Dług a przedawnienie

  • Autor wątku Autor wątku Joker2805
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Joker2805

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
18
Witam, zacznę od tego iż, sprawa głównie dotyczy mojego chrzestnego.
Mój chrzestny jest samotnym kawalerem, który lubi sobie wypić coś mocniejszego „od czasu do czasu” (czyt. Codziennie). W dniu 30.01.2006r. jakieś cwaniaki wzięły na niego jakaś pożyczkę na kwotę ok. 10 tys. zł, napewno na jakieś lewe zaświadczenie ponieważ wówczas wujek nigdzie nie pracował. W KRD widnieje 1 zobowiązanie bezsporne na kwotę 10 245,09 zł, wierzytelność została nabyta 30.12.2010r na podstawie umowy cesji od *** banku. Termin wymagalności 30.12.2010 (2743 dni po terminie) , data wysłania wezwania 02.05.2012. Wszystko to wiemy z raportu KRD. Chrzestny ma jeszcze brata również samotnego kawalera, który mieszka w innym mieście. Chrzestny mieszka w domu którego wlascicielem jest jego zmarła w 2004r mama i oni oboje chcą mi ten dom przepisać w formie dozywotki lecz aby tego dokonać najpierw muszą go przepisać na siebie. I tutaj pojawia się pytanie czy wierzyciel tego dlugu (***) może jakoś zająć ten dom w momencie gdy chrzestny go nabędzie w formie spadku? Czy mogą oni potem mi go spokojnie odpisać? Co zrobic z tym długiem? Z góry dziękuje za odpowiedzi!


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
I tutaj pojawia się pytanie czy wierzyciel tego dlugu (***) może jakoś zająć ten dom w momencie gdy chrzestny go nabędzie w formie spadku?
Najpierw to musieliby uzyskać korzystny dla siebie wyrok. A to niemożliwe przy najmniejszym sprzeciwie chrzestnego "ja tego nie podpisywałem" poparte dokumentacją z prokuratury/policji na temat dochodzenia w sprawie wyłudzenia przez owych "cwaniaków".

Co zrobic z tym długiem?
To nie jego dług, bo to nie on brał pożyczkę. Więc nic.

Ale tak szczerze mówiąc, to tutaj nic się nie zgadza i wpis w KRD na 100% nie dotyczy tego zadłużenia.

Bo
W dniu 30.01.2006r. jakieś cwaniaki wzięły na niego jakaś pożyczkę na kwotę ok. 10 tys. zł
I oczywiście nikt jej nie spłacał, więc
Termin wymagalności 30.12.2010 (2743 dni po terminie)
Niemożliwe. Żaden bank nie czekałby tyle z wypowiedzeniem umowy pożyczki. Więc dług w KRD musi dotyczyć czegoś innego.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dziękuje za zainteresowanie tematem, w raporcie KRD tytuł prawny widnieje jako: „Wierzytelność z tytułu umowy o kredyt konsumencki nr 4406200/00002263/06 z dnia 2006-01-30 nabyta na podstawie umowy cesji z: dnia 2010-12-30 od *** S.A. (dawniej *** S.A.)”. Chrzestny nigdy nie brał żadnych pożyczek oprócz tej. Podobno był pijany jak coś podpisywał i oni mu coś zapłacili za to czy coś w tym stylu, nie chciałbym tez aby chrzestny miał jakieś nieprzyjemności z tego, ze np podał nieprawdziwe dane, mimo iż był tylko tzw słupem. Czy dobrze rozumiem, ze może On wraz z bratem wystąpić o podział majątku i normalnie mi go przepisać w ramach dozywotki?


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Hmm... No ja źle zrozumiałem (bo myślałem, że owe "cwaniaki" wzięły kredyt na jego dane, a nie, że to on go wziął - tak to napisałeś).

Dług wygląda na przedawniony, ale pewności nie można mieć, skoro równie dobrze mógł jakieś diabli wiedzą adresy mieć tam podane.

On zawsze to może zrobić, nawet jeśli okazałoby się, że ten kredyt jest jednak do spłaty, to nie można ani skazać go z 300kk ani też skarżyć skargą pauliańską takiej czynności, o ile od ręki spłaci i już.

W przeciwnym razie naraża się na odpowiedzialność karną, nie wspominając o tym, że Ty to nic z tego miał nie będziesz (i tak zostanie zlicytowany).

Tylko, że mnie się nie wydaje, żeby ten kredyt w ogóle istniał. Trzeba byłoby zobaczyć czym dysponuje ***o. A tego dowiemy się w razie sprawy sądowej.


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Faktycznie źle to napisałem, fakt faktem, ze to chrzestny zaciągnął pożyczkę mimo iż nigdzie nie był i tylko coś podpisał. Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Jak dowiedzieć się czy dług jest przedawniony? Kiedy może dojść do rozprawy sądowej?
 
Czy może ktoś pomoc?
 
Joker2805 napisał:
Czy może ktoś pomoc?

Tak naprawdę dopiero jak złożą pozew to zobaczysz czym dysponują , i wtedy będzie można sprawdzić czy to się przedawniło.
 
karaczoch napisał:
Tak naprawdę dopiero jak złożą pozew to zobaczysz czym dysponują , i wtedy będzie można sprawdzić czy to się przedawniło.

Czyli trzeba rozpocząć sprawę spadkowa i czekać kiedy się odezwą i najlepiej być przygotowanym na zapłatę tego dlugu?
 
Rozpocząć tak czy owak. Co do spłaty - to, że nie jest przedawnione (być może) nie oznacza, że na pewno będzie do spłaty. Na to nie ma wielkiej szansy.
 
Nie ma wielkiej szansy ze względu np. na to, iż ultimo może nie posiadać oryginału umowy i innych dokumentów? Jakby nie patrząc od pożyczki minęło około 12 lat, jak myślicie czy mogą oni jeszcze skutecznie wyegzekwować spłatę pożyczki?
 
Ostatnia edycja:
Nie ma wielkiej szansy ze względu np. na to, iż ultimo może nie posiadać oryginału umowy i innych dokumentów?
Ja bym się zdziwił, jakby sama cesja była w porządku, o oryginale umowy i przyległościach to ja nawet jeszcze nie myślałem, to już dla nich będzie "wyższa szkoła porządków w papierach".

Jakby nie patrząc od pożyczki minęło około 12 lat, jak myślicie czy mogą oni jeszcze skutecznie wyegzekwować spłatę pożyczki?
Pewnie, że tak. To zależy od tego co i jak zrobią oni, oraz co i jak zrobi ewentualnie pozwany, czyli Twój chrzestny.
 
Syphar napisał:
Ja bym się zdziwił, jakby sama cesja była w porządku, o oryginale umowy i przyległościach to ja nawet jeszcze nie myślałem, to już dla nich będzie "wyższa szkoła porządków w papierach".


Pewnie, że tak. To zależy od tego co i jak zrobią oni, oraz co i jak zrobi ewentualnie pozwany, czyli Twój chrzestny.

Wiem żeby się wystrzegać jakiejkolwiek formy kontaktu z ultimo tak dlugo jak tylko będzie to możliwe. Do tej pory przysyłają jakieś pisma w, których informują o niskich ratach orqz zeby wpłacić 165zl na jakiś tam rachunek i później wpłacać zgodnie z harmonogramem, który przyślą wraz z ugodą.
 
Nigdy jeszcze nie widziałem ugody z firmą windykacyjną korzystnej finansowo dla dłużnika. Być może takie istnieją, a ja na nie nie natrafiłem, ale sporo ugód miałem okazję czytać. I w każdym przypadku opłacało się bardziej przebrnąć sprawę sądową nawet tam, gdzie było jasne, że jest z góry przegrana.
 
Powiem szczerze, ze jeżeli jest jakaś nadzieja to nawet ze względu na ograniczony budżet będę się starał aby jakos przedawnić ten dług. Podejrzewam, ze ich ugoda to poprostu spłata wierzytelności w ratach. A co oznacza to, ze w raporcie KRD dług widnieje jako zadłużenie bezsporne?
 
To, że nie toczy się w tej sprawie spór, a dłużnik nie kwestionuje tego zadłużenia. A czemu nie kwestionuje to chrzestnego pytaj.
 
Chrzestny, ze tak powiem ma wywalone na to co będzie, przez to pewnie tez się wpakował w taki szajs. Muszę pójść do jakiegoś adwokata w mojej okolicy i się dowiedzieć, może czegoś się dowiem. Tak czy siak chciałbym podziękować za poświęcony czas! Życzę wszystkiego dobrego!



Do zamknięcia.
 
po jakim czasie ulega przedawnieniu kara umowna za uslugi telekomunikacyjne
 
Powrót
Góra