B
babalou
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 4
Kilka miesięcy temu wziąłem kredyt w jednej z firm oferujących kredyty "chwilówki". Był to mój pierwszy taki kredyt i z obaw przed udostępnianiem danych osobowych podałem nieprawdziwe dane (PESEL i nr. dowodu). O dziwo system, który rzekomo weryfikuje to w bazach zaakceptował te dane i przyznano mi pożyczkę. Przez pierwsze 2 miesiące przedłużałem o kolejny miesiąc w terminie, co jest dowodem na to, że nie chciałem wyłudzić żadnej kwoty. W kolejnym miesiącu wyjechałem za granicę do pracy i nie miałem dostępu do sieci. Po przyjeździe przeczytałem e-maile od firmy o przekazaniu długu do firmy windykacyjnej, ponieważ nie wpłaciłem kwoty. Tutaj zaczyna się mój problem. Chcę w końcu spłacić tą pożyczkę, ale od 1,5 miesiąca nie otrzymuję odpowiedzi zarówno od tejże firmy pożyczkowej, jak i od firmy windykacyjnej jaka jest ostateczna kwota do zapłaty oraz na jaki rachunek mam uiścić opłatę. Sprawa nie wygląda komfortowo, bo licznik kwoty odsetek bije, a kontaktu brak.
Generalnie rzecz biorąc mógłbym mieć pewien rodzaj spokoju ze względu na to, że wszystkie dane oprócz imienia i nazwiska są nieprawdziwe.
Jak wspomniałem wcześniej, przez 2 msc. regularnie przedłużałem pożyczkowej, ponieważ wysłałem do nich już 4 wiadomości z prośbą o kontakt.
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji?
Generalnie rzecz biorąc mógłbym mieć pewien rodzaj spokoju ze względu na to, że wszystkie dane oprócz imienia i nazwiska są nieprawdziwe.
Jak wspomniałem wcześniej, przez 2 msc. regularnie przedłużałem pożyczkowej, ponieważ wysłałem do nich już 4 wiadomości z prośbą o kontakt.
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji?