wyrokiem lub nakazem. Wniosek o wszczęcie egzekucji przerywa bieg przedawnienia, zaś skutku tego nie niweczy późniejsze umorzenie postępowania egzekucyjnego z powodu bezskuteczności.
 
Może to wina stanu, w jakim obecnie jestem, ale nie rozumiem tego fragmentu:
zolko napisał:
10 lat przedawnienia dla roszczeń stwierdzonych prawomocnym wyrokiem lub nakazem. Wniosek o wszczęcie egzekucji przerywa bieg przedawnienia, zaś skutku tego nie niweczy późniejsze umorzenie postępowania egzekucyjnego z powodu bezskuteczności.
Mogę prosić powtórkę jaśniej, jak małemu dziecku?
Od którego momentu liczone jest to 10 lat?

W znalezionym piśmie doczytałam się czegoś takiego:
"Sprawa egzekucyjna z wniosku XXX przeciwko XXX w na podstawie tytułu wykonawczego: Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 26-04-2013, sygnatura akt XXX, zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 10-06-2013."
Co to znaczy, co to za daty? Co za postępowanie upominawcze? Z tego co się orientuję, ostatnie umorzenie miało miejsce niecałe 5 lat temu (nie mam jak się dowiedzieć dokładnych terminów), czy to się jakoś ze sobą wiąże?

Bardzo dziękuję za cierpliwość.
 
Nie mogę teraz wszystkiego wyjaśnić. Na pewno znajdziesz odpowiedzi w innych wątkach.
Znalezione pismo to świeża sprawa. Skąd masz pewność że dotyczy starej umarzanej egzekucji?
Oczywiście zgodnie z zasadami współżycia długi trzeba płacić, ale w praktyce nie wszyscy spadkobiercy chcą tego w równym stopniu, czasem wierzyciel wymięknie w obliczu trudności w uzyskaniu stwierdzenia nabycia. Dlatego podawanie się mu na tacy może nie być dobrym pomysłem, zwłaszcza że do chwili działu spadku spadkobiercy odpowiadają solidarnie, czyli komornik wyegzekwuje od tego od kogo może.
Wziąć też pod uwagę można że jeżeli wierzyciel prawdopodobnie kupił tą wierzytelność za ułamek wartości, to może zgodzi się ją niedrogo sprzedać...
 
A ja z ostrożności przyjęłabym spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Bo widać, że różnych "kwiatkow" może być wiele. Z pewnością ostatni nakaz zapłaty nie dotyczy dawnego długu: z powodu powagi rzeczy osądzonej nie da się dwukrotnie uzyskać nakazu zaplaty tego samego długu. Więc lepiej przeprowadzić spis (jest odpłatny, ale cóż...) i działać zgodnie z uzyskanym wynikiem.

Zresztą, na Foprum istnieje przyklejony Poradnik spadkobiercy/spadkodawcy autorstwa ffenix (link w jej podpisie). Odpowiada na wiele pytań.
 
Tak. Z ostrożności można rozważyć czy wydać parę tysięcy na spis inwentarza, żeby komornik wpisał tam wyceny dwóch nieruchomości i jeden dług.
 
Powrót
Góra